Dramat 18-letniej Marty

Urszula Ludwiczak [email protected]
Marta Chilmon przeszczep nerki miała 8 lat temu. Przyjmuje leki innowacyjne, które zapobiegają odrzuceniu przeszczepu i pozwalają jej na normalne funkcjonowanie z nową nerką.
Marta Chilmon przeszczep nerki miała 8 lat temu. Przyjmuje leki innowacyjne, które zapobiegają odrzuceniu przeszczepu i pozwalają jej na normalne funkcjonowanie z nową nerką.
Udostępnij:
Musi płacić 50 razy więcej.

Dariusz Piontkowski, Prawo i Sprawiedliwość

Dariusz Piontkowski, Prawo i Sprawiedliwość

Podlaski poseł zaapelował w czwartek w interpelacji do ministra zdrowia o wydłużenie okresu przejścia z leków innowacyjnych na generyczne. Jak zaznacza, zastąpienie stosowanych dotychczas refundowanych leków innowacyjnych generycznymi może oznaczać wzrost o kilkaset procent kosztów leczenia. Jeżeli pacjent będzie źle tolerował leki generyczne, to będzie musiał i tak wrócić do innowacyjnych. Najczęściej chorzy po przeszczepach i tak są już w trudnej sytuacji finansowej, więc nie będzie ich stać na dużo droższe leki. Poseł dopytuje też, dlaczego nowe ceny leków dla chorych po przeszczepach zamiast od 1 stycznia, weszły w życie 17 listopada.

To był szok przy kasie. Zamiast 6,40 zł - 300 zł - taki rachunek w aptece za leki, które pozwalają normalnie żyć i funkcjonować jej córce, dostała parę dni temu Joanna Chilmon z Białegostoku.

18-letnia Marta jest po przeszczepie nerki i jej leczenie, tak jak 12 tys. innych osób po transplantacji w Polsce, od połowy listopada kosztuje niewyobrażalne kwoty, na które większości osób nie stać. A przerwanie kuracji oznacza odrzucenie przeszczepu.

W ubiegłym tygodniu Dariusz Piontkowski, podlaski poseł PiS, do którego zgłosiła się rodzina Marty, złożył w tej sprawie interpelację do ministra zdrowia. Na odpowiedź trzeba czekać nawet 3 tygodnie.

Marta dostała nerkę taty

Marta przeszczep miała 8 lat temu. Nerkę podarował jej tata. - Chorobę u córki wykryto w styczniu, transplantacja była w grudniu, przez ten czas Marta była dializowana i doskonale wiemy, co to oznacza - opowiada Joanna Chilmon. - Przeszczep dał Marcie szansę na normalne życie. Nie pozwolę, aby to zostało zaprzepaszczone. Będziemy krzyczeć o tym, jak są traktowane osoby po przeszczepach.

Marta musi do końca życia zażywać różne leki, przede wszystkim immunosupresyjne, które zapobiegają odrzutowi przeszczepionego organu. To innowacyjne, sprawdzone, stosowane na całym świecie preparaty. Do 16 listopada opakowanie tabletek kosztowało 3,2 zł.

- Wszyscy słyszeliśmy o tym, że leki dla osób po przeszczepach mają podrożeć od stycznia, tymczasem gdy 17 listopada poszłam z receptą do apteki, okazało się, że za jeden lek zamiast 3,2 zł muszę teraz zapłacić 60 zł, a za drugi - 230 zł - opowiada pani Joanna. - To był szok. Marta jest jeszcze w tej szczęśliwej sytuacji, że przyjmuje niewiele tych leków. Ale są osoby, które zużywają po kilka opakowań miesięcznie i ich kuracja może kosztować nawet 2 tys. zł! Nie wyobrażam sobie, jak tacy ludzie będą teraz funkcjonować.

Nie mają alternatywy

Jak dodaje pani Joanna, o ile w ostateczności osoby po przeszczepie nerki, których nie będzie stać na leki, mogą wrócić do dializowania, takiego wyjścia nie mają chorzy po przeszczepie serca, wątroby czy płuc.

- Resort zdrowia proponuje pacjentom po przeszczepach przechodzenie na tańsze leki generyczne, ale to też nie jest takie proste. Ustawienie jednego nowego leku trwa pół roku, nie zawsze organizm dobrze reaguje - mówi pani Joanna. - Do tego tańsze odpowiedniki nie zawsze są do końca przebadane pod względem efektów ubocznych.

Nie wyobrażam sobie eksperymentowania na córce. Dopóki będzie nas stać, będziemy kupować innowacyjne leki. Do tego nie możemy liczyć, że apteka sprzeda taniej, bo nowa ustawa refundacyjna od stycznia zakazuje aptekom sprzedawania leków w cenach niższych niż ustalone - dodaje pani Joanna.
Sytuacja chorych po przeszczepach organów niepokoi też lekarzy.

- Nie mamy żadnej wiedzy na temat nowych cen leków dla chorych po przeszczepach - mówi dr Maciej Barczyk, specjalista transplantolog z Kliniki Nefrologii i Transplantacji UMB. - Na pewno chorzy nie mogą zostać bez leków.

Ministerstwo daje nadzieję

Tymczasem resort zdrowia uspokaja. - Pacjenci po przeszczepach nie mają się czego obawiać. Dzięki zapisom ustawy refundacyjnej i negocjacjom z producentami leków, przewidujemy, że leki oryginalne immunosupresyjne, jak i leki generyczne będą od przyszłego roku tańsze niż obecnie, a dla pacjentów będą dostępne za opłatą ryczałtową - poinformował nas Krzysztof Suszek, dyrektor Biura Prasy i Promocji w Ministerstwie Zdrowia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

j
jasko
Hitlerowcy w obozach byli łaskawsi, zabijali chorych. A dziś zrobiono operacje by ratować życia , a nastepnie robi sie eksperyment : jak długo pożyje bez leków ?
Ohydne. Jakoś w czasie tej WSTRĘTNEJ komuny łatwiej było się leczyć.
L
L.
Takie dramaty przeżywa dziś połowa społeczeństwa. Albo wydawanie grubych pieniędzy na płatne leczenie, albo powolne umieranie. Straszne...
j
jan
Panie Mministrze Zadzialac "kogo nie boli, temu powoli "
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie