Dręczony syn skazany za zabójstwo ojca na 8 lat więzienia. Prokurator domaga się zaostrzenia kary

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
- Niezależnie od tego, czy wyrok utrzyma się w mocy, czy zostanie podniesiony, ja zostałem już skazany 24 czerwca, kiedy udzielono mi pomocy i przeżyłem. To dla mnie największa kara, że jestem tutaj i muszę żyć, ze świadomością tego, co zrobiłem: że zabiłem ojca, że zadałem wielki ból mamie i bliskim swoją próbą samobójczą - brzmiały ostatnie słowa Sylwestra K.
- Niezależnie od tego, czy wyrok utrzyma się w mocy, czy zostanie podniesiony, ja zostałem już skazany 24 czerwca, kiedy udzielono mi pomocy i przeżyłem. To dla mnie największa kara, że jestem tutaj i muszę żyć, ze świadomością tego, co zrobiłem: że zabiłem ojca, że zadałem wielki ból mamie i bliskim swoją próbą samobójczą - brzmiały ostatnie słowa Sylwestra K. fot. Izabela Krzewska/ Polska Press
Udostępnij:
31-latek zadał ojcu śmiertelne ciosy nożem w klatkę piersiową. To miał być odwet za lata znęcania się, po którym oskarżonych sam chciał odebrać sobie życie. Śledczy, mimo tych okoliczności, uważają, że Sylwester K. zasługuje na 15 lat więzienia. Obrona wnosi o utrzymanie w mocy wyroku 8 lat. We wtorek zakończył się proces apelacyjny w tej sprawie.

Sylwester K. pochodzi z Siemiatycz. To tam mieszkał z rodzicami i dwójką rodzeństwa. Ojciec rodziny nadużywał alkoholu i latami znęcał się nad bliskimi. W domu często interweniowała policja, aż mężczyzna usłyszał zarzuty i trafił do więzienia. Po wyjściu zza krat wyprowadził się. Sylwester K. po jakimś czasie wyjechał z matką do Wielkiej Brytanii. Dwa lata temu wrócił rodzinne strony, gdzie podjął pracę. "Demony z przeszłości" nadal dawały o sobie znać. Nie mogąc psychicznie poradzić sobie z problemami, planował samobójstwo.

Czytaj też: Białystok. Sąd: "nie udało się dokonać zbrodni doskonałej". Arkadiusz A. z wyrokiem 15 lat więzienia za zabójstwo żony (zdjęcia)

24 czerwca 2020 r. przypadkiem spotkał ojca pod sklepem w Siemiatyczach. Jak wynika z aktu oskarżenia, wywiózł ojca do lasu, tam chwycił za nóż i zadał 58-latkowi pięć ciosów w klatkę piersiową. Po tym Sylwester K. próbować sam pchnąć się ostrzem w serce. Kiedy się nie udało, okaleczył ręce i nogi i próbował się powiesić. Znalazł go jednak leśniczy i wezwał pomoc.

Młodego mężczyznę uratowano, a następnie postawiono mu zarzut zabójstwa. Groziło mu dożywocie. Po błyskawicznym procesie, pod koniec sierpnia Sąd Okręgowy w Białymstoku skazał oskarżonego na 8 lat, co stanowi najniższy wymiar sankcji przewidziany w Kodeksie karnym. Z orzeczeniem tym nie zgodziła się prokuratura, uznając karę za rażąco łagodną. We wtorek sprawa trafiła na wokandę sądu odwoławczego.

Prokuratura uważa, że sąd pierwszej instancji zbyt dużą wagę przypisał postawie ojca, a zbyt mało skupił się na ocenie samego oskarżonego. Śledczy przywołują jego brak skruchy, problemy z narkotykami i stwierdzoną przez biegłych osobowość dyssocjalną.

- Oczywiście należy uwzględnić, że trauma doznana w dzieciństwie nie mija. Znęcanie się i wyprowadzenie ojca nastąpiło jednak 6 lat przed zdarzeniem. Oskarżony jest osobą dorosłą i powinien sięgnąć po konstruktywne metody rozwiązania problemów; miał wsparcie w marce, rodzeństwie, ciotce. To, co zrobił jest jeszcze gorszą postacią tego, co robił jego ojciec - mówiła prokurator Wiesława Sawośko-Grębowska. Wnosiła o zmianę wyroku i wymierzenie K. surowszej kary 15 lat więzienia.

Zobacz także: W Suwałkach, przy ul. Sportowej policjanci poszukują zwłok [Zdjęcia]

Obrońca chce oddalenia apelacji. Tłumaczyła, że 31-latek nie jest typowym sprawcą zabójstwa.

- To ofiara ojca-kata, który uczynił tak wiele złego, że w końcu doszło do tragedii.. Oskarżony żył przez wiele lat w patologicznej rodzinie, nacechowanej alkoholizmem i przemocą. Przez to w jego głowie narodziło się ciągłe uczucie zagrożenia. W chwili wzburzenia, kumulacji agresji rzeczywiście ojca zabił. Od samego początku postępowania przygotowawczego nie umniejszał swojej roli. Cały czas podkreślał: "chciałem odejść z tego świata, a ojca zabić, żeby już nigdy więcej nie krzywdził moich najbliższych" - cytowała mec. Emilia Dudko.

Ze względu na zawiłość sprawy, sąd apelacyjny odroczył wydanie wyroku do 19 stycznia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie