Da się znaleźć środki na remont

Hubert Bar [email protected]
- Te okna mają ponad 40 lat! - mówi Marian Ksepka z bloku przy Rządowej 10. - Pokruszony kit w wielu miejscach odpadł już od szyb. Ramy próchnieją. W końcu zaczną wypadać same szyby.
- Te okna mają ponad 40 lat! - mówi Marian Ksepka z bloku przy Rządowej 10. - Pokruszony kit w wielu miejscach odpadł już od szyb. Ramy próchnieją. W końcu zaczną wypadać same szyby. H. Bar
Łomża Rozwiązania zawsze się pojawią, jeśli chce się prowadzić dialog. Różnice między właścicielami a najemcami mieszkań zacierają się, gdy wszystkich dotyczą te same problemy.

Po naszym atykule o fatalnym stanie zaniedbanych budynków przy ulicy Rządowej i Pocztarskiej sprawy nabrały tempa. Lokatorzy podjęli wspólne działania. Monitowali w tej sprawie pismami dyrektora MPGKiM w Łomży Arkadiusza Kułagę, a także prezydenta Jerzego Brzezińskiego i przewodniczącego Rady Miasta Wiesława Grzymałę. Nie uzyskali jednak żadnych konkretnych odpowiedzi.

Nie można dłużej czekać
Zniecierpliwieni mieszkańcy mają już dość! Płacą bardzo dużo za ogrzewanie, bo okna i drzwi na klatkach schodowych są nieszczelne. Mają kłopoty z przeciekającymi dachami, wilgocią i grzybem na ścianach. Opłakany stan bloków wymaga natychmiastowych działań. Czując się lekceważeni przez władze, zwrócili się o pomoc do radnych: Krystyny Michalczyk-Kondratowicz i Jana Kleczyńskiego oraz do posła Lecha Antoniego Kołakowskiego.

Interpelacje posła i radnych odniosły skutek. Wczoraj w siedzibie ZGM odbyło się zebranie, w którym uczestniczyli zarówno lokatorzy mieszkań własnościowych, jak i najemcy. Przyszli razem, by uporać się ze wspólnym problemem.

- Plany remontu zostały sporządzone jeszcze w okresie przygotowań do rewitalizacji miasta - powiedział Arkadiusz Kułaga.

Wyjaśnił też zasady rozdziału środków na remonty bloków, w których część lokatorów to właściciele mieszkań, a częśc to najemcy.

- Miasto może dofinansować remont, ale potrzebny jest wkład lokatorów - tłumaczył Kułaga. - Długo jednak trzeba czekać, by ze składek na fundusz remontowy uzbierać kwotę potrzebną do rozpoczęcia kompleksowego remontu remont zniszczonych bloków - mówił, odpowiadając na postulaty mieszkańców.

Zawsze jest rozwiązanie
Lokatorzy podczas zebrania uporczywie przedstawiali swoje oczekiwania a dyrektor cierpliwie objaśniał prawne ograniczenia. Radny Kleczyński w końcu przerwał to "odbijanie piłeczki", proponując szukanie realnych rozwiązań.

Piotr Grabani, Przewodniczący Komisji Finansów w Skarbie Miasta zaproponował kilka wyjść z sytuacji. Lokatorom najbardziej spodobał się tzw. "kredyt wewnętrzny". Miasto może bowiem, za zgodą radnych, założyć brakujące pieniądze za lokatorów, a oni spłacą je w ciągu kilku lat. By podwyżki czynszu nie były zbyt dotkliwe, trzeba wybrać najpilniejsze remonty. O ich kolejności Wspólnota Mieszkaniowa ma zdecydować w ciągu kilkunastu dni.

Przypadków takich pilnych remontów na terenie ZGM jest wiele. Czy pożyczki od miasta to sposób na rozwiązanie problemów?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Majka

W Łomży, prezydent i radni - potrafią pomóc swoim mieszkańcom! W Grajewie zaś Miasto prowadzi tak pokrętną politykę mieszkaniową, że najemcy mieszkań komunalnych nie tylko remontują i modernizują za własne środki zajmowane mieszkania komunalne, ale jeszce ponoszą dodatkowe obciążenia finansowe przy ich wykupie. Są bowiem pozbawiani odliczeń poniesionych nakładów - wbrew obowiązującej uchwale Rady Miejskiej-przy wykupie tych mieszkań. Jakby tego było jeszcze mało, uparcie - jako jedyni chyba w Polsce, utrzymują na bardzo niskim poziomie bonifikatę od ceny wykupu tych mieszkań. Rada i burmistrz uważają, że przychylenie się do wniosku mieszkańców o podniesienie bonifikaty, spowoduje obniżenie wpływów do budżetu Miasta. Wydaje się, że władze Grajewa nie zdają sobie sprawy z tego, że wysokość wpływów do budżetu Miasta nie musi iść w parze z interesem jego mieszkańców!! W takiej sytuacji, czyj interes powinien być ważniejszy - mieszkańców, czy budżetu?

m
mieszkaniec

To miasto ma jakiś Skarb i jak sie p. Garabani załapal na strażnika tego skarbu?

Dodaj ogłoszenie