Dwie galerie handlowe powstaną obok siebie. Walkę wygra tylko jedna

Urszula Bisz [email protected]
Udostępnij:
Stawka jest duża - eksperci nie mają bowiem wątpliwości, że ten, kto pierwszy zbuduje galerię, ma większą szansę na zdobycie najemców w niej i i przyciągnięcie klientów.

Andrzej Kondej, specjalista ds. marketingu

Andrzej Kondej, specjalista ds. marketingu

Trudno sobie wyobrazić, by obie te galerie handlowe świetnie prosperowały, bo obecnie w Białymstoku jest wysoki poziom nasycenia nimi. Większą szansę ma ta, która powstanie jako pierwsza. Druga będzie raczej cienko przędła. Oczywiście ważna jest oferta, jaką zaproponuje klientom. Ma szansę, jeśli będą w niej marki, których nie ma w Białymstoku. Powstanie tych obiektów odbije się też na sytuacji galerii już istniejących.

Rozpoczął się wyścig inwestorów o to, kto pierwszy zbuduje galerię handlową w samym centrum Białegostoku. Wiadomo już, że Sportowa Spółka Akcyjna Jagiellonia i Przedsiębiorstwo Budowlane Konstanty Strus współpracować ze sobą nie będą.

Na razie wygrywa Strus, który złożył już wniosek o pozwolenie na budowę, podczas gdy jego konkurencja jest na etapie prac projektowych.

Stawka jest duża - eksperci nie mają bowiem wątpliwości, że ten, kto pierwszy zbuduje galerię, ma większą szansę na zdobycie najemców w niej i i przyciągnięcie klientów.

- Nie sądzę, by najemcy decydowali się na umieszczenie swoich sklepów na terenie dwóch galerii położonych w bezpośrednim sąsiedztwie. Chyba, że są to galerie o zupełnie innym charakterze lub w jednej z nich kończy się umowa. Dla nich są to bowiem podwójne koszta - uważa Anna Klinowska, prezes Polskiego Stowarzyszenia Najemców Powierzchni Handlowych. - A na to, że klientów, czyli mieszkańców Białegostoku w rok czy dwa lata przybędzie, nie ma co liczyć.

Jagiellonia pracuje z nowym inwestorem

Budowy i "Jagiellońskiej", i "Jurowieckiej" mają ruszyć w tym roku i potrwać przez ok. dwa lata.
Przez rok wydawało się, że w wyścigu nie będzie już uczestniczyć SSA Jagiellonia. Wprawdzie cztery lata temu zaprezentowała projekt galerii, która miała powstać we współpracy z irlandzkim inwestorem, ale w 2011 r. okazało się, że Irlandczycy wycofali się, jako powód podając kryzys gospodarczy.

Jednak pod koniec ub.r. SSA Jagiellonia ogłosiła, że nowym inwestorem jest JW Construction, spółka znanego biznesmena Józefa Wojciechowskiego. Teraz przygotowania ruszyły na nowo.

- Są prowadzone intensywne prace projektowe, które mają zakończyć się złożeniem do końca pierwszego półrocza całej dokumentacji niezbędnej do uzyskania pozwolenia na budowę - twierdzi Wojciech Strzałkowski, prezes zarządu Galerii Jagiellońskiej. - Równolegle trwają rozmowy z kluczowymi najemcami z branży kinowej, supermarketami, firmami handlującymi odzieżą znanych marek oraz artykułami sportowymi, rtv i agd.

Strus chce zacząć wiosną

Konstanty Strus, który tuż obok będzie budował swoją galerię, zapewnia, że ze zdobyciem najemców lokali nie będzie problemu.

- Proces komercjalizacji przebiega zgodnie z planem, w chwili obecnej prowadzone są zaawansowane rozmowy i wkrótce wyłonieni zostaną główni najemcy powierzchni handlowo-rozrywkowej "Galerii Jurowiecka" w Białymstoku - przekonuje .

Co faktycznie oznacza "zgodnie z planem" - nie wiadomo. Wiadomo jednak, że Strus ma już projekt zatwierdzony przez miejskich radnych i złożył wniosek o pozwolenie na budowę. Jeśli nie będzie problemów, pierwsza łopata zostanie wbita w ziemię już wiosną.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

w
warm_emerald
za każdym razem jak pojawiają się informacje na temat tych galerii, to strasznie mi szkoda tego ryneczku na Jurowieckiej. Fakt, był tam bajzel, ale wszystko było w jednym miejscu, w dobrych cenach i warzywa i owoce wyglądały na całkiem naturalne. Chyba wolałabym, żeby został rynek na Jurowieckiej niż kolejna galeria miałaby powstać.
c
chrupol
już widzę ziemia po jagielloni oddana za bezcen poleży kolejne 5 lat
G
Gość
Wygra ten kto...No zgadnijcie
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie