Jaga o krok od sensacji

Krzysztof Sokólski [email protected]
Koledzy z drużyny (od prawej) Alexis Norambuena i Thiago Cionek pocieszają pechowego strzelca karnego Tomasa Pesira
Koledzy z drużyny (od prawej) Alexis Norambuena i Thiago Cionek pocieszają pechowego strzelca karnego Tomasa Pesira W. Oksztol
Warszawa. Jagiellonia stoczyła niesamowity mecz z Legią. Nasi piłkarze byli o włos od sprawienia wielkiej sensacji.

Awans do ćwierćfinału Pucharu Polski rozstrzygnął się dopiero w rzutach karnych. 90 minut regulaminowego czasu gry i 30 minut dogrywki nie przyniosły bramek. Seria jedenastek miała niewiarygodny przebieg. Oglądaliśmy piętnaście pewnych strzałów w wykonaniu zawodników obu drużyn. W szesnastym pomylił się Tomas Pesir, nie trafiając do bramki.

Dzielne rezerwy
Jagiellończykom należą się ogromne słowa uznania. Do stolicy pojechali rezerwowym składem. Trener Michał Probierz postanowił dać odpocząć większości swoim podstawowym piłkarzom. W porównaniu do meczu ligowego z Lechią Gdańsk w jedenastce na Legię znaleźli się jedynie Damir Kojasević i Tomas Pesir. Legia też nie wystąpiła w optymalnym ustawieniu, ale nie była to przypadkowa drużyna. Na boisku od pierwszego gwizdka sędziego pojawili się Roger, Piotr Giza, Dickson Choto, Inaki Astiz czy Jakub Rzeźniczak. W drugiej części pojedynku na murawę weszli Maciej Iwański, Bartłomiej Grzelak oraz Maciej Rybus. Mimo to wicelider ekstraklasy nie potrafił poradzić sobie z dzielnie walczącą Jagiellonią.
Spotkanie stało na słabym poziomie. Przez długi czas bardziej przypominało sparing, do czego przyczyniła się senna atmosfera na pustych trybunach stadionu przy Łazienkowskiej. W pierwszej połowie meczu Legia posiadała przewagę, ale nie przekładało się to na sytuacje strzeleckie. Jaga z łatwością rozbijała ataki rywali. Jedynie Marcin Smoliński straszył trochę naszą defensywę. Smoliński trzy razy uderzał na bramkę Rafała Gikiewicza. Dwukrotnie spudłował, raz bez problemów interweniował Gikiewicz. Najgroźniejsza akcja miała miejsce w 28 minucie. Mikel Arruabarena założył siatkę Thiago Rangelowi Cinkowi, Smoliński doszedł do piłki, ale posłał ją obok słupka.

Żółto-czerwoni nie dali się zdominować. - Jagiellonia, to dobra, wybiegana drużyna. Ciężko się z nią gra - mówił schodząc z boiska na przerwę obrońca warszawskiego zespołu Tomasz Kiełbowicz.

Białostoczanie nie tylko się bronili. Próbowali też kontrować. Starali się zaskoczyć Wojciecha Skabę uderzeniami z dystansu. Niestety, strzały Pesira i Mariusza Dzienisa były potężnie niecelne.

Głową w mur
Obraz gry niewiele zmienił się w drugiej połowie meczu. Nerwowo zrobiło się tylko w 52 minucie, ale strzał Piotra Rockiego okazał się niecelny. Potem "legioniści" walili głową w mur. Nie pomogło nawet wejście na murawę Grzelaka i Iwańskiego.

W dogrywce Legia nadal nie znajdowała recepty na białostocką defensywę. Rozmontowała ją raz. W 108 minucie słabo grającemu Rogerowi w końcu udało się wypracować kolegom dogodną sytuację strzelecką. Na szczęście dla Jagi, minimalnie przestrzelił Rybus.

Ale los nie był wczoraj sprzymierzeńcem Jagiellonii. W decydującym momencie uśmiechnął się do Legii. Rzuty karne zawodnicy wykonywali bezbłędnie. Gikiewicz był bardzo blisko obrony strzału Rybusa. Piłka wpadła jednak do siatki. Nie posłuchała za to Pesira i Jaga przegrała serię jedenastek 7:8.
Zaraz po pudle do czeskiego napastnika podbiegli koledzy z drużyny i zaczęli go pocieszać. Ten obrazek dowodzi tylko, że w Białymstoku mamy już chyba prawdziwy zespół. Taki mecz jak w Warszawie może tylko podnieść jego wartość.

Wyniki spotkań 1/8 finału Pucharu Polski:
Kmita Zabierzów - Polonia Warszawa 0:2 (0:1). Bramki: 0:1 - Kosmalski 19, 0:2 - Kosmalski 86.
Cracovia Kraków - ŁKS Łódź 3:0 (1:0)
Bramki: 1:0 - Kaszuba 12, 2:0 - Witkowski 80, 3:0 - Nowak 86.
Odra Opole - Ruch Chorzów 0:2 (0:1)
Bramki: 0:1 - Sobczak 15, 0:2 - Grzyb 64-karny.
Lech Poznań - Odra Wodzisław 1:0 (0:0). Bramka: 1:0 - Djurdjevic 90.
Stal Sanok - Stal Stalowa Wola 2:0 (0:0)
Bramki: 1:0 - Węgrzyn 55, 2:0 - Borowczyk 72.
Promień Opalenica - Zagłębie Lubin 1:4 (0:1)
Bramki: 0:1 - Micanski 32, 1:1 - Gościniak 55, 1:2 - Micanski 58, 1:3 - Micanski 59, 1:4 - Micanski 90.

Legia - Jagiellonia 8:7 w karnych, 0:0 po dogrywce

Karne: Iwański - 1:0, Hermes - 1:1, Roger - 2:1, Everton - 2:2, Kiełbowicz - 3:2, Łatka - 3:3, Choto - 4:3, Cionek - 4:4, Grzelak - 5:4, Pacan - 5:5, Rybus - 6:5, Norambuena - 6:6, Rzeźniczak - 7:6, Dzienis - 7:7, Smoliński - 8:7, Pesir - 8:7.

Jagiellonia: Gikiewicz - Łatka, Pacan, Cionek, Norambuena - Dzienis, Everton, Falkowski (97 Niedziela), Renusz (71 Hermes) - Kojasević (106 Fidziukiewicz), Pesir.
Legia: Skaba - Rzeźniczak, Choto, Astiz, Kiełbowicz - Smoliński, Giza, Roger, Ekwueme (75 Iwański) - Rocki (67 Rybus), Arruabarena (67 Grzelak).
Żółte kartki: Choto (Legia), Everton, Cionek, Fidziukiewicz (Jagiellonia). Sędziował: Jarosław Żyro (Bydgoszcz). Widzów: 1000.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie