Instal: Chcemy zbudować osiedle. Miasto na to: Stop!

(ka)
- Jeśli dostaniemy zgodę na budowę osiedla, przeniesiemy zakład za miasto. Mieszkańcom będzie się żyło lepiej - tłumaczy Paweł Świderski, prezes "Instalu”.
- Jeśli dostaniemy zgodę na budowę osiedla, przeniesiemy zakład za miasto. Mieszkańcom będzie się żyło lepiej - tłumaczy Paweł Świderski, prezes "Instalu”. B. Maleszewska
Białystok.Urzędnicy miejscy blokują budowę osiedla mieszkaniowego, choć już przegrali w sądzie z firmą, która chce je wybudować. Nie zgadzają się na budowę bloków na rogu ul. Składowej i Transportowej. Natomiast spółce należącej do miasta pozwolili wybudować osiedle zaledwie kilkaset metrów dalej.

Działka na rogu ul. Składowej i Transportowej należy do białostockiego "Instalu". Dziś mieści się tam wytwórnia konstrukcji stalowych - jedyny w tej części miasta czynny zakład przemysłowy. Jego sąsiedztwo nie zachwyca mieszkańców stojących niedaleko bloków. "Instal" już dwa lata temu postanowił, że przeniesie zakład za miasto, a przy ul. Składowej zbuduje bloki. Wystąpił do urzędu miejskiego o warunki zabudowy. Wtedy okazało się, że urzędnicy nie chcą w tym miejscu bloków.

- Położenie terenu w zespole przemysłowym nie jest korzystne do przeznaczania go pod zabudowę mieszkaniową - stwierdził Jerzy Tokajuk, dyrektor Departamentu Urbanistyki. I prezydent wydał decyzję odmowną. "Instal" odwołał się do sądu. Wygrał i w pierwszej, i w drugiej instancji. Sądy wzięły pod uwagę, że przy tych ulicach już stoją bloki, zatem wcześniej ich budowa nikomu nie przeszkadzała.

- Do tego momentu myślałem, że spieramy się o interpretację prawa. I skoro ta jest już określona przez sąd, dalej sytuacja będzie oczywista - mówi Paweł Świderski, prezes "Instalu".

Niestety. Urzędnicy wyrokami się nie przejęli i dalej realizują własną wizję miasta. Na ostatniej sesji radni zgodzili się na rozpoczęcie prac nad planem zagospodarowania tej okolicy. Choć wielu radnych wstrzymało się od głosu, uchwała przeszła. I znów nie przewidziano w niej możliwości budowy bloków, za to zaplanowano rozwój... przemysłu.

- Moim zdaniem, to błąd. W tym miejscu przez lata przemysłu nie będzie, za to osiedle mogłoby powstać - mówi radny Krzysztof Bil-Jaruzelski, który nie poparł magistratu.

Co ciekawe, tuż obok gruntów "Instalu", po przeciwnej stronie ul. Składowej, są działki dwóch miejskich spółek komunikacyjnych. Obie zamierzają sprzedać grunty. Na jednej z działek ma powstać... osiedle mieszkaniowe. Czy miastu nie spodobał się pomysł "Instalu", bo byłby konkurencją dla miejskiej spółki? Próbowaliśmy o to zapytać wczoraj wiceprezydenta Adama Polińskiego, ale nie znalazł dla nas czasu. Do sprawy wrócimy.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wiki
i co w tym kraju można zrobić - jak nie ekolog to działkowiec lub urzędnik.
g
gość
Nie prawdą jest, że w bezpośrednim sąsiedztwie są bloki mieszkalne, są ale przez szeroki pas drogowy i zieleni pod liniami energetycznymi. A teren Instalu leży w obrębie od dawna kształtowanej dzielnicy przemysłowej tzw. Bażantarni. Byłoby głupotą zgodzić się na budowę zabudowy mieszkaniowej w obrębie tej uzbrojonej pod inwestycje przemysłowe dzielnicy. To tak jakby zgodzic się na postawienie zakładu lakierniczego w centrum osiedla mieszkaniowego np. Leśnej Doliny. Spowoduje kolejne konflikty funkcji terenu. Przecież z drugiej strony teren Instalu przylega do innych terenów przemysłowych, to co? tam dalej też zabudwa mieszkaniowa? A gdzie miejsca pracy? przeciez niemoże tak byc, że miasto to same sypialnie!
n
nick
Taki to kraj gdzie wyroki sądów urzędnicy mają w głębokim poszanowaniu!!!
Dodaj ogłoszenie