Jagiellonia - Legia 1:1. Mistrzowie Polski dominowali, ale szczęście było przy Jadze (galeria)

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
Jagiellonia zremisowała z Legią 1:1 Wojciech Wojtkielewicz
Pierwszy w 2021 roku mecz Jagiellonii w Białymstoku zakończył się remisem 1:1 z Legią Warszawa. Punkt to i tak duża zdobycz, bo mistrzowie Polski byli znacznie bliżej odniesienia zwycięstwa.

Legioniści nie wygrali przy Słonecznej od listopada 2016 roku. Nie udało się i tym razem, chociaż dawno stołeczna ekipa nie była tak blisko triumfu.

W wyjściowej jedenastce Jagi, w porównaniu do przegranego 0:2 spotkania z Wisłą Kraków, doszło do dwóch zmian. Na ławce rezerwowych zasiadł lekko kontuzjowany Maciej Makuszewski, którego zastąpił Kris Twardek.

Nawet na ławce zabrakło kapitana Żółto-Czerwonych – Tarasa Romanczuka.

– Taras doznał urazu podczas treningu i musimy poradzić sobie z tą sytuacją – wyjaśnił przed kamerami stacji Canal + trener białostockiego zespołu Bogdan Zając.

Z kolei w Legii zabrakło Artura Boruca. Rutynowany bramkarz zgłosił po odprawie kontuzję pleców i między słupkami zastąpił go Cezary Miszta.

I to właśnie 19-letni golkiper szybko popełnił błąd, który kosztował przyjezdnych utratę bramki. Miszta spóźnił się z interwencją i zderzył się z Jakovem Puljiciem. Po konsultacji VAR sędzia Szymon Marciniak zdecydował się podyktować rzut karny, wykorzystany przez Jesusa Imaza.

Legioniści szybko odpowiedzieli, także golem z rzutu karnego. Błażej Augustyn sfaulował Tomasa Pekharta i sam poszkodowany wymierzył sprawiedliwość.

Walki od początku nie brakowało i po nieco ponad 20 minutach sędzia Marciniak pokazał już sześć żółtych kartoników.
Białostoczanie starali się, ale z każdą chwilą przewaga mistrzów Polski była coraz bardziej wyraźna. Gospodarze mieli ogromne problemy z utrzymaniem się przy piłce i raz po raz w zastraszająco łatwy sposób ją tracili. Słabo grała lewa strona z Twardkiem i Bojanem Nasticiem, niepewny był Augustyn, niewiele lepiej spisywali się pozostali nasi piłkarze. Nic dziwnego, że Pekhart szybko mógł zapewnić gościom prowadzenie, ale z bliska trafił futbolówką w poprzeczkę.

– Niestety, Legia narzuciła nam swoją grę i mocno na nas napiera - mówił w przerwie bramkarz Jagi Xavier Dziekoński.

Tyle, że jeszcze przed zmianą stron, białostoczanie znów mogli wygrywać. Wreszcie udało się wyprowadzić kontrę, po której pojedynek z Misztą przegrał Imaz.

W drugiej odsłonie przewaga przyjezdnych nie była już tak wyraźna, ale wciąż dużo więcej pracy miał Dziekoński. Legioniści nękali go uderzeniami z dystansu, a Pekhart w doskonałej sytuacji minimalnie chybił. Szczęścia zabrakło też Luquinhasowi, który trafił w poprzeczkę. Ostatecznie Jadze udało się utrzymać remis, z którego z pewnością mniej zadowoleni będą piłkarze Legii.

WYNIK 17. KOLEJKI
Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa 1:1 (1:1).

Bramki: 1:0 - Imaz (4-karny), 1:1 - Pekhart (18-karny)
Żółte kartki: Tiru, Cernych, Augustyn, Borysiuk - Miszta, Jędrzejczyk, Juranović.
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
Jagiellonia: Dziekoński - Olszewski, Tiru, Augustyn, Nastić (46. Wdowik), Borysiuk, Pospisil (88. Kwiecień), Twardek (70. Makuszewski), Imaz, Cernych (42. Mystkowski), Puljić (70. Bortniczuk).
Legia: Miszta - Juranović, Wieteska, Jędrzejczyk, Wszołek, Slisz, Martins, Mladenović, Kapustka, Luquinhas, Pekhart (86. Rafael Lopes).

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Materiał oryginalny: Jagiellonia - Legia 1:1. Mistrzowie Polski dominowali, ale szczęście było przy Jadze (galeria) - Kurier Poranny

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jaga to zespol a Legia to banda !

Dodaj ogłoszenie