Działania promocyjne miasta nic nie dały. Zobacz, na co wydawali pieniądze

Paweł Chojnowski [email protected]
Udostępnij:
Główne sposoby na promocję Łomży to imprezy kulturalne i zakup gadżetów.

Nieskuteczność działań promocyjnych Urzędu Miasta piętnował już na początku swej kadencji obecnie urzędujący prezydent Mieczysław Czerniawski. Jednak nowe władze też nie mogą pochwalić się tym, że promocja przyciągnęła do miasta jakieś duże firmy.

Najwięcej na imprezy

W 2011 r. wydatki na promocję miasta wyniosły dokładnie 628.897,67 zł. Większość z nich - 350 tys. zł pochłonęła organizacja różnych wydarzeń o charakterze kulturalnym i sportowym. Żeby wymienić najważniejsze: na Gościniec Łomżyński poszło blisko 50 tys. zł, na festyn "Słoneczna Estrada" ponad 36 tys. zł, "Łomżyńskie Wieczory Kabaretowe" kosztowały 35 tys. zł, a Międzynarodowy Festiwal Teatralny Walizka 20 tys. zł.

Warto dodać, że artyści z Teatru Lalki i Aktora reprezentowali Łomżę na festiwalu teatralnym w Rosji, na co miasto wyłożyło 22,5 tys. zł. Odbyła się także m.in. wystawa upamiętniająca pobyt Jana Pawła II w Łomży (20 tys. zł), miasto współfinansowało Juwenalia PWSIiP (15 tys. zł) oraz finał WOŚP (10 tys. zł).
30 tys. zł zainwestowano w promocję poprzez wydarzenia sportowe - rozgrywki Polskiego Związku Tenisa Stołowego Ligi Kobiet.

Foldery i gadżety

127 tys. zł kosztowało w ub. roku wykonanie wydawnictw (m.in. przewodnik, folder, bajka o jeleniu z Łomży), pocztówek, zawieszek informacyjnych rozwieszanych w hotelach i punktach gastronomicznych w Polsce.

Powstał także interaktywny plan miasta. Walory Ziemi Łomżyńskiej prezentowane były w spotach reklamowych oraz audycji "Studio Region" wyemitowanej na antenie TVP Białystok.

Miasto prezentowało się również na targach, gdzie rozdawano rozmaite pamiątki i gadżety. Na ten cel przeznaczono 84 tys. zł. Ogółem Wydział Kultury, Promocji i Sportu zarejestrował około 250 podmiotów - placówek oświatowych, fundacji, klubów sportowych, organizacji turystycznych i innych instytucji, które otrzymały od miasta tego typu gadżety.

Sporo wydano na aktualizację przewodnika (35 tys. zł), a i tak większości osób spoza naszego miasta Łomża kojarzy się głównie z marką piwa albo miejscem, gdzie przyjeżdża się zdawać na prawo jazdy. W tym temacie raczej niewiele się zmieni, bo jak widać, miasto stawia głównie na promocję "wewnętrzną". Gorzej, że takie działania nie są w stanie zainteresować potencjalnych inwestorów z zewnątrz, których w mieście wciąż jest jak na lekarstwo.

W budżecie na ten rok na promocję miasta zapisano 515 tys. zł, a na promocję gospodarczą - 130 tys. zł.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

W
Walk
Bo trzeba się na Białostockiej mtrpolii wzorować! Białystok oszczędził na zimowych wydatkach ok. 4 mln zł. I od razu z tych pieniędzy przeznaczył 2,1 mln zł na festiwal "pozytywne wibracje". To będzie promocja miasta!!!! Następnego dnia wszyscy będą wibrować. Nawet ci, którzy nie uczestniczyli (nie pili). Niekoniecznie pozytywnie...
G
Gość
Jak zawsze gadżety, zabawa i inne bzdety, a gdzie konkrety?
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie