Długa kolejka po zdrowie

Paweł Tomkiewicz [email protected]
Udostępnij:
Żadnego pacjenta nie odeślemy do domu bez udzielenia mu pomocy, ale kolejki są coraz dłuższe - przyznaje Andrzej Bujnowski, prezes spółki Pro-Medica zarządzającej Mazurskim Centrum Zdrowia w Ełku.

Przyczyną kłopotów pacjentów jest zbyt niski kontrakt placówki z Narodowym Funduszem Zdrowia na ten rok, a przez to brak pieniędzy.

Muszą czekać nawet do kwietnia

Pacjenci w ełckim szpitalu leczeni są na dziewięciu oddziałach, m.in. chirurgii, gruźlicy, pediatrii oraz kardiologii i rehabilitacji kardiologicznej. Tegoroczny kontrakt placówki z Narodowym Funduszem Zdrowia wynosi 32 mln zł. 23 mln zł z tej kwoty przeznaczone jest na najbardziej kosztowne leczenie szpitalne.

Pieniądze te już teraz są niewystarczające. A do końca roku pozostały jeszcze prawie cztery miesiące.
Za okres od stycznia do lipca nadwykonania, czyli zabiegi wykonane ponad to, co zakładał kontrakt z NFZ, wyniosły 2, 4 mln zł.

Tylko na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii na koniec lipca nadwykonania sięgały przeszło 511 tys. zł. Niewiele lepiej jest na pozostałych. Na chirurgii ogólnej wynoszą już ponad 259 tys. zł, na pediatrii 141 tys. zł, a na oddziale chorób wewnętrznych 238 tys. zł.

Ponad 410 tys. zł wynoszą natomiast nadwykonania z zakresu chemioterapii. Świadczenia te są dla mieszkańców Ełku i okolicznych powiatów o tyle ważne, że ełcki szpital jest jedyną placówką w tej części województwa warmińsko-mazurskiego, który je wykonuje.

Tak duże nadwykonania przekładają się na wydłużające się kolejki pacjentów zarówno na wizytę w poradni jak i na przyjęcia na oddziały.

W poradni kardiologicznej zapisy na wizytę do lekarza sięgają kwietnia 2012 roku. Na oddziale kardiologicznym w kolejce na przyjęcie czeka blisko 100 osób, a rehabilitacji kardiologicznej - 80 osób.
Jeszcze gorzej sytuacja wygląda na oddziale chorób wewnętrznych, gdzie na szpitalne łóżko w kolejce czeka 182 chorych, a na wizytę u okulisty aż 325 osób.

Proszą o pieniądze

Pogarszająca się dostępnością mieszkańców Ełku i okolic do świadczeń medycznych zaniepokojeni są ełccy radni.

- Wnosimy o pilne zwiększenie zawartych kontraktów do wysokości faktycznego wykonania, co pozwoli na pokrycie kosztów związanych z przyjęciem pacjentów oraz zmniejszenie kolejek oczekujących - czytamy w stanowisku ełckich radnych.

Dyrektorzy szpitali nie liczą na duże zwiększenie kontraktów ani wypłatę wszystkich pieniędzy za tegoroczne nadwykonania. Nawet w zakresie świadczeń ratujących życie.

- Nie jest dokładnie określone, jakie to są świadczenia ratujące życie. I stąd bierze się część problemów. A Fundusz robi wszystko, by utrudnić płatności albo płaci ze zwłoką - dodaje Andrzej Bujnowski.

Lekarze i dyrektorzy szpitali z niepokojem, ale i nadzieją czekają na przyszłoroczne propozycje kontraktów. Zgodnie z propozycją Ministerstwa Zdrowia w przyszłym roku Warmia i Mazury dostaną o 170 mln zł więcej. Nie wiadomo jednak, jaka część tych pieniędzy zostanie przeznaczona na leczenie pacjentów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

R
Realista
Mamy bowiem świadomość że pracowników służby zdrowia jest za dużo, szpitali i łóżek szpitalnych jest za dużo, limitowanie świadczeń zdrowotnych jest konieczne żeby lekarze nie leczyli zdrowych Polaków i nie zarabiali za dużo. Wiemy też pieniędzy w systemie ochrony zdrowia jest wystarczająca ilość a nawet więcej niż w latach poprzednich bo wszyscy korzystający z refundowanych przez NFZ świadczeń płacą składki.

Człowieku, skąd żeś się urwał? Za dużo pracowników? Średnia ilość lekarzy na 100 tys. mieszkańców najniższa w unii, a będzie jeszcze gorzej, bo średnia wieku z kolei jedna z wyższych. Notoryczny brak zapłaty za nadwykonania i to te ratujące życie, stawki za leczenie takie, że można pomarzyć o amortyzacji sprzętu, nie mówiąc już o wprowadzaniu nowoczesnych metod leczenia i leków dostępnych za tzw. zachodzie (vide: onkologia). Tak więc piszesz bzdury nie mając pojęcia o temacie. Albo jestes klakierem partii rządzącej i kazali/zapłacili Ci, byś piał z zachwytu jak jest dobrze
j
jasio
Po co nam NFZ ???
b
baczny obserwator
To są długie kolejki? Proponuję porównać podane wyżej okresy oczekiwania z innymi regionami kraju. U nas na Pomorzu kolejki sa znaacznie dłuższe i nikt nie robi z tego sensacji. Mamy bowiem świadomość że pracowników służby zdrowia jest za dużo, szpitali i łóżek szpitalnych jest za dużo, limitowanie świadczeń zdrowotnych jest konieczne żeby lekarze nie leczyli zdrowych Polaków i nie zarabiali za dużo. Wiemy też pieniędzy w systemie ochrony zdrowia jest wystarczająca ilość a nawet więcej niż w latach poprzednich bo wszyscy korzystający z refundowanych przez NFZ świadczeń płacą składki.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie