MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Dopalacze sprzedają się świetnie

(luk)
W sklepie można także kupić akcesoria, m.in. fajki wodne. Najwięcej klientów sklepu ma ok. 25 lat
W sklepie można także kupić akcesoria, m.in. fajki wodne. Najwięcej klientów sklepu ma ok. 25 lat Archiwum
Białystok. Sklep z "dopalaczami" nie narzeka na brak klientów. Tymczasem resort zdrowia chce zakazać sprzedaży legalnych ciągle w naszym kraju środków zawierających BZP.

Będą zakazy

Będą zakazy

Na listę zakazanych w Polsce substancji mają trafiać środki, które za szkodliwe i wymagające kontroli uzna UE. Innych pomysłów na walkę z dopalaczami na razie w Polsce nie ma. Niedawno na listę trafiła BZP, jeden z głównych składników dopalaczy. UE już w marcu uznała, że ten środek powinien być zakazany, Teraz trwają prace nad wpisaniem na listę kolejnej substancji, tym razem pochodzenia roślinnego.

Rada Ministrów przyjęła już projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, musi go jeszcze przegłosować Sejm. Ale to i tak nie rozwiązuje problemu tzw. dopalaczy.

Benzylopiperazyna (BZP) działaniem przypomina amfetaminę, ale ciągle jest w naszym kraju legalna. Środki zawierające ten składnik dostępne są m.in. w białostockim sklepie z "dopalaczami", który od kilku tygodni działa w centrum miasta.

- Część naszych produktów zawiera BZP, jednak nie widzę w tym nic nadzwyczajnego, ponieważ jest to substancja dozwolona zarówno w Polsce, jak i większości krajów UE - zapewnia Piotr Domański, rzecznik firmy WWS Importer, która ma sieć sklepów z "dopalaczami" w Polsce, w tym w Białymstoku. - Badania amerykańskiej agencji rządowej Food & Drugs Administration wykazały, że BZP nie jest substancją szkodliwą. Potwierdzają to również badania przeprowadzone w Nowej Zelandii. Podobne opinie mają różni specjaliści od uzależnień np. kierownik Zakładu Biochemii w Instytucie Farmakologii PAN w Krakowie.

Białostocki sklep nie narzeka na brak klientów.

- Z racji tego, że w asortymencie sklepu są produkty związane z imprezami i zabawą najwięcej jest klientów w wieku ok. 25 lat - nie ukrywa Domański. - Jednak przychodzą również osoby starsze, nawet po sześćdziesiątce, osoby w garniturach z wysoką pozycją społeczną oraz osoby publiczne.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna