Deweloperka nie jest łatwym zajęciem – mówią białostoccy deweloperzy. Klienci zostawiają u nich dużo pieniędzy, ale zdaniem prezesów firm budujących mieszkania, nie jest to tzw. „łatwa kasa”.

Kliknij w galerię, aby zobaczyć jak wyglądają białostoccy deweloperzy.
Zobacz galerię
Branża mieszkaniowa od kilku lat przeżywa dynamiczny, niesłabnący wzrost, który jest porównywany do pierwszego boomu mieszkaniowego z roku 2007.

W związku z bardzo niskim oprocentowaniem lokat bankowych i małym wyborem alternatywnych możliwości ulokowania oszczędności, pewną inwestycją nadwyżki kapitału jest zakup mieszkania. Wciąż nie brakuje chętnych na zakup własnego „M”. Popyt został podtrzymany dzięki wyraźnemu wzrostowi skali kredytowania hipotecznego. Z tej sytuacji cieszą się deweloperzy.

Jednak, jak mówią deweloperzy, na rynku nie jest zbyt wesoło. A to z powodu wzrostu cen materiałów budowlanych, kosztów usług budowlanych i braku pracowników.

Przedstawiamy prezesów firm deweloperskich, które dominują na białostockim rynku mieszkaniowym i oferty mieszkań. Aby przejść do galerii, kliknij w przycisk poniżej lub w zdjęcie główne.

Zobacz koniecznie: Porannego Targi Mieszkaniowe 2018: To było mieszkaniobranie. Sporo osób znalazło wymarzone „M” [ZDJĘCIA, WIDEO]

Zobacz też:
Wypadki drogowe - pierwsza pomoc