Gęsi można wypuszczać, ale na wybiegu trzeba ich pilnować

Redakcja
Gęsi można już trzymać na wybiegach, ale trzeba spełnić szereg warunków
Gęsi można już trzymać na wybiegach, ale trzeba spełnić szereg warunków B. Kociakowska
Udostępnij:
Gęsi już można trzymać na podwórku, ale w „szczelnych” wolierach. Powierzchnia wybiegu w całości powinna być zadaszona, a z każdej niezwiązanej z budynkiem strony wybieg powinien być zabezpieczony pionową siatką do ziemi o oczkach uniemożliwiających przedostawanie się dzikich ptaków na teren wybiegu – tak mówią przepisy.

Jeśli nie ma możliwości zrobienia takiego wybiegu, wypuszczanie gęsi na podwórko też będzie możliwe (po spełnieniu określonych warunków), ale tylko wtedy, gdy gospodarstwa znajdują się co najmniej pół kilometra od zbiorników wodnych.

Wówczas ptaki należy wypuszczać w określonych godzinach, poza tym stada powinni pilnować opiekunowie (co najmniej jedna osoba na tysiąc metrów kwadratowych powierzchni wybiegu), teren wybiegu należy też zaopatrzyć w odpowiednią liczbę odstraszaczy dzikich ptaków.

 

– W tym tygodniu zamierzam wstawiać do swego gospodarstwa gęsięta – mówi Wiesław Pogorzelski, rolnik z Odrynek w gm. Narew.

Jak dodaje, trzeba się dostosować do obowiązujących wymogów. W jego przypadku wystarczy wypuszczać ptaki w określonych godzinach, zapewnić opiekunów i odstra­szacze.

Zauważa, że wielu producentów gęsi z woj. podlaskiego już wstawiło pisklęta.

Tym producentom, których gospodarstwa nie są położone przy zbiornikach wodnych, jest łatwiej. Ci, którzy mają gospodarstwo położone niedaleko rzeki, jeziora czy stawu, mają problem.

Trzymanie gęsi przeznaczonych na tucz w szczelnie ogrodzonych wolierach nie ma sensu, gdyż stada są liczne, mają po kilka tysięcy sztuk.

– Ogrodzenie wybiegu, zabezpieczenie go dla takiej liczby ptaków byłoby bardzo kosztowne, nieopłacalne – tłumaczy Józef Gruszczyk, prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Gęsi. – Ile hodowca musiałby otrzymywać za kilogram gęsiny, by opłacało się inwestować w takie wybiegi?

 

Józef Gruszczyk dodaje, że i bez dodatkowych nakładów finansowych tucz gęsi znajduje się obecnie na granicy opłacalności.

Natomiast dla rolników utrzymujących nioski budowa woliera może być jakimś rozwiązaniem. Dotychczas w wyniku zakazu ponosili oni duże straty.

– U ptaków trzymanych w zamknięciu spada nieśność, w dodatku zamknięte gęsi się biją – tłumaczy prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Gęsi. – Straty, które ponosili właściciele takich stad były naprawdę duże. 

(koci)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie