Inwestycje, które nie wyszły (mapa)

Urszula Bisz
- Przydałoby się, żeby w końcu przebili tę ulicę - uważa Stefan Gierejkiewicz, którego spotkaliśmy przy ul. Częstochowskiej. - To będzie duży skrót na ul. Poleską.
- Przydałoby się, żeby w końcu przebili tę ulicę - uważa Stefan Gierejkiewicz, którego spotkaliśmy przy ul. Częstochowskiej. - To będzie duży skrót na ul. Poleską. B. Maleszewska
Białystok.Na przebicie ul. Częstochowskiej do Poleskiej czekało wielu kierowców. Miało się to stać w tym roku, ale nic z tego. Trzeba też będzie poczekać na inne przebudowy.

Termin rozpoczęcia tej inwestycji przesuwał się z miesiąca na miesiąc. W początkowych planach na 2008 r. była mowa, że pierwsze prace przy Częstochowskiej zaczną się wiosną, potem była mowa o lecie i jesieni. Teraz już wiadomo, że na tę ważną inwestycję trzeba będzie poczekać co najmniej jeszcze pięć miesięcy.

- Jeśli chodzi o przebicie ulicy Częstochowskiej, te utrudnienia są największe - powiedział Adam Poliński, wiceprezydent Białegostoku, podczas rozmowy o inwestycjach drogowych, których nie udało się zrealizować w tym roku. - Wynikają one z jednej strony z trudności hiszpańskiego projektanta, który wygrał przetarg. Nie poradził sobie z tym zadaniem. Musieliśmy ponownie zlecać projektowanie, już teraz naszemu lokalnemu projektantowi. Projekt jest już gotowy. Trwa procedura związana z uzyskaniem pozwolenia na budowę w tym nowym trybie. Wiosną powinniśmy rozpocząć prace. Zostanie ona zrealizowana do lata przyszłego roku.

Poczekać też trzeba będzie na przebudowę ciągu ulic Antoniukowskiej i Antoniuk Fabryczny oraz sąsiadujących jezdni, jak na przykład Owsianej, która już od dawna wymaga remontu. Początek tej inwestycji planowany był na czwarty kwartał tego roku. Ostatecznie udało się jedynie ogłosić przetarg w tej kwestii. A pierwsze prace ruszą w pierwszych miesiącach przyszłego roku.

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku przebudowy ulic Maczka i Tysiąclecia Państwa Polskiego. Część związanych z tym robót miała się rozpocząć jeszcze w trzecim kwartale. Ale zaczną się najwcześniej wiosną 2009 r.

Problemy pojawiły się też w związku z budową nowej jezdni ul. Miłosza aż do Zwierzynieckiej, czyli fragmentu, który ma zamknąć obwodnicę śródmiejską. W tym przypadku robotnicy mieli wkroczyć na plac budowy w październiku, ale przez protest firmy, która nie wygrała przetargu, roboty zaczną się dopiero w przyszłym tygodniu.

Większość planowanych inwestycji drogowych udało się jednak zrealizować w tym roku. Drogowcy przebudowali m.in.: Produkcyjną, która wymagała tego już od lat.

Zobacz mapę:

Wyświetl większą mapę

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"...Wynikają one z jednej strony z trudności hiszpańskiego projektanta, który wygrał przetarg. Nie poradził sobie z tym zadaniem..."

Szkoda, że Gazeta nie zapytała, dlaczego to przetarg wygrał hiszpański projektant, a nie nasz lokalny?

A
Aldona

Jestem zbulwersowana czytając ten artykuł.Dopiero teraz dotarło do mnie jak miasto marnotrawi pieniądze społeczeństwa Białegostoku wydając kolejne miliony na bezsensowne projekty dróg. Kolejni architekci biorą pieniądze za plan który nie zmienił się już od wielu wielu lat.Wystarczy że obejrzymy obecny plan dotyczący przedłuzenia ulicy Częstochowskiej do Poleskiej i wcześniejszy unieważniony już plan stwierdzimy, że oba niczym się nie różnią. A przecież artykuł wyraźnie nam mówi o nowym projekcie. Czy ktoś potrafi to wytłumaczyć???
Czy nie łatwiej jest wylac asfalt na gotowej choć zniszczonej ul. Czystej i małym łukiem połączyć ją z Al. Piłsudskiego nie burząc po drodze domów?
Kolejna sprawa to wywłaszczanie mieszkańców. To chyba tylko nasz kraj stawia ulice a nie człowieka na miejscu pierwszym. Najłatwiej ludzi wywłaszczyć, dać im lokale zastępcze i po kłopocie. Bo nie każdy wie że właścicel domu pieniądze za niego dostanie dopiero po około trzech latach.

p
protestujacy

Z ul.Gen Maczka też tak szybko się pan nie upora v-ce prezydencie Poliński!!!Pozdrawiają ZAWADY!!!