Dzieci z Białegostoku na Syberii przyjechały do stolicy Podlasia

Aneta Boruch
Grupa potomków naszych rodaków z Syberii gości w Białymstoku dzięki kontaktom ze szkołą podstawową nr 5. We wtorek zwiedzała Muzeum Wojska.
Grupa potomków naszych rodaków z Syberii gości w Białymstoku dzięki kontaktom ze szkołą podstawową nr 5. We wtorek zwiedzała Muzeum Wojska. Anatol Chomicz
Grupa uczniów z syberyjskiego Białegostoku gości u nas na zaproszenie szkoły podstawowej nr 5.

Polakiem był mój pradziadek Ludwik - opowiada Roman Ławrentew, uczeń polskiej szkoły w Tomsku. - Ale nie znałem go. O Polsce i historii naszej rodziny opowiadała mi moja babcia, jego córka.

Roman jest w grupie dzieci z Syberii o polskich korzeniach, która właśnie gości w Białymstoku. Zaprosiła ich i pobyt zorganizowała Szkoła Podstawowa Nr 5 w Białymstoku. Wiele lat temu nawiązała ona współpracę ze szkołą w syberyjskim Białymstoku, a następnie z polską szkołą w Tomsku. Obecnie realizuje projekt "Powrót do korzeni - gościmy Polaków z Syberii". W jego ramach zorganizowała przyjazd grupki dzieci z opiekunami z okolic syberyjskiego Białegostoku.

- To są potomkowie Polaków i wiemy, że im samym byłoby bardzo trudno tu przyjechać - mówiła Janina Jabłuszewska z SP 5. - Dlatego pomogliśmy, by chociaż parę osób mogło zobaczyć polski Białystok.
I dzieciom, i opiekunom bardzo podoba się Podlasie i jego stolica. Dla większości z nich to pierwszy pobyt w Polsce.

- U was jest cieplej, niż u nas - opowiadała swoje pierwsze wrażenia Sasza Wojwod z Tomska. - Podoba mi się u was przyroda i piękne domy.

- Nasz Białystok na Syberii to wieś, w której mieszka 300 osób, a w tym mieście - 300 tysięcy - mówił Siergiej Olchowski, nauczyciel i opiekun grupy dzieci z Syberii. - Miło dowiedzieć się, że tu są dobrzy i gościnni ludzie. Chętnie też poznamy naszą wspólną historię.
Gości z daleka życzliwie przyjęli uczniowie z SP 5. - Są bardzo fajni i mili - opowiadała Martyna Przestrzelski, uczennica SP 5. - Słabo rozmawiają po polsku i trochę trudno się z nimi dogadać. Ale przez te kilka dni postaramy się ich podszkolić.

We wtorek goście wzięli udział w warsztatach w Muzeum Wojska. Dowiedzieli się tu kim był miś Wojtek, który jako kapral przeszedł cały szlak z 2. Korpusem generała Władysława Andersa.

- Dzieci były bardzo zaciekawione tą historią, zadawały mnóstwo pytań - mówiła Urszula Dunaj, prowadząca warsztaty w Muzeum Wojska. - Poprzez takie zajęcia lepiej poznają dzieje Polski.

W kolejnych dniach wybiorą się na lekcje w szkole podstawowej nr 5. Czekają ich również zajęcia terenowe oraz wycieczka do Warszawy.

Czytaj e-wydanie »

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie