Grupa migrantów wciąż koczuje pod Usnarzem Górnym. Od Polski oddzieleni są płotem z drutu kolczastego

Martyna Tochwin
Martyna Tochwin
Obozowisko cudzoziemców na wysokości wsi Usnarz Górny w gm. Szudziałowo ciągle istnieje. Jak donosi białoruska Straż Graniczna, przebywają tam 32 osoby, a pomoc jest im na bieżąco udzielana przez Białoruski Czerwony Krzyż.

Białoruska Straż Graniczna regularnie publikuje na swojej stronie internetowej informacje na temat grupy, która od ponad miesiąca koczuje pod Usnarzem Górnym. Widać na nich, że migranci mają do swojej dyspozycji kilka namiotów, a Białoruski Czerwony Krzyż dostarcza im paczki z żywnością, wodą, ubraniami, lekarstwami i innymi artykułami pierwszej potrzeby.

Nie wspominają jednak ani słowem o tym, jak cudzoziemcy dostali się na teren Białorusi i że to element tzw. wojny hybrydowej.

Wyraźnie widać też, że koczujący migranci są odzieleni od polskiej strony płotem z kilku warstw druta kolczastego.

O tym, że został tam rozciągnięty, przed weekendem informował szef MON Mariusz Błaszczak. – Żołnierze wybudowali już ponad 50 km ogrodzenia na granicy polsko-białoruskiej. Płot stoi już także na odcinku przy Usnarzu Górnym – informował szef MON.

Od koczujących tam migrantów, całkowicie odcięci są polscy dziennikarze i aktywiści. Po tym, jak niemal dwa tygodnie temu na terenach przygranicznych został wprowadzony stan wyjątkowy, musieli opuścić miasteczko namiotowe. Wciąż jednak starają się w miarę możliwości monitorować sytuację.

Wiemy, że aktywiści wciąż przebywają blisko granicy, na tyle na ile pozwala im prawo. Fundacja Ocalenie, która aktywnie włączała się w pomoc grupie migrantów, opublikowała kilka dni temu list, który dostała od siostry jednej z kobiet koczujących pod Usnarzem. Dziękowała im za zainteresowanie losem migrantów.

Z kolei polska Straż Graniczna nieustannie walczy z presją migracyjną. Każdej doby pogranicznicy udaremniają po kilkaset prób nielegalnego przekroczenia granicy. Wśród nich są obywatele Syrii, Iraku, Konga, Somalii, Publikują też filmiki, na których wyraźnie widać, jak kolejne grupy migrantów są dowożone pod polsko-białoruską granicę.

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stanisław
16 września, 5:20, Ggg:

Stan wyjątkowy, stan pandemii. Jeszcze nie było tyle stanów na raz.

Jest jeszcze stan umysłu, lecz ten jest dla ciebie nie osiągalny.

G
Gość
A gdzie jest kotek?
G
Ggg
Stan wyjątkowy, stan pandemii. Jeszcze nie było tyle stanów na raz.
G
Gość
"Fundacja Ocalenie, która aktywnie włączała się w pomoc grupie migrantów" na czym ta pomoc polegała? Na promowaniu się? Przecież nie przemycali nic przez granicę.

Poza tym, ze zdjęcia jasno wynika, że niektórzy koczujący są bardzo dobrze ogoleni, nie mają wody a golą się?
G
Gość
15 września, 16:15, Gość:

Bardzo dobrze !!! Tak ma być !!!

Są po stronie białoruskiej więc to problem Białorusi . Jak by byli u nas to na pewno byli by w ośrodkach a nie po płotem jak bezpańskie psy łukaszenki.

Powinniśmy zainwestować i wybudować porządny mur na granicy putinowskiej rosji i reżimu łukaszenki taki jak ma Izrael lub coś na wzór grecki , na granicy z Turcją . No i najważniejsze aby polscy obywatele mieli powszechny dostęp do broni ( z wyjątkami oczywiście ) . Czasy są przedwojenne więc nie ma na co czekać bo będzie za późno. Obywatele sami będą walczyć mając broń w domu a przyszły najeźdźca poniesie w takim starciu poważne straty .

15 września, 17:35, Gość:

Świrze czy wiesz co napisałeś?

Weź sobie ze czterech beżowych do domu.

I żona będzie zadowolona i ty.

G
Gość
Bardzo dobrze !!! Tak ma być !!!

Są po stronie białoruskiej więc to problem Białorusi . Jak by byli u nas to na pewno byli by w ośrodkach a nie po płotem jak bezpańskie psy łukaszenki.

Powinniśmy zainwestować i wybudować porządny mur na granicy putinowskiej rosji i reżimu łukaszenki taki jak ma Izrael lub coś na wzór grecki , na granicy z Turcją . No i najważniejsze aby polscy obywatele mieli powszechny dostęp do broni ( z wyjątkami oczywiście ) . Czasy są przedwojenne więc nie ma na co czekać bo będzie za późno. Obywatele sami będą walczyć mając broń w domu a przyszły najeźdźca poniesie w takim starciu poważne straty .
Dodaj ogłoszenie