Dowcip za dychę (304)

Redakcja
Udostępnij:
Blondynce dzwoni telefon w torebce. Grzebie, grzebie i po chwili niepowodzeń mówi: - No tak, pewnie zgubiłam.

***
- Jasiu, umiesz liczyć?
- Umiem, tato mnie nauczył.
- To powiedz, co jest po sześciu?
- Siedem.
- Świetnie, a po siedmiu?
- Osiem.
- Brawo, nieźle cię tato nauczył, a po dziesięciu?
- Walet.

***
Jakie są podobieństwa pomiędzy żoną a nietoperzem?
- Jedno i drugie nie widzi, a mimo to się czepia.

***
Policjant wrócił późno do domu i zastał żonę samą, nagą w łóżku...
- Twój kochanek tu był? Gdzie się schował? Pod łóżkiem? - pyta i zagląda tam.
Pod łóżkiem go nie było.
W kuchni? - krzyczy i zagląda do tego pomieszczenia.
W kuchni go również nie znalazł.
- W szafie? - pyta retorycznie z wyraźną irytacją.
Z szafy wychyla się ręka z banknotem 200 zł. Policjant dyskretnym ruchem ogląda się i bierze banknot.
- W szafie też go nie ma. To gdzie się schował ten drań?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie