Ignatki > Proces zabójcy dokładnie rok po tragedii

(mn)
Udostępnij:
Był cały zakrwawiony, wyglądał już jak wrak człowieka, ale dalej uciekał - mówił świadek podczas rozpoczętego dzisiaj procesu w głośnej sprawie zabójstwa 24-latka w podbiałostockich Ignatkach.

Tragedia wydarzyła 26 sierpnia 2007 r. Wtedy to do domu byłej żony wtargnął jej eksmałżonek - 27-letni Mariusz P. Gdy wystraszona kobieta wraz z dzieckiem schroniła się u sąsiadki, zaatakował jej partnera Piotra B. Chwycił nóż kuchenny i wbił go tak głęboko, że ten się złamał w ciele ofiary.

Wtedy złapał drugi nóż. Piotr B. wykorzystując chwilę nieuwagi napastnika wybiegł z mieszkania. Szukał schronienia w sąsiednim budynku, jednak Mariusz P. dogonił go. Dopiero kiedy ofiara upadła, przestał zadawać mu ciosy nożem.

Niezwykła jest data rozpoczęcia procesu. Pierwsza rozprawa odbyła się dokładnie w rocznicę tej tragedii. Oskarżony przyznał się do zbrodni. Przesłuchiwanie świadków trwa.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

m
maniak
Ale horror... co w ogóle ludzi skłania do zabicia człowieka? Jak się już przyznał to trzeba na dożywocie wsadzić!
a
atrakcyjny kazimierz
"tragedia wydarzyła..."? proponuję dodać "się"
G
Gość
To jest masakra jakaś!
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie