Drogi dach nad głową

Mirosław R. Derewońko mderewonko@wspolczesna.pl
Edyta Piotrowska z Biura Nieruchomości Meritum potwierdza, że głód mieszkaniowy w Łomży jest ogromny
Edyta Piotrowska z Biura Nieruchomości Meritum potwierdza, że głód mieszkaniowy w Łomży jest ogromny A. Gardocki
Łomża. Horrendalne ceny mieszkań, których jest za mało to od lat problem numer jeden Łomży.

Poszukiwania własnego kąta trwały cztery miesiące - wspomina łomży-niak Kamil Borkowski (lat 24), który z żoną i córką mieszkał do niedawna u rodziców. - Mieszkania drogie były do remontu, a o wiele bardziej drogie - urządzone.
Cena zależała głównie od lokalizacji, a nie stanu. Kiedy wreszcie dzięki znajomej znaleźli lokum w cichej części os. Południe, mieli wątpliwości, ale po pół roku oceniają, że trafili na superokazję: w ub. roku płacili 1,5 tys. zł za m kw. - dziś mogliby o tym śnić.
Amerykański sen
Szefowie spółdzielni mieszkaniowych i właściciele biur nieruchomości mówią, że ceny mieszkań rosną nie tylko z powodu wyższych cen materiałów i robocizny, ale także dzięki łomżanom pracującym za granicą.
- W okresie świąt wzmaga się u nas ruch, bo w czasie spotkań rodzinnych zapadają decyzje o zakupie mieszkania - opowiada Edyta Piotrowska z Meritum, biura działającego od 1999 r. w Łomży. - To opłacalniejsze niż lokata w banku i bezpieczniejsze niż trzymanie pieniędzy w skarpecie.
Decyzje zapadają często już w USA, Niemczech czy Anglii. Łomżyniacy śledzą ogłoszenia w Internecie, upoważniają krewnego lub znajomego do podpisania umowy i... jest po transakcji.
- Wczoraj z 4lomza.pl łączyli się ludzie z 7, 2 tys. komputerów, z czego blisko 2 tys. czytało ogłoszenia - mówi Cezary Zborowski, szef najpopularniejszego w Łomży od pięciu lat portalu internetowego. - Dużo osób dających ogłoszenie prosi o jego wycofanie jeszcze tego samego dnia. Mieszkania sprzedają się na pniu.
Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Jedność“ Marian Kuprel twierdzi, że mając teraz 300 mieszkań, sprzedałby je w tydzień.
- Nieruchomości idą od ręki, bo ich brak, a ceny zbliżają się do unijnych - uważa prezes Kuprel. - Spółdzielnie i deweloperzy budowaliby więcej, gdyby Łomża miała więcej terenów przeznaczonych pod budownictwo wielorodzinne.
Światełko w tunelu
Mimo wysokich cen (2-2,8 tys. zł za m kw. nowego mieszkania i 2,2-3,5 tys. zł na rynku wtórnym) liczba chętnych w kolejce jest kilkakrotnie większa niż lokali na sprzedaż.
- Ludzie wpadli w panikę i sądzą, że ceny będą rosły - zauważa wiceprezes Łomżyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Jerzy Brodziuk. - Na 50 mieszkań w blokach przy ul. Wyszyńskiego i Kołłątaja, które zaczęliśmy budować, mamy 250 zapisów.
Podobnie jest w "Perspektywie“, która rozpocznie budowę czterech bloków na 64 mieszkania przy ul. Łagody i Sybiraków, a chętnych jest o 100 więcej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie