reklama

Jagiellonia Białystok. Maciej Murawski: Awans do finału Pucharu Polski uwolnił piłkarzy od presji. Drużyna została odmieniona

Jakub LaskowskiZaktualizowano 
Ekspert nc + Maciej Murawski uważa, że Jagiellonia nie podda się w walce o miejsce na podium Wojciech Wojtkielewicz
- Trzy ostatnie mecze były bardzo ważne dla Jagiellonii. Najistotniejszy jest oczywiście awans do finału Pucharu Polski. Będzie to święto dla wszystkich kibiców z Białegostoku, którzy dobrze wiedzą jak smakuje triumf w tych rozgrywkach - mówi Maciej Murawski.

Były reprezentant Polski, a teraz komentator i ekspert Lotto Ekstraklasy analizuje ostatnie występy białostoczan, którzy na finiszu sezonu zasadniczego wyszli z kryzysu i wygraną z Lechem zapewnili sobie miejsce w grupie mistrzowskiej.

- Mecz w Poznaniu pokazał, że zespół mimo problemów kadrowych jest w stanie zagrać z Lechem bardzo solidnie, mądrze w defensywie i z przodu. To powinno być budujące - zapewnia Murawski. - Pewność siebie budują zwycięstwa. Jeśli czujesz się pewnie, to wtedy wszystko wydaje się łatwiejsze. Głowa w piłce nożnej ma bardzo duże znaczenie w tym, co pokazuje się na boisku. Oczywiście, przygotowanie fizyczne i motoryczne też są ważne, natomiast na koniec okazuje się, że to nastawienie jest kluczowe. Gdy drużyna złapała kryzys, pojawiła się presja, która paraliżowała piłkarzy i to nie funkcjonowało dobrze. Wszystko odwróciło pierwsze, od jakiegoś czasu, zwycięstwo z Zagłębiem Sosnowiec. Później pokonanie Miedzi Legnica, które dało finał i uwolniło zawodników. Jagiellonia została odmieniona - dodaje.

CZYTAJ: Jagiellonia Białystok wygrywa i zyskuje pewność siebie. Ireneusz Mamrot: Spłacamy dług wobec kibiców

Odmieniony został również Jesus Imaz, który był głównym ojcem sukcesu Jagi przy Bułgarskiej. Hiszpan w stolicy Wielkopolski strzelił dwa gole, występując z konieczności w roli wysuniętego napastnika. Hiszpan tym samym zadał kłam tezom, że jego atuty znacznie bardziej przydają się zespołowi w drugiej linii.

- W meczu z Lechem przekonaliśmy się jak wartościowym jest piłkarzem. Jestem pewien, że Jagiellonia i trener Mamrot będą mieli z niego dużo pociechy. Trzeba pamiętać, że Imaz nie miał łatwo, bo wszedł do drużyny, którą dopadł kryzys i wszyscy liczyli, że jego gra będzie lekiem na całe zło. Potrzebował czasu, by zacząć strzelać gole dla Jagiellonii i wreszcie to robi. Drugim cichym bohaterem jest Zoran Arsenić. Jego występ należy określić klasowym. Wygrał wszystkie pojedynki główkowe z Christianem Gytkjaerem, który akurat w powietrzu czuje się fenomenalnie. Chorwat swoją postawą dał do myślenia trenerowi Mamrotowi - ocenia Murawski.

Jagiellonia Białystok. Pięć wniosków po meczu z Lechem Pozna...

Zdaniem byłego zawodnika Legii Warszawa, Lech Poznań i Cracovii największym wygranym ostatnich tygodni w Jagiellonii jest Cezary Kulesza. Prezes białostockiego klubu nie uległ opinii publicznej i dał wsparcie trenerowi Ireneuszowi Mamrotowi, który nie zawiódł oczekiwań głównego sternika.

- W Białymstoku jest piękny stadion, powstająca baza treningowa, nos do treningów i piłkarzy - to wszystko powoduje, że prezes Kulesza zdaje egzamin celująco - uważa nasz rozmówca. - Już od wielu lat prowadzi klub z sukcesami. Przed jego przyjściem Jagiellonia nie była klubem ekstraklasowym, tym bardziej takim, który liczy się w walce o najwyższe trofea. Od kilku lat to się zmieniło. Poza Lechem i Legią to Jagiellonia jest klubem, który w ostatnich latach najczęściej gra w europejskich pucharach. To wielka sprawa, że białostoczanie zyskali tę tradycję reprezentowania naszego kraju na arenach międzynarodowych. Łyżką dziegciu w beczce miodu jest jednak szkolenie wychowanków. Brakuje mi w Jagiellonii chłopaków wywodzących się z tego regionu, którzy będą utożsamiać się z klubem. Kibic pewnie czuje to samo. Ale to nie tylko problem jednego klubu. Kiedy wreszcie prezesi zauważą, że nie obcokrajowcy po przejściach, a młodzi Polacy przynoszą największe transferowe zyski? - zastanawia się Murawski.

Telewizyjny ekspert odniósł się do kontuzji, która może wykluczyć z gry do końca sezonu Arvydasa Novikovasa.

- To jest duże osłabienie. Gdy Jagiellonii nie szło w ofensywie, to Litwin w ostatnim czasie brał ciężar zdobywania bramek. Nie będę oryginalny, gdy powiem, że jest to piłkarz wszechstronny - potrafi wykorzystać swoją szybkość, urwać się obrońcom i co najważniejsze dograć ostatnie podanie. Na szczęście dla Jagiellonii strzelać zaczęli Imaz i wracający do zdrowia Patryk Klimala. Oni są nadzieją, że zespół nie odczuje za bardzo braku największej gwiazdy - przyznaje 45-latek.

ZOBACZ: Kontuzja barku wykluczy Arvydasa Novikovasa z decydujących meczów tego sezonu

Na co stać Jagiellonię w finałowej rundzie?

- Biorąc pod uwagę to, że w grupie mistrzowskiej do zdobycia jest 21 punktów, to Jagiellonia teoretycznie może jeszcze powalczyć o mistrzostwo. Natomiast trzeba pamiętać, że nie ma już podziału punktów. Strata jest spora i nie zakładam, że wszystkie zespoły plasujące się wyżej będą miały kryzys. Jagiellonia nie będzie w stanie wszystkiego wygrać, a inni wszystkiego przegrać czy zremisować - twierdzi Murawski. - Będzie ważne jak Jagiellonia wypadnie w dwóch pierwszych meczach. Jeśli będzie punktować, złapie kontakt z najlepszą trójką, to może do końca powalczyć o miejsce na podium. W przypadku, gdy podopiecznym Mamrota powinie się noga w dwóch najbliższych spotkaniach, wtedy najważniejszy będzie finał z Lechią Gdańsk. Jeśli uda się go wygrać, to ostatnie mecze w lidze będą mniej istotne - kończy.

Wideo

Materiał oryginalny: Jagiellonia Białystok. Maciej Murawski: Awans do finału Pucharu Polski uwolnił piłkarzy od presji. Drużyna została odmieniona - Kurier Poranny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3