Fatum na Krzywym Kole

Ewa Sznejder esznejder@wspolczesna.pl
Budynek Muzeum Północno-Mazowieckiego pęka, a alarmowany przez dyrektora placówki prezydent Łomży od czerwca nie reaguje. - Boję się o bezpieczeństwo moich pracowników - denerwuje się Jerzy Jastrzębski, dyrektor muzeum. - To wygląda tak, jakby budynek osiadał.

Rysy na ścianach szczytowych muzeum przy Krzywym Kole pojawiły się już dawno, bo zabytkowy budynek remontowany był ostatnio na początku lat 80-tych. W ostatnim czasie szczeliny znacznie się pogłębiły. Niepokój budzi fakt, że biegną one od fundamentów aż po dach, a dodatkowo na obu ścianach szczytowych w tym samym miejscu. Dom stoi na skarpie, na niecce, w której zbiera się woda i w pobliżu ul. Zjazd, którą codziennie przejeżdżają tysiące samochodów w drodze z Warszawy, Ostrołęki i Białegostoku na północ kraju.
O dramatycznej sytuacji siedziby muzeum prezydent Łomży został poinformowany w czerwcu. Przez cztery miesiące nie przesłał swojej decyzji, czy coś zrobi w tej sprawie. Paradoksalnie, w tym tygodniu odebrał certyfikat jakości dla Urzędu Miasta, który ma jakoby potwierdzać dobrą i szybką obsługę klientów przez urzędników.
Muzeum musi natychmiast otrzymać nową siedzibę. Poza katastrofalnym stanem budynku, bliska jest decyzja komisji regulacyjnej o zwrocie dawnego domu pastora parafii ewangelicko-augsburskiej w Piszu. Tak czy inaczej, placówka o regionalnym znaczeniu, zajmująca się ratowaniem dziedzictwa historycznego całego północnego Mazowsza, może znaleźć się na bruku.

Muzeum Północno-Mazowieckie w Łomży ma w swoich zbiorach 25 tys. eksponatów m.in. etnograficznych, numizmatów, obrazów, rzeźb, dzieł sztuki użytkowej. Wiele z nich jest bardzo cennych. Wystawia zaledwie jedną trzecią unikatowej regionalnej kolekcji bursztynu. Reszta zbiorów pozostaje w magazynach, bo placówka nie ma odpowiednio przestronnych sal wystawienniczych. Tylko w muzeum odnaleźć można materiały, dokumentujące ponad 1000-letnią historię Łomży.

- W najbliższych dniach będę rozmawiała z prezydentem o sytuacji placówek kultury, w tym muzeum - zapewnia Małgorzata Sawicka-Kujawa, naczelnik wydziału kultury i oświaty. - W budżecie na przyszły rok powinny znaleźć się pieniądze na sporządzenie koncepcji przeprowadzki muzeum, w tym niezbędnej dokumentacji.
Na razie projektu przeniesienia muzeum nie ma nawet na papierze. Tymczasem większość miast wokół Łomży, takich jak Grajewo czy Zambrów, starannie dba o swoje dziedzictwo, tworząc izby historyczne i dając tym placówkom przyzwoite, przestronne siedziby. Muzeum większość eksponatów musi chować w magazynach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie