Ełk > Gasili pożar, a on sobie spał

him
Gdyby nie refleks mieszkańców domu przy ul. Gdańskiej i policjantów, doszłoby do tragedii.

- Jeden z lokatorów, najprawdopodobniej przed pójściem spać, zostawił w łazience niedopałek papierosa. W ogniu stanęły gazety, ubrania i inne przedmioty - mówi Monika Bekulard, rzeczniczka ełckich policjantów. - Dym przedostał się na klatkę schodową.

Około godz. 5 nad ranem zauważyli to sąsiedzi. Drzwi od mieszkania, z którego wydobywał się dym, były otwarte. Zaniepokojeni mieszkańcy od razu zaczęli gasić ogień.

- Pomogli im policjanci, którzy przybyli na miejsce jako pierwsi - dodaje Monika Bekulard.

Ogień udało się opanować, interwencja strażaków nie była potrzebna.

W czasie, gdy lokatorzy i policjanci walczyli z pożarem, domownik smacznie spał. Na szczęście, nie doznał żadnych obrażeń.

Jeśli okaże się, że pożar zagrażał życiu lub zdrowiu mieszkańców, nieodpowiedzialnemu właścicielowi może grozić do 8 lat pozbawienia wolności.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie