Dowcip za dychę (337)

Redakcja
Udostępnij:

- Moja starsza siostra to dopiero ma szczęście - mówi Kazio do kolegi.
- Dlaczego?
- Była na prywatce, na której urządzono konkurs. Każdy chłopak musiał albo pocałować dziewczynę, albo dać jej czekoladę.
- No i co ?
- Przyniosła 10 czekolad!

***

Lekarz dzwoni w środku nocy do hydraulika, bo woda zalała piwnicę jego willi.
Hydraulik przybywa z ociąganiem. Staje na schodach, wrzuca do zalewającej piwnicę wody dwie uszczelki i mówi:
jeśli do jutra się nie poprawi, proszę zadzwonić.

***

Dwóch facetów siedzi przy barze i narzekają jakie to ich żony są przerażające. Pierwszy mówi:
- Moja jest tak straszna, że jak ją postawiłem na polu zamiast stracha na wróble, to ptaki oddały zeszłoroczne czereśnie.
Drugi na to:
- A moja ma wymiary 90/80/60.
- To całkiem nieźle.
- Taak... Druga noga tak samo.

***

- Tato, czy nauczyciele dostają pensje?
- Oczywiście.
- To niesprawiedliwe. Więc dlaczego my - uczniowie, zawsze musimy odwalać za nich całą robotę?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
Julcia
Siedzi bezrobotny pod kościołem i smaruje g..nem chleb.Przechodzi amerykanin -patrzy rzuca mu 5 dolarów, przechodzi anglik patrzy- rzuca mu 2 funty,nadchodzi polak patrzy ,patrzy i mówi do niego "a czemu ty tak cienko smarujesz".
G
Gość
W dniu 21.10.2008 o 23:46, John P napisał:

Przychodzi pijany dyrektor do domu i po krotkim "szafa - sciana, szafa - sciana" z pomoca zony zasida w koncu w goscinnym pokoju w fotelu. Po chwili mowi: Zosiu (do zony) - dawaj miednice bede zygac! Zona spogladajac jednym okiem na nowy dywan a drugim na nowe buty meza bez zastanowienia pobiegla do lazienki po naczynie. W miedzyczasie maz sie troche pokiwal w fotely i zasnal. Po chwili zona zjawia sie z miska i nie chcac aby Stary (maz) zabrudzil nowy dywan i buty przez sen zaczyna budzic meza mowiac: Stasiu wstawaj, wstawaj, miales zygac! A Stasio na to: Jestem pan dyrektor i potrafie szybko zmieniac decyzje - zesralem sie!Bawcie sie dobrze. Jest to przedwojenny (Stan Wojenny) kawal mojego Ojca. Pozdrawiam Janusz J. Poziemski


Setnie się ubawiłem, niezłe, ha ha ha!
b
blackghost
W dniu 21.10.2008 o 23:46, John P napisał:

Przychodzi pijany dyrektor do domu i po krotkim "szafa - sciana, szafa - sciana" z pomoca zony zasida w koncu w goscinnym pokoju w fotelu. Po chwili mowi: Zosiu (do zony) - dawaj miednice bede zygac! Zona spogladajac jednym okiem na nowy dywan a drugim na nowe buty meza bez zastanowienia pobiegla do lazienki po naczynie. W miedzyczasie maz sie troche pokiwal w fotely i zasnal. Po chwili zona zjawia sie z miska i nie chcac aby Stary (maz) zabrudzil nowy dywan i buty przez sen zaczyna budzic meza mowiac: Stasiu wstawaj, wstawaj, miales zygac! A Stasio na to: Jestem pan dyrektor i potrafie szybko zmieniac decyzje - zesralem sie!Bawcie sie dobrze. Jest to przedwojenny (Stan Wojenny) kawal mojego Ojca. Pozdrawiam Janusz J. Poziemski



który jest tak samo żałosny jak wszystkie tu zamieszczane. pozdro.
J
John P
Przychodzi pijany dyrektor do domu i po krotkim "szafa - sciana, szafa - sciana" z pomoca zony zasida w koncu w goscinnym pokoju w fotelu. Po chwili mowi: Zosiu (do zony) - dawaj miednice bede zygac! Zona spogladajac jednym okiem na nowy dywan a drugim na nowe buty meza bez zastanowienia pobiegla do lazienki po naczynie. W miedzyczasie maz sie troche pokiwal w fotely i zasnal. Po chwili zona zjawia sie z miska i nie chcac aby Stary (maz) zabrudzil nowy dywan i buty przez sen zaczyna budzic meza mowiac: Stasiu wstawaj, wstawaj, miales zygac! A Stasio na to: Jestem pan dyrektor i potrafie szybko zmieniac decyzje - zesralem sie!

Bawcie sie dobrze. Jest to przedwojenny (Stan Wojenny) kawal mojego Ojca.
Pozdrawiam
Janusz J. Poziemski
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie