Eksperci są zgodni. O emeryturę zadbaj sam

(pw)
sxc.hu
Udostępnij:
Im dłużej pracujemy, tym wyższe świadczenie na starość powinniśmy dostać.

Ale przepisy zmieniają się jak w kalejdoskopie i nikt - nawet białostocki Zakład Ubezpieczeń Społecznych - nie chce podjąć się wyliczenia, na jaką kwotę może liczyć obecny pracownik w średnim wieku.

- Jeżeli weźmiemy pod uwagę osobę pracującą na umowę o pracę, to w zeszłym roku składki do OFE zostały zmniejszone z 7,3 na 2,3 procenta - mówi dr Wojciech Nagel z BCC, ekspert ds. ubezpieczeń społecznych i pracy. - To oznacza nic innego, jak po prostu ryzyko niższego świadczenia dla nas w przyszłości.

Teraz - po obniżce - 5 proc. zostaje na koncie w ZUS. Fachowcy twierdzą zaś, że pieniądze te lepiej byłyby zagospodarowane w OFE, które nimi obraca i inwestuje.

Jak wylicza nam dr Nagel, obecnie z wynagrodzenia etatowca odprowadzane jest ogółem 27,52 proc. Jest to suma składek: rentowej i emerytalnych do OFE i ZUS-u.

A jak emerytury wylicza nam ZUS? Do obliczenia wysokość świadczenia z pierwszego filaru bierze się:
s nasze składki, które uzbieraliśmy koncie w ZUS (informację o tym zakład przysłać powinien każdemu co roku),
- kapitał początkowy, czyli składki odprowadzone przed 1999 r.
- i okres średniego życia kobiet lub mężczyzn.

Kobiety żyją dłużej, stąd ich świadczenia są niższe niż mężczyzn.

Przykładowo: kobieta zamierzająca przejść na emeryturę w wieku 60 lat może obliczyć sobie świadczenie, dzieląc kwotę zgromadzonych przez siebie składek na ubezpieczenie emerytalne i ewentualnie kapitału początkowego przez średnią prognozę długości życia dla kobiet.
Zdaniem przedstawiciela BCC, absolutnie trzeba myśleć o trzecim filarze. Podobnego zdania jest Roman Przasnyski, analityk Open Finance.

- Szczególnie powinni zastanowić się nad tym ci, co prowadzą działalność gospodarczą - radzi Przasnyski. - Trzeba się jakoś ratować, żeby potem nie być rozczarowanym wysokością emerytury. Im wcześniej się na to zdecydujemy, tym lepiej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

m
maniek
Typowe bredzenie dla niedouczonych ćwierć i półinteligentów.

"(...)Ale przepisy zmieniają się jak w kalejdoskopie i nikt – nawet białostocki Zakład Ubezpieczeń Społecznych – nie chce podjąć się wyliczenia, na jaką kwotę może liczyć obecny pracownik w średnim wieku."

Czyli nawet białostocki ZUS nie potrafi obliczyć tego, co może sobie obliczyć samodzielnie zwykła kobieta:

"(...)Przykładowo: kobieta zamierzająca przejść na emeryturę w wieku 60 lat może obliczyć sobie świadczenie, dzieląc kwotę zgromadzonych przez siebie składek na ubezpieczenie emerytalne i ewentualnie kapitału początkowego przez średnią prognozę długości życia dla kobiet."
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie