Jaga wygrała z Górnikiem (zdjęcia)

Krzysztof Sokólski
Strzał z rzutu karnego Hermesa  Sebastian Nowak obronił, ale przy dobitce był już bez szans. Jagiellonia zanotowała wczoraj siódmy ligowy mecz z rzędu bez porażki.
Strzał z rzutu karnego Hermesa Sebastian Nowak obronił, ale przy dobitce był już bez szans. Jagiellonia zanotowała wczoraj siódmy ligowy mecz z rzędu bez porażki. A. Zgiet
Udostępnij:
Białystok. Jagiellonia wygrała kolejną bitwę. Wczoraj pokonała 1:0 zespół Górnika Zabrze.
Środowy mecz Jagiellonii z Górnikiem Zabrze ma olbrzymie znaczenie dla obu zespolów.

Jagiellonia - Górnik

Spotkanie trzymało w dużym napięciu. Górnik grał o życie. Walczył, starał się, ale Jaga zachowała stalowe nerwy. Zaprezentowała się dobrze w defensywie. Kiedy już gościom udało się sforsować białostocką obronę, to w ostatniej chwili zespół ratował Piotr Lech.

Lech był jednym z bohaterów pojedynku. W 27 minucie pobił rekord śp. Mirosława Sowińskiego pod względem czasu gry bez puszczonego gola. Bramkarz żółto-czerwonych zachowuje czyste konto już od 432 minut.

- To nie tylko moja zasługa, ale całej drużyny. Poza tym najważniejsze są punkty, a nie rekordy - skromnie stwierdza najbardziej doświadczony piłkarz Jagi.

Rekordu mogło jednak nie być, ponieważ Górnik stworzył kilka groźnych sytuacji strzeleckich. W 16 minucie piłka po pięknym uderzeniu Jerzego Brzęczka o centymetry minęła spojenie słupka z poprzeczką bramki Jagiellonii. W 18 minucie Lech wygrał pojedynek sam na sam z Przemysławem Pitrym.

Goście prowadzili grę, mieli przewagę, ale prowadzenie uzyskała Jaga. W 35 minucie Grzegorz Bonin we własnym polu karnym łapał za koszulkę Damira Kojasevicia. Z jedenastu metrów strzelał Hermes. Brazylijczyk kopnął słabo, w sam środek bramki. Sebastian Nowak odbił piłkę, ale całe szczęście kapitan żółto-czerwonych popisał się skuteczną dobitką.

- Gra jest nerwowa, chaotyczna, ale miejmy nadzieję, że po przerwie będzie lepiej - powiedział schodząc na przerwę Robert Szczot.

I było lepiej. Wprawdzie w 60 minucie Brzęczek dwukrotnie był bliski szczęścia, ale dwa razy na posterunku znalazł się Lech. Jagiellonia kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku. Po ostatnim gwizdku sędziego mogła cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w Białymstoku z Górnikiem (i pierwszego w ogóle od 20 lat). s

Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze 1:0 (1:0)
Bramki:
1:0 - Hermes 36.

Jagiellonia: Lech - Lewczuk, Skerla, Stano, Król - Dzienis (46 Jarecki), Hermes, Zawistowski (86 Łatka), Szczot - Arifović (64 Matuszek), Kojasević.

Górnik: Nowak - Bonin, Pazdan, Smirnovs, Magiera - Zahorski, Danch (71 Markovsky), Brzęczek, Bajić, Madejski - Pitry (66 Malinowski).

Żółte kartki: Stano, Szczot (Jagiellonia), Zahorski, Bonin (Górnik).
Czerwona kartka: Zahorski (90, Górnik, za drugą żółtą).
Sędziował: Grzegorz Gilewski (Radom).
Widzów: 8 000.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie