Grajewo: Lekarze nie chcą pracować w szpitalu covidowym! Składają wypowiedzenia

Izolda Hukałowicz
Izolda Hukałowicz

Wideo

Wojewoda chciał, aby szpital w Grajewie został w całości przeznaczony dla pacjentów z COVID-19. Dyrektor mówi jednak, że nie jest w stanie wykonać tej decyzji. Powód? Brak kadry. Lekarze zaczęli składać wypowiedzenia. Duża część personelu jest też nieobecna ze względu na zakażenia koronawirusem i kwarantanny. "To jest nie do zrealizowania" - mówi dyrekcja.

2 listopada wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski mówił, że Szpital Ogólny im. W. Ginela w Grajewie zostanie przekształcony w całości na potrzeby pacjentów z COVID-19. Tym samym baza lecznictwa dla chorych na koronawirusa miała się powiększyć o 180 łóżek, 6 respiratorowych oraz 25 łóżek w zakresie leczenia psychiatrycznego.

Przeczytaj koniecznie: Koronawirus - Białystok i woj. podlaskie - RAPORT

Tymczasem dyrekcja szpitala mówi, że nie da rady wypełnić tej decyzji i jedyne, co może zrobić, to wydzielić 55 łóżek dla pacjentów z COVID.

- Nie jesteśmy w stanie sprostać tej decyzji pod względem kadrowym - mówi Sebastian Wysocki, dyrektor szpitala w Grajewie. - Ludzie zaczęli rezygnować i składać wypowiedzenia. Część jest na kwarantannach i na zwolnieniach. Po prostu nie mam z kim pracować.

Oddziały internistyczny i kardiologiczny w grajewskim szpitalu zostały w ubiegłym tygodniu zamknięte ze względu na liczne zakażenia personelu. Dziś oddział internistyczny został ponownie uruchomiony, ale w zmniejszonym zakresie.

- Nie mogę pozwolić na to, aby jeden lekarz zaopatrywał 180 pacjentów. To jest nieetyczne - podkreśla Sebastian Wysocki. - Pracuję z lekarzami, którzy są emerytami i odchodzą na zwolnienia. Dziś otrzymałem już dwa wypowiedzenia. Pielęgniarki i lekarze są na kwarantannach. To jest nie do wykonania w tym momencie.

W szpitalu pracuje trzech lekarzy chirurgów w wieku emerytalnym, którzy zapowiedzieli, że nie będą kontynuować pracy. Na oddziale ginekologicznym pracuje zespół lekarzy z Białegostoku, którzy również mówią, że wypowiedzą umowy. Z kolei na oddziale kardiologicznym pracują lekarze, który dojeżdżają z Warszawy, Łodzi czy Łomży i oni również powiedzieli, że nie będą pracować w szpitalach covidowych.

- To wszystko może skończyć się zamknięciem szpitala - mówi Sebastian Wysocki.

Szpital napisał odwołanie od decyzji wojewody. Wydzielił też 55 łóżek na potrzeby pacjentów z COVID, którzy już pojawiają się na oddziale. To maksimum, które według dyrekcji, szpital może zapewnić. Aby wydzielić 55 łóżek dla chorych na koronawirusa, zamknięto oddziały pediatryczny i rehabilitacyjny.

- Część pacjentów została wypisana, innych przenieśliśmy na oddział chirurgiczny - mówi dyrektor grajewskiej placówki.

Jak podkreśla Sebastian Wysocki, szpital nie odżegnuje się od decyzji wojewody, ale potrzebuje wsparcia w zakresie personelu lekarskiego i pielęgniarskiego.

- Jeśli je otrzymamy, to będziemy mogli działać - zapewnia Wysocki.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kleo

Hiokrates przewraca sie w grobie.

Dodaj ogłoszenie