Hodowcy z pasją

Dorota Biziuk
Znakomicie się prezentowała klacz Italia i źrebak Ibiza z hodowli Wojciecha Jaroszewicza z Suchowoli
Znakomicie się prezentowała klacz Italia i źrebak Ibiza z hodowli Wojciecha Jaroszewicza z Suchowoli D. Biziuk
Udostępnij:
Klacze ze źrebakami oraz zaprzęgi prezentowano podczas Międzypowiatowej Wystawy Koni Zimnokrwistych, która w niedzielę odbyła się w Suchowoli.

Ile kosztuje koń

Ile kosztuje koń

Hodowcy, którzy uczestniczyli w wystawie w Suchowoli, poinformowali, że w chwili obecnej za klacz rasy sokólskiej można maksymalnie uzyskać do 9 tys. zł. Kupno ogiera to wydatek rzędu 10 tys. zł. Z kolei za klacz zimnokrwistą rasy belgijskiej sprzedawcy inkasowali w Belgii (rok temu) 3 tys. euro.

Stało się już tradycją, że w połowie sierpnia na targowicy w Suchowoli organizowane są wystawy koni zimnokrwistych.
- Od dawien dawna nasza gmina słynie z hodowli tych zwierząt. Warto przypomnieć, że konie można zobaczyć nie tylko u okolicznych rolników, ale również na herbie Suchowoli - powiedział Jerzy Omielan, burmistrz Suchowoli.

Tym razem w wystawie uczestniczyli hodowcy z terenu trzech powiatów: sokólskiego, monieckiego i augustowskiego. W sumie zaprezentowano 27 klaczy ze źrebakami oraz 5 zaprzęgów.

Z pokolenia na pokolenie

Jednym z wystawców był Jerzy Zajkowski z Kopciówki koło Suchowoli, który prowadzi hodowlę koni sokólskich wspólnie z synem Kazimierzem.
- Kiedyś na tych terenach wszyscy trzymali w swoich gospodarstwach konie. Służyły one głównie do pracy na polu. Tradycje hodowlane przekazywano z pokolenia na pokolenie - podkreślił Jerzy Zajkowski z Kopciówki.

Konie sokólskie hodował ojciec Leszka Żadziłko z kolonii Dryga koło Suchowoli.
- Przez jakiś czas również się tym zajmowałem. W 2000 roku sprzedałem swoje konie. Do ich hodowli wróciłem dwa lata temu. Zadecydowała o tym moja córka, która zażyczyła sobie konia jako prezent na... komunię. W taki oto sposób w naszym gospodarstwie pojawiła się klacz Gena. Teraz klacz ma już źrebaka, którego dzieci nazywają Gucio - powiedział Leszek Żadziłko.

Hodowli koni rasy sokólskiej poświęcił się Wojciech Jaroszewicz z Suchowoli. W jego gospodarstwie zwierzęta te pojawiły się w 1990 roku. Teraz stado Wojciecha liczy 15 koni.
- Obecnie ta hodowla jest mało opłacalna, dlatego traktuję ją jako hobby i pasję - dodał Wojciech Jaroszewicz z Suchowoli.

Klacze sprowadzone z Belgii

Ponad 30 koni ma obecnie Artur Turel z Laudańszczyzny w pobliżu Suchowoli. Na niedzielną wystawę przywiózł dwie klacze ze źrebakami.
- Jedna z tych klaczy to Clair van Boershof, którą przywiozłem w ubiegłym roku z Belgii. Sprowadziłem wtedy w sumie cztery klacze zimnokrwiste rasy belgijskiej. Jestem wielkim pasjonatem koni, dlatego chciałem mieć coś innego niż wszyscy wokół. Stąd wzięła się decyzja o sprowadzeniu klaczy rasy belgijskiej. Jako ciekawostkę podam, że w swojej ojczyźnie te masywne konie są wykorzystywane do wyławiania z morza małży. Kiedyś służyły one do wyciągania statków na ląd - powiedział Artur Turel, hodowca z Laudańszczyzny koło Suchowoli.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie