MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Egzaminatorzy wznowili protest, ale podlaskie WORD-y pracują normalnie. Przynajmniej na razie

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
W kraju działają 43 ośrodki. Z powodu absencji pracowników, w 6 odwołano wszystkie egzaminy, w 4 część
W kraju działają 43 ośrodki. Z powodu absencji pracowników, w 6 odwołano wszystkie egzaminy, w 4 część fot. Wojciech Wojtkielewicz/ Polska Press
Środowisko egzaminatorów domaga się podwyżek i zmiany systemu egzaminowania. W naszym regionie wszystkie poniedziałkowe egzaminy odbyły się planowo. Jedynie pracownicy białostockiego ośrodka zdecydowali się na oflagowanie aut.

Protest egzaminatorów w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego ma charakter ogólnopolski. W lipcu i sierpniu brali masowo po kilka dni zwolnienia lekarskiego lub urlopy na żądanie. Trzeba było odwoływać egzaminy na prawo jazdy. 12 września doszło do wznowienia protestu. Jego zasięg jest ograniczony. Z powodu absencji pracowników, na 43 ośrodki w kraju w 6 odwołano wszystkie egzaminy, w 4 część. Na tej liście nie znalazł się żaden z woj. podlaskiego.

Czytaj też:

- W poniedziałek do pracy stawiło się 8 egzaminatorów, tylu ilu miało. Odbyły się wszystkie z ponad 100 zaplanowanych egzaminów - mówi Grzegorz Wilczyński, dyrektor WORD w Suwałkach.

Problemu nie było też w Łomży i Białymstoku.

- Cieszę się, że nasi egzaminatorzy postępują odpowiedzialnie. Wiedzą, że ich przeciwnikiem nie jest obywatel, który przychodzi na egzamin, to nie on decyduje o ich wynagrodzeniu - podkreśla szef łomżyńskiego WORD-u, Mirosław Oliferuk.

Podobnie ocenia postawę pracowników dyrektor WORD w Białymstoku, gdzie 12 września udało się przeprowadzić blisko 200 egzaminów teoretycznych i praktycznych.

- Pracownicy mają zamiar jedynie oznaczyć samochody i wywiesić banner o swojej akcji protestacyjnej - dodaje Przemysław Sarosiek. Zaznacza, że ograniczenie formy strajku to decyzja podwładnych, ale też - niewykluczone - efekt rozmów z dyrekcją.

Zobacz także:

- Chodzi o to, żeby nie brać za zakładników ludzi, którzy mają zdawać egzaminy. Po drugie egzaminatorzy mają świadomość, że na poprzednich protestach firma straciła około 80 tys. zł. Mamy zagrożenie płynności finansowej. WORD nie ma zapasów w postaci lokat na utrzymanie ośrodka w przypadku braku przychodów przez 2 miesiące. Egzaminatorzy doszli do słusznych wniosków, żeby nie zatapiać "łodzi, którą płyną" i pogrążać własną firmę - uważa dyrektor białostockiego WORD-u.

Postulaty pracowników jednak rozumie i popiera. Jego zdaniem jest to spór na linii egzaminatorzy - Ministerstwa Infrastruktury. Ceny egzaminów nie były waloryzowane od 11 lat, a ich koszty rosną. Sami protestujący twierdzą, że ich zarobki nie rosną od 14 lat, a egzaminator zaczynający pracę zarabia ok. 5 tys. zł brutto. Żądają też pełnej niezależności i obiektywności decyzji na temat wyniku egzaminu.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna