Cracovia - Jagiellonia. Wielkie emocje, zabrakło tylko jednego...

(KS)
Udostępnij:
Jagiellonia zremisowała na wyjeździe 0:0 z Cracovią. Obie drużyny stworzyły kilka wyśmienitych okazji na strzelenie gola i nikt po meczu nie był zadowolony z wyniku.

Jagiellonia przystąpiła do spotkania z kilkoma zmianami w składzie w porównaniu do przegranego 0:2 meczu z Koroną Kielce. W wyjściowej "11" zabrakło pauzującego za kartki Thiago Rangela Cionka. Do gry wrócił natomiast inny kartkowicz Alexis Norambuena. W drugiej linii pojawił się debiutujący w barwach Jagi Tomasz Bandrowski. Tym razem na ławce rezerwowych usiadł Tomasz Frankowski, a rolę jedynego napastnika pełnił Grzegorz Rasiak. Rasiaka wspierał Nika Dzalamidze, ustawiony jako środkowy ofensywny pomocnik.

Roszady taktyczny przyniosły efekt. W pierwszej połowie spotkania lekką przewagę posiadała Jagiellonia. Białostoczanie prezentowali bardziej dojrzały futbol od gospodarzy. Akcje żółto-czerwonych były szybsze i groźniejsze. Brakowało natomiast dokładności i przede wszystkim strzałów. Przed przerwą Jaga nie oddała ani jednego celnego uderzenia na bramkę Wojciecha Kaczmarka. Cracovia była pod tym względem niewiele lepsza. W 36. minucie celnie strzelał Koen van der Biezen, ale Grzegorz Sandomierski bez trudu złapał piłkę.

Na początku drugiej części meczu Jaga zaatakowała z większą energią. W 53. minucie mogło być 1:0 dla białostockiego zespołu, ale Rasiak w dogodnej sytuacji strzelił zbyt lekko i Kaczmarek nie miał żadnego kłopotu z obroną uderzenia.

Cztery minuty później Kaczmarek był już bezradny, lecz dopisało mu szczęście. Potężną bombą popisał się Dzalamidze. Piłka odbiła się od poprzeczki, potem słupka i nie wpadła do siatki... W 66. minucie Kaczmarek cudem obronił strzał Makuszewskiego.

Jaga nie wykorzystała kilku wybornych okazji na zdobycie bramki, co mogło się zemścić. W 74. koszmarny błąd popełnił Tomasz Porębski. Po kiksie młodego obrońcy Aleksejs Visnakovs wyszedł na czystą pozycję, ale przegrał na 17 metrze pojedynek z Sandomierskim, który fantastyczną interwencją nogami uratował zespół przed stratą gola.

W 83. minucie znowu wspaniałą paradą popisał się Sandomierski, broniąc uderzenie Vladimira Boljevicia.

Cracovia - Jagiellonia Białystok 0:0
Cracovia: Kaczmarek - Żytko, Nawotczyński, Hosek, Suart - Struna, Radomski (35 Boljević), Bartczak, Szałachowski - Matulevcius (69 Visnakovs), van der Biezen.
Jagiellonia: Sandomierski - Norambuena, Porębski (88 Arzumanyan), Gusić, Nowotka (62 Pejović) - Kupisz, Bandrowski, Tymiński, Makuszewski - Dzalamidze - Rasiak (65 Frankowski).
Żółte kartki: Żytko, Suart, Nawotczyński (Cracovia), Nowotka, Pejović, Dzalamidze, Norambuena (Jagiellonia).
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów: 7500.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

s
sport i wiadomości.
:angry:Plan byl dobry ale skuteczność zerowa a miało być -szkoda bo następne mecze u siebie i na wyjazdach to strach pomyśleć,jak się z Crakowią nie wygrywa to z kim ?
K
KIBOL
jaki jest plan- po ilu porażkach JAHI nowy trener zostanie odprawiony ????
k
kibic
Tak, jak wcześniej pisałem - "początki są zawsze trude". Ale ten mecz był już na dobrym poziomie. Hajto, dalej tak.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie