MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Jaga jedzie na Legię (wideo)

Krzysztof Sokólski
Damira Kojasevicia i Jagiellonię czeka dzisiaj ciężki mecz z warszawską Legią (z lewej Roger)
Damira Kojasevicia i Jagiellonię czeka dzisiaj ciężki mecz z warszawską Legią (z lewej Roger) W. Oksztol
Białystok, Warszawa. Legia żyje jeszcze wielkim meczem i zwycięstwem z Wisłą Kraków. To może być dzisiaj szansą dla Jagiellonii.

Legioniści są zdecydowanymi faworytami środowego spotkania z Jagą w 1/8 finału Pucharu Polski. Żółto-czerwoni jadą do stolicy praktycznie rezerwowym składem. Mimo to nie składają broni i zamierzają walczyć o awans do ćwierćfinału pucharowych rozgrywek.

Ostateczna kadra Jagiellonii (tym razem 16-osobowa) na wyprawę do stolicy miała być znana wczoraj wieczorem, albo nawet dzisiaj z rana. W porównaniu do ostatniego ligowego pojedynku z Lechią Gdańsk (2:0), miało się w niej znaleźć tylko dwóch piłkarzy z wyjściowej jedenastki - Damir Kojasević oraz Tomas Pesir.

Reszta dostała wolne, a trener Michał Probierz wyraźnie daje do zrozumienia, że priorytetem jest liga i niedzielny mecz z Cracovią Kraków. Wspominał o tym już kilka dni temu.

Do wizyty na Łazienkowskiej szykowani są m.in. 16-letni Grzegorz Arłukowicz oraz rok starszy Michał Fidziukiewicz. W kadrze znalazł się też Hermes Neves Soares. Brazylijczyk doszedł do siebie po kontuzji kolana. Trenuje już z pełnym obciążeniem i dzisiaj powinien pojawić się na boisku przynajmniej na kilkanaście minut spotkania.

Mimo że Jagiellonia nie zagra najmocniejszym składem, nie musi być bez szans w starciu z Legią. Wicelider ekstraklasy wciąż rozpamiętuje wygraną 2:1 w meczu jesieni z Wisłą Kraków.

- Po tym spotkaniu atuty leżą po naszej stronie - podkreśla asystent Probierza, Dariusz Czykier. - Legia żyje jeszcze meczem z "Białą Gwiazdą".

Czykier dodaje też, że pojedynek na Łazienkowskiej, to duża szansa dla wielu zawodników. - Mogą pokazać się i udowodnić, że warto w nich inwestować - stwierdza popularny "Kosa", który najlepsze lata piłkarskiej kariery spędził w Legii.

Nadzieja białostoczan leży m.in. w tym, że rywale ich zlekceważą. Jan Urban na dzisiejsze starcie wybrał mocną osiemnastkę. Nie zagrają: powracający ze zgrupowania kadry juniorskiej Ariel Borysiuk oraz Takesure Chinyama, który otrzymał chwilę na odpoczynek. W konfrontacji z Wisłą kontuzji nabawił się mający stłuczoną nogę Miroslav Radović. Jego również zabraknie w dzisiejszym meczu.
Pozostałe gwiazdy są gotowe do gry. Choć Urban zastrzega, że nie wszyscy, którzy brali udział w pokonaniu Wisły muszą wyjść na boisko. Ale w kadrze znajdują się m.in. Roger, Maciej Iwański, Dickson Choto, Jakub Wawrzyniak, czy rewelacyjnie spisujący się w pojedynku z "Białą Gwiazdą" bramkarz Jan Mucha.

- Bronił świetnie, ale inna sprawa, że "wiślacy" w niego trafiali. Trzeba strzelać obok Muchy - radzi swoim kolegom z Jagi Paweł Zawistowski, który w środę ma wolne.

Mecz Legia - Jagiellonia rozpocznie się o godz. 17.00. Relację ze spotkania przeprowadzi telewizja nSport.

Obejrzyj film:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna