MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Jagiellonia Białystok. Paweł Olszewski: Najgorsze już za mną

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
Paweł Olszewski wrócił do gry po długiej przerwie i z optymizmem patrzy w przyszłość
Paweł Olszewski wrócił do gry po długiej przerwie i z optymizmem patrzy w przyszłość jagiellonia.pl
Ponad pół roku trwał rozbrat z piłką nożną prawego obrońcy Jagiellonii Pawła Olszewskiego. 22-latek wystąpił w weekend w ekipie trzecioligowych rezerw Jagi. - Bardzo się cieszę z powrotu do gry. Teraz moim cichym marzeniem jest występ w ekstraklasie do końca tego roku, chociaż do tego tematu podchodzę na spokojnie - mówi piłkarz.

Pochodzący z Wrocławia defensor przebojem przebił się do składu Żółto-Czerwonych w minionym sezonie. Zbierał bardzo dobre recenzje, chwalony był szczególnie za wytrzymałość, szybkość i ciąg na bramkę rywali. Ostatni mecz zaliczył 12 marca (0:1 z Pogonią Szczecin). Potem zaczęła się walka z nietypową i wymagającą długiego leczenia chorobą - zapaleniem kaletki okolicy ścięgna Achillesa.

- Bardzo długo czekałem na powrót do gry. Cieszę się tym bardziej, że ta kontuzja była niecodzienna. Niestety, jej skutki były poważne, ponieważ na powrót na boisko czekałem ponad pół roku. Na szczęście najgorsze już za mną - mówi Olszewski w wywiadzie dla strony jagiellonia.pl.

Powrót nastąpił w meczu rezerw, które na wyjeździe zremisowały 3:3 z ŁKS-em II Łódź. 22-letni defensor zagrał w pierwszej połowie.

- Na boisku czułem się bardzo dobrze, chociaż naturalnie były pewne obawy, czy po takiej przerwie nie pojawią się problemy z wytrzymałością. Było wręcz odwrotnie i myślę, że miałbym siły na dłuższą grę. Nie ma jednak co się niepotrzebnie podpalać. Przede mną kolejny tydzień treningów i kolejne szanse - uważa zawodnik Żółto-Czerwonych.

A jak występ Olszewskiego ocenia trener rezerw Jagi Wojciech Kobeszko?

- Paweł zaprezentował się naprawdę nieźle. Był pewny w swoich interwencjach, przy rozegraniu piłki. Do przerwy prowadziliśmy 1:0 i Paweł miał bardzo duży udział w naszej dobrej grze. Dla niego to ważny mecz. Dobrze, że wrócił, cieszymy się z tego i mamy nadzieję, że będzie on teraz szukał grania w pierwszym zespole. Z nami pojechał po to, żeby się ograć - mówi Kobeszko w klubowych mediach.

Teraz marzeniem Olszewskiego jest powrót na boiska ekstraklasie w pierwszym zespole Żółto-Czerwonych trenera Ireneusza Mamrota.

- Po cichu na to liczę, chociaż jak już wspomniałem nie chcę stawiać sobie żadnych „żelaznych” celów, które muszę za wszelką cenę zrealizować. Naturalnie będę cieszył się z każdego powołania i każdej minuty spędzonej na boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej. Tylko ja i moi rehabilitancie wiemy ile kosztował mnie powrót w to miejsce, w którym jestem obecnie. Fajnie byłoby zagrać w ekstraklasie jeszcze w tym roku, ale nic na siłę - zaznacza zawodnik Jagiellonii.

Z pewnością trudno po tak długiej przerwie oczekiwać po grze Olszewskiego cudów. Ale w dłuższej perspektywie jego powrót powinien okazać się dużym wzmocnieniem kadry białostockiego zespołu. Preferowany przez trenera Mamrota system taktyczny wydaje się być idealny dla młodego piłkarza, którego wydolność i szybkość jak ulał pasują do występów na prawym wahadle.

Kolejne spotkanie ekstraklasowe Jagiellonia rozegra w najbliższą sobotę - 20 listopada. O godz. 15 Żółto-Czerwoni rozpoczną domowe starcie z Wisłą Kraków.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Jagiellonia Białystok. Paweł Olszewski: Najgorsze już za mną - Kurier Poranny

Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna