Do Białegostoku przybywają uchodźcy z Białorusi. Potrzebni są pracodawcy gotowi ich zatrudnić (ZDJĘCIA)

Olga Goździewska
Olga Goździewska
Protesty na Białorusi trwają już ponad 100 dni Polska Press
Do Białegostoku trafia coraz więcej uchodźców z Białorusi. Decyzję o ucieczce z kraju podejmują pod presją czasu i często nie są przygotowani do życia w Polsce. Uczą się języka, szukają mieszkań, potrzebują pracy. Fundacja "Okno na Wschód" apeluje do przedsiębiorców, by zgłaszali gotowość zatrudnienia Białorusinów.

Ostatnie wybory prezydenckie na Białorusi dały początek masowym protestom obywateli oraz brutalnym represjom ze strony władz. Media donoszą o kolejnych przypadkach tego, jak reżim bezwzględnie rozprawia się z przedsiębiorcami, szeregowymi pracownikami firm publicznych i prywatnych, studentami, pracownikami akademickimi, jak i z urzędnikami nielojalnymi wobec systemu. Ostatecznie wielu z nich podejmuje decyzję o szukaniu schronienia za granicą.

- Za każdym z tych osób stoi inna historia, często dramatyczna. Są osoby, które nawet nie wpadły do domu po rzeczy, miały ze sobą paszport i przyjechały do Białegostoku. Część osób kontaktuje się z nami będąc jeszcze na Białorusi. Pomagamy im załatwić wszelkie formalności. Część osób stara się o ochronę międzynarodową - mówi Paweł Mickiewicz z Fundacji "Okno na Świat".

Zobacz też:W Białymstoku powstaje Fundacja Białoruś 2020. Marina Leszczewska chce kompleksowo pomagać rodakom (ZDJĘCIA)

Jego zdaniem w obecnej sytuacji województwo podlaskie i Białystok mają szczególną rolę do odegrania. Zaledwie 60 km dzieli stolicę województwa od granicy z Białorusią. Z tego powodu nasze miasto jest często pierwszym punktem docelowym, do którego zmierzają białoruscy uchodźcy polityczni.

Mogą liczyć na wsparcie m. in. Centrum Wsparcia Cudzoziemców, działającego przy fundacji "Okno na Wschód". Od października, w ramach centrum został uruchomiony program pomocowy “Białystok dla Białorusi”. Celem jest kompleksowa pomoc i wsparcie sąsiadów, którzy w związku z prześladowaniami zostali zmuszeni do opuszczenia swojego kraju.

Każda osoba otrzymuje wsparcie konsultanta m.in. w zakresie legalizacji pobytu, pracy i edukacji oraz spraw związanych z życiem codziennym. W formie zdalnej prowadzone są również kursy języka polskiego, co umożliwia udział w nich osobom przebywającym na kwarantannie lub w ośrodkach dla uchodźców.

Od października do centrum trafiło 106 osób. Zgłaszają się tak pojedyncze osoby, jak i całe rodziny. Często są to ludzie pozbawieni środków do życia, po raz pierwszy przebywający za granicą, którzy mają problem z odnalezieniem się w nowej dla nich rzeczywistości. Nie mają pracy, stałego miejsca zamieszkania, a ich dzieci pozbawione są możliwości kontynuowania nauki. Niemal wszystkich podopiecznych centrum łączy to, że do zamieszkania w Polsce nie byli przygotowani, a decyzję o ucieczce z ojczyzny musieli podjąć pod presją czasu.

- Do współpracy zapraszamy osoby, organizacje pozarządowe, instytucje oraz przedsiębiorców, którzy nie są obojętni na aktualną sytuacją na Białorusi i chcą wesprzeć nasze działania. W szczególności poszukiwani są lektorzy języka polskiego, rosyjskojęzyczni psycholodzy, prawnicy oraz pracodawcy gotowi zatrudnić Białorusinów - zachęca Paweł Mickiewicz z Fundacji "Okno na Świat".

Białorusini mają w Białymstoku kłopot ze znalezieniem pracy z kilku powodów. Pierwszym jest kryzys związany z pandemią. Poza tym barierą często jest język. Nawet specjaliści, którzy w ojczystym kraju zarządzali zespołami, w Polsce muszą zaczynać od pracy fizycznej, bo nie znają za dobrze j. polskiego.

- Poza tym jeśli przedsiębiorca nie zatrudniał wcześniej cudzoziemców, wiąże się to z małym procesem biurokracyjnym. Z kolei osoba starająca się o zatrudnienie musi mieć pozwolenie na pracę. Pomagamy załatwić te formalności. Pomagamy też tworzyć CV. Na Białorusi wiele osób dostaje pracę przez kontakty rodzinne czy znajomych. Nie każdy zna proces jaki musi przejść u nas, od wysłania CV do rozmowy kwalifikacyjnej - zaznacza Mickiewicz.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
POlityk
20 listopada, 16:18, Gość:

Ten sam numer banksterzy próbują zrobić na Białorusi, jest tam tyle dobra do sprywatyzowania. Białorusini nie dajcie się omanic i oszukać jak Polacy po 1989r

Masz w pełni rację !!!

Polacy w tym "demokratycznym kraju są tylko siła najemną i nabywczą dla potomków pana z"wąsikiem".

Gdzie nasze zakłady takie jak : "Ursus" , stocznie , cukrownie , cementownie.

"San " ,"Jelcz "....... i setki innych ?

Dziś setki ,tysięcy ha gruntów jest we władaniu "panów " z zachodu lub spod Gór Synaj .

Dopłaty otrzymywane z unii co najmniej w 60 % wracają do "praworządnych " z zachodniej granicy.Tego jeden z drugim głupi Polak pojąc nie potrafi.

k
kasienka
20 listopada, 20:09, abadon:

W Polin już ponoć przyszykowane miejsca dla majdaniarzy białoruskich w luksusowych sanatoriach i uzdrowiskach tylko na majdaniarzy czekają,aby leczyli tu swoje rany jak to było za Ryżego po majdanie ukraińskim.

Szukają tylko jeszcze chętnych masażytek do masażu jajek w tych sanatoriach i uzdrowiskach czyli do masażu erotycznego wszak majdaniarzy trzeba dobrze wyleczyć w końcu po tych jajach dostali od OMONU he he a kto za to zapłaci no a kto my Polacy.

Ty Adolf masz seksualnego jobla jak ten od pedofili , spermy i ogórków . Różni was tylko stosunek seksualny do PiSu .

G
Gość
20 listopada, 15:38, abadon:

Pałowa Ile wlezie. Najbardziej demokratycznych w pasiaki i do kamieniołomów.

Aj! Waj! Tam wszystkie naszy żydowskie prawy człowieków do geszftów som złamante. I prawy [obraźliwe]ów som wszystkie zgwałcone.

A największe Aj! Waj! bo nasza parchata ręka do niewidzialnego rynku połamanta jest cała. Cała nasza koszer ręka w kawałkach. Łukaszenka jom połamał. Aj! Waj! jak boli.

Tam straszny jest antysyfilizm. A antysyfilizm to grzechi czienszki. Szmiertelny.

Trzeba Białoruś demokratycznie zbombardowacz, żeby Białorusziny zrobicz demokratyczny, bo ony nie wiedzo, co dla nich dobre. Bo Białorusziny grzeszą i do naszygo żidowskiego bozia jehowy nie pójdo.

20 listopada, 16:19, Gość:

Wszyscy w domu?

20 listopada, 16:40, AB:

Żydo-katolickiej, antysłowiańskiej, hołocie marzy się okrągły stół na Białorusi:

Witamy białoruską służbę bezpieczeństwa

G
Gość
20 listopada, 20:09, abadon:

W Polin już ponoć przyszykowane miejsca dla majdaniarzy białoruskich w luksusowych sanatoriach i uzdrowiskach tylko na majdaniarzy czekają,aby leczyli tu swoje rany jak to było za Ryżego po majdanie ukraińskim.

Szukają tylko jeszcze chętnych masażytek do masażu jajek w tych sanatoriach i uzdrowiskach czyli do masażu erotycznego wszak majdaniarzy trzeba dobrze wyleczyć w końcu po tych jajach dostali od OMONU he he a kto za to zapłaci no a kto my Polacy.

Mam wątpliwości, czy jest pan Polakiem, panie kapitanie SB

G
Gość

Białoruska Służba Bezpieczeństwa jak widać z treści komentarzy trafiła na forum. Wasz system pada. Wcześniej czy później odpowiecie za swoje czyny.

G
Gość

Ten sam numer banksterzy próbują zrobić na Białorusi, jest tam tyle dobra do sprywatyzowania. Białorusini nie dajcie się omanic i oszukać jak Polacy po 1989r

Dodaj ogłoszenie