Jagiellonia Białystok - Górnik Łęczna 5:0. Zobacz, jak cieszyli się kibice Jagi (zdjęcia)

Kaja Krasnodębska
Jagiellonia Białystok - Górnik Łęczna 5:0. Zobacz jak cieszyli się kibice Jagi (zdjęcia)
Jagiellonia Białystok - Górnik Łęczna 5:0. Zobacz jak cieszyli się kibice Jagi (zdjęcia) Anatol Chomicz
Mecz Jagiellonia Białystok - Górnik Łęczna zakończył wynik 5:0. Białostoccy kibice nie kryli radości. Zobacz zdjęcia i przekonaj się sam.

Od pierwszych minut to zawodnicy Michała Probierza wyglądali lepiej i tworzyli sobie znacznie więcej sytuacji. Gol właściwie wisiał w powietrzu, długo jednak białostoczanom przeszkadzała własna nieskuteczność, a także całkiem niezłe interwencje Sergiusza Prusaka. Vassiljevowi czy Cernychowi już na początku brakowało jedynie centymetrów. Worek z bramkami w 20. minucie otworzył dopiero Dmytro Chomczenowski. Otrzymał podanie od Konstantina Vassiljeva i pozostawiony na połowie przeciwnika właściwie sam sobie, spokojnie umieścił piłkę w siatce.

Na kolejne emocje nie trzeba było długo czekać. Gospodarze po zdobyciu bramki przycisnęli i właściwie zamknęli zawodników Franciszka Smudy na ich połowie. Kolejne akcje, kornery i mnóstwo dośrodkowań pod bramkę Prusaka. Po jednym z rzutów rożnych Krzysztof Danielewicz pociągnął Jacka Góralskiego, a arbiter dopatrzył się faulu. Jedenastkę na drugiego dla Jagiellonii gola zamienił Konstantin Vassiljev. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza połowa – prowadzenie gospodarzy, ale jak to mówi klasyk: rezultat wciąż niebezpieczny.

Głosuj Wybierzmy 10. najlepszych sportowców województwa podlaskiego 2016 roku!

Górnik naprawdę fajnie wszedł w drugą połowę. Z szatni nie wyszedł już Nika Dzalamidze, a jego miejsce zajął Vojo Ubiparip. I w tym fragmencie gry łęcznianie nie wyglądali źle: dłużej utrzymywali się przy piłce, kreowali sobie mniej lub bardziej perspektywiczne sytuacje, oddawali strzały. Można było pomyśleć, że wciąż jeszcze mogą coś zmienić. I tak do 52.minuty kiedy gola na 3-0 zdobył Taras Romanchuk. Ukrainiec zamienił na gola rzut rożny wykonywany przez Konstantina Vassiljeva. To trafienie okazało się gwoździem do trumny dla Górników.

Zielono-Czarni cofnęli się, w ich poczynania wdał się niepokój i chaos. Kolejne proste błędy nie dość że nie pozwalały na stworzenie większego zagrożenia pod bramką Kelemena, to jeszcze sprawiały, że Sergiusz Prusak miał ręce pełne roboty. W 55. minucie kolejne trafienie dołożył Konstantin Vassiljev, który wykorzystał dziurę w obronie Górnika, a chwilę później wynik na 5-0 ustalił Fedor Cernych.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie