Czy 700 milionów euro pomocy dla Grecji zatrzyma falę migrantów, która chce szturmować Europę? [wideo]

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Wizyta najwyższych urzędników Unii Europejskiej w Grecji zakończyła się obietnicą pomocy finansowej dla Aten, by te uszczelniły swoje granice przed falą migrantów.

Czy wizyta wysokich urzędników unijnych na pograniczu turecko-greckim, szturmowanym przez tysiące nielegalnych migrantów, którzy chcą się dostać się do Europy uspokoi sytuację?

Wydaje się, że na razie tak, choć nadal wielu migrantów mamionych słowami tureckiego przywódcy, że Unia Europejska na nich czeka, marzy o przedostaniu się do Grecji i dalej do zachodniej Europy.

Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, Charles Miche, przewodniczący Rady Europejskiej oraz David Sassoli, przewodniczący Parlamentu Europejskiego w towarzystwie greckiego premiera Kyriakosa Mitsotakisa dokonali inspekcji greckiej granicy lądowej.

Potem von der Leyen obiecała wsparcie dla Grecji w wysokości 700 mln euro. Środki pójdą głównie na pomoc dla Fronteksu, który wesprze Ateny w uszczelnianiu swoich granic oraz na ochronę ludności, w tym sprzęt medyczny i na budowę ośrodków dla migrantów.

- Greckie zmartwienia to też nasze zmartwienia, mówiła Ursula von der Leyen na przejściu granicznym w Kastanie. Dodała, że ta granica to nie tylko granica grecka, ale także europejska.

- Stoję tutaj jako europejczyk u waszego boku ... Przybyliśmy, aby przekazać Grecji oświadczenie o solidarności europejskiej i wsparciu, mówiła von der Leyen.

Wyraziła też współczucie dla migrantów, których zwabiono fałszywymi obietnicami, mając na myśli słowa tureckiego lidera, że Europa zachodnia czeka na migrantów.

Charles Michel dodał, że ważne jest, aby chronić granice Europy, ale też szanować prawo międzynarodowe. Wezwał Turcję, by ta dotrzymała zapisów porozumienia z 2016 roku.

Z kolei premier Mitsotakis mówił, że Grecja nie może i nie będzie szantażowana. To nie jest już problem uchodźców – dodał. To próba wykorzystania zdesperowanych ludzi do promowania swojego programu geopolitycznego i odwrócenia uwagi od straszliwej sytuacji w Syrii, powiedział.

Tym samym Bruksela wysłała mocne przesłanie poparcia dla Grecji w jej próbach powstrzymania migrantów przekraczających granicę z Turcji.

-Naszym priorytetem jest zapewnienie porządku na greckiej granicy zewnętrznej, która jest też granicą europejską- mówiła szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Była to unijna reakcja na groźbę zalewu Unii przez nielegalnych migrantów, którzy ruszyli z Turcji w drogę do Grecji po tym, jak Ankara zniosła nad nimi kontrolę.

Taką kontrowersyjną decyzję podjął turecki prezydent po stracie ponad 30 żołnierzy w walkach w północno-zachodniej Syrii, gdzie próbuje stworzyć bezpieczny obszar, na który by przesiedlono miliony syryjskich uchodźców, których Turcja przyjęła podczas wojny domowej.

Erdogan naciska na Brukselę, by ta pomogła mu w konflikcie w Syrii. Wydaje się to nierealne, po Damaszek wspiera Rosja. Być może Erdogan naciska na Unię i dlatego, by ta zapłaciła Ankarze więcej za powstrzymanie milionów syryjskich uchodźców, którzy przebywają w tureckich obozach.

Na razie pierwszy krok wykonali unijny liderzy zapowiadając pomoc w ochronie granic Grecji. Od soboty greckie służby zatrzymały 24 tys. osób, które chciały się dostać do tego kraju z Turcji.

Premier Austrii Sebastian Kurz już oskarżył prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana o wykorzystywanie migrantów jako narzędzia do szantażowania Unii. Kurz zapowiedział, że jego kraj wzmocni swoje granice, by nie dopuścić do powtórki sytuacji z roku 2015, kiedy to milion migrantów przybyło do Europy.

Unijny minister spraw zagranicznych Josep Borrell ma odwiedzić niebawem Ankarę, aby omówić decyzję Turcji o zniesieniu ograniczeń dla migrantów, rezygnując tym samym z zapisów umowy zawartej z UE w 2016 roku.

20 marca 2016 r. Unia i Turcja zawarły umowę, na mocy której syryjscy uchodźcy, którzy przybyli na wyspy greckie, byli odsyłani z powrotem do Turcji. W zamian Turcja otrzymała 6 mld euro na pomoc dla migrantów i uchodźców.
Za każdego Syryjczyka wydalonego z Grecji do Turcji kolejna osoba miała być przesiedlona z Turcji do UE.

Po podpisaniu umowy liczba migrantów przybywających do Grecji gwałtownie spadła.

Materiał oryginalny: Czy 700 milionów euro pomocy dla Grecji zatrzyma falę migrantów, która chce szturmować Europę? [wideo] - Polska Times

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Po co 700 mon Euro? Wystaczy sto karabinów maszynowych za amunicją, 15 czółgów i rozkaz zastrzelenia każdego najeźdźcy.

m
miszcz

Te pieniądze powinny dać Niemcy a nie unia. A Merkel powinna odpowiedzieć karnie za zaproszenie "matek z dziećmi" do europy.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3