Dopłaty do świń mają być 5-6 razy wyższe, a koła łowieckie mogą stracić obwody za brak odstrzału dzików

Agata Wodzień
Agata Wodzień
Henryk Kowalczyk zapowiada większe rekompensaty dla rolników, który musieli z powodu ASF zawiesić hodowle świń.
Henryk Kowalczyk zapowiada większe rekompensaty dla rolników, który musieli z powodu ASF zawiesić hodowle świń. pixabay.com/iambee
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Większe dopłaty do świń mają pomóc utrzymać hodowlę trzody chlewnej w Polsce. - Będzie pomoc związana z utrzymaniem loch - zapowiada wicepremier i minister rolnictwa Henryk Kowalczyk. 5-6 razy wyższa niż dotychczas ma być również pomoc dla rolników, w których gospodarstwach wystąpiło ognisko i musieli wstrzymać hodowlę. Szef resortu uprzedza, że ministerstwo zamierza dokładniej niż dotychczas policzyć dziki, a potem rozliczyć koła z planu ich odstrzału. Mogą utracić dzierżawione obwodu łowieckie.

Wicepremier i zarazem minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk spotyka się 22 listopada z rolnikami w Pułtusku. Omawia tam problemy i proponowane rozwiązania dotyczące między innymi afrykańskiego pomoru świń.

- Mądrość ministra rolnictwa to nie jest mądrość, którą wypracowuje się w budynku na Wspólnej (siedziba ministerstwa w Warszawie - przypis red.), ale mądrość rolników, którzy się z tymi problemami spotykają - zaczął szef resortu. Pokrótce przeanalizował sytuacjena rynku trzody chlewnej i niskich cen jej skupu.

Niskie ceny świń nie wynikają tylko z ASF

- Na ostatnim posiedzeniu rady ministrów UE ten temat był podnoszony praktycznie przez wszystkich ministrów, to problem ogólnoeuropejski, choć nie wszędzie nasilenie ASF jest podobne - mówił Henryk Kowalczyk.

- To jest ten największy dramat, bo dochód nie wystarcza na pokrycie kosztów, które dramatycznie rosną - wskazywał minister, wspomniał o cenach energii czy nawozów. - Po tej dyskusji odnoszę wrażenie, ze pewnie wielu rolników w UE będzie likwidowała hodowlę trzody i pewnie wiele polskich rolników też się zastanawia.

Większe dopłaty do świń

- To spostrzeżenie prowadzi do takiego wniosku. Za kilka miesięcy czy rok ta cena zdecydowanie się podniesie. To nie fabryka gwoździ, że nagle można zwiększyć hodowlę. Moim zadaniem jest pomoc dla utrzymania hodowli - zapewnia wicepremier. Jego zdaniem to nieuniknione prawo rynku i cena świń się podniesie.

Zaznacza, że pieniędzy nie starczy na całą hodowlę, ale wsparcie będzie istotne.

- Będzie pomoc związana z utrzymaniem loch. Wykorzystamy instrument dobrostanu zwierząt, by wprowadzić, bo nie wymagają notyfikacji UE - wyjaśnia Henryk Kowalczyk.

Drugą drogą wsparcia hodowców trzody chlewne ma być ta dla terenów dotkniętych ASF, czyli rolników zmuszonych zawiesić hodowlę. Jak mówi minister rolnictwa, celem jest, "by otrzymali stosowne rekompensaty, dotychczasowe będą 5-6 razy wyższe niż dotychczasowe stawki".

Samemu afrykańskiemu pomorowi świń również rząd chce zaradzić. Minister przypomina o bioasekuracji u rolnika i planach w strefach, które najpierw miały być realizowane do kwietnia, potem do 1 listopada, teraz przedłużonych do końca listopada. - I tu apel, by to zrobić, bo weterynaria nie będzie mogła dać zgód.

Kowalczyk zapewnia, że weterynaria, ARiMR i doradztwo są zobowiązane, by bardzo skutecznie przeprowadzić i pomóc w przygotowaniu planów.

Wymienia, że dostępna jest pomoc na maty, ogrodzenia, zabezpieczenia, wiaty, które chronią pasze. - Proszę wykorzystywać i dbać o bioasekurację.

Odstrzał dzików ma być skuteczny, a brak grozi utratą obwodu

- Przymierzamy się do zabierania dzierżaw kół łowieckich za niewykonanie planu odstrzałów - zapowiada Kowalczyk. - Teraz mamy czas na to, bo jest okres zimowy, nie ma kukurydzy na polach, liście pospadały, nie ma lepszego czasu na odstrzał - uważa minister. - Pod koniec marca może będą trudne decyzje do podejmowania. Koło łowieckie może stracić obwód na rzecz innego koła.

- Przygotowujemy się do powszechnego liczenia populacji dzików poprzez wykorzystanie dronów, kamer termowizyjnych.

- Odnośnie ASF jestem bardzo krytyczny. Kolejne rządy sobie nie radzą - mówi rolnik, jeden z uczestników spotkania. Największy problem widzi w kiepskiej redukcji odstrzału dzików. - Rolnicy zakopują dziki, bo bronią się przed administracją.

Rolnik i myśliwy, uczestnik spotkania: - Robimy wszystko, co do nas należy, staramy się wykonać plany, które są nam narzucane. Poluję 3 razy w tygodniu i czasem nie widzę dzika. Policzenie jest dobry pomysłem. W moim kole czasem jest tak, że nie jesteśmy w stanie wykonać planu, bo dzika nie ma. Kołom myśliwskim zostały narzucone 2 przymusowe polowania zbiorowe w ciągu miesiąca. Gnamy te dziki i uważam, że jest wówczas większa migracja. Potrafimy więcej widzieć wilka niż dzików i tu robi się problem. W tym kierunku powinniśmy coś działać.

Mięsożerni mężczyźni bardziej szkodliwi

Wideo

Materiał oryginalny: Dopłaty do świń mają być 5-6 razy wyższe, a koła łowieckie mogą stracić obwody za brak odstrzału dzików - Strefa Agro

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie