Japończycy pokochali dywany podlaskich tkaczek

Dorota Biziuk
Dorota Biziuk
W gospodarstwie Teresy Pryzmont w Wasilówce koło Janowa zatrzymała się grupa Japonek. Kobiety przyjechały na Podlasie specjalnie po to, by nauczyć się... tkać słynne dywany dwuosnowowe.

Jest 1928 rok. Przez targ w Knyszynie przewija się mnóstwo ludzi. Wśród nich jest Józef Czajkowski, profesor Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Na jednym ze stoisk dostrzega mocno zniszczoną starą tkaninę, wykonaną nieznaną wówczas szerzej techniką dwuosnowową. Profesor ją kupuje i później, będąc w Warszawie, pokazuje swojej koleżance z uczelni - profesor Eleonorze Plutyńskiej. Ta nie może wyjść z podziwu i szybko nawiązuje współpracę z twórcami tkanin dwuosnowowych. Trafia w okolice Janowa. Po latach okaże się, że dzięki jej namowom, janowskie tkaczki zaczęły odtwarzać na krosnach tradycyjne wzornictwo dywanów dwuosnowowych.

- Doskonale znam historię Eleonory Plutyńskiej. Można powiedzieć, że tak jak ona odkryła kiedyś tkaniny dwuosnowowe dla Polski, tak teraz ja odkryłam je dla Japonii - mówi z dumą rodowita Japonka, Izumi Fujita.

Na podbój Tokio

Izumi studiowała etnografię w Tokio i Anglii. Wyszła za mąż za Polaka. Teraz mieszka w Toruniu.

- Prowadzę małą firmę, która zajmuje się organizowaniem wystaw sztuki ludowej w Japonii - tłumaczy Izumi.

Sześć lat temu Japonka pojechała do Kazimierza Dolnego na Festiwal Tkanin Ludowych. Spotkała tam Teresę Pryzmont i Danutę Radulską - znane twórczynie dywanów dwuosnowowych z janowskiej gminy.

- Wtedy pierwszy raz w życiu zobaczyłam te tkaniny. I można śmiało powiedzieć, że to była miłość od pierwszego wejrzenia - przyznaje Izumi. - W Japonii nie znamy podobnej techniki, dlatego na początku trudno mi było pojąć, jak można stworzyć na krosnach takie dzieło sztuki.

Z Kazimierza Japonka wyjechała z kilkoma tkaninami.

- Pokazałam je na wystawach w Tokio, Kioto i Sapporo. Od razu znalazły nabywców - zdradza kobieta. - Japończycy kochają piękne rzeczy, zatem od razu poznali się na wyjątkowości janowskich dywanów.

W ciągu sześciu lat Japonka sprzedała w swojej ojczyźnie blisko dwa tysiące tkanin dwuosnowowych, które powstały w warsztatach janowskich tkaczek!

Małe jest piękne

- Domy i mieszkania Japończyków są maleńkie. Z tego względu moi rodacy kupują przeważnie małe tkaniny dwuosnowowe - tłumaczy Izumi Fujita. - Ogromne wzięcie mają też wykonane tą metodą serwetki, zakładki do książek, torebki i poduszki. Wiem, że kiedyś te wyroby ozdabiały tradycyjnie urządzone domy. W Japonii pokazaliśmy, że pasują one idealnie również do nowoczesnych wnętrz.

Rok temu, po zakończeniu jednej z wystaw, Izumi odebrała maila. Jego autorką była instruktorka tkaniny z Tokio. Kobieta bardzo chciała poznać metodę dwuosnowową i pytała, czy jest możliwość zorganizowania wyjazdu do Polski połączonego z warsztatami przy krosnach janowskich tkaczek.

- Zadałam to pytanie Teresie Pryzmont z Wasilówki koło Janowa i natychmiast otrzymałam pozytywną odpowiedź - opowiada Japonka.

Izumi zamieściła ogłoszenie w internecie, że organizuje taki wyjazd i szuka chętnych do wzięcia udziału w tej wyprawie.

- I w tym samym dniu zebrałam liczącą pięć osób grupę - zaznacza Izumi.

Japonki spędziły w Wasilówce tydzień. W tym czasie - pod czujnym okiem Teresy Pryzmont - uczyły się trudnej sztuki tkania dywanów dwuosnowowych.

- Japonki to bardzo pojętne uczennice. Są dokładne, pracowite i wyjątkowo zdolne. Wiem, co mówię, bo przez mój warsztat przewinęło się mnóstwo uczniów - przyznaje Teresa Pryzmont, jedna z najbardziej utytułowanych kontynuatorek tradycji tkackiej na Podlasiu.

Jej dywany są ozdobą wielu polskich i zagranicznych galerii. Można je podziwiać w Szwajcarii, Francji, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Niemczech i oczywiście w Japonii.

Gościnność po podlasku

Pobyt Japonek w Wasilówce był połączony ze zwiedzaniem Krakowa i Warszawy.

- Lubię duże miasta, ale osobiście jestem zauroczona pięknem polskiej wsi - przyznaje Izumi. - Tutaj poznaje się prawdziwego ducha Polski. Urocze krajobrazy, wyjątkowo gościnni mieszkańcy - to wasze ogromne atuty. Przekonałam się, że najbardziej magicznie jest na Podlasiu. Ten ciekawy region to skrzyżowanie różnych kultur i tradycji. Zawsze chętnie wracam w te okolice.

Kilka dni temu do Wasilówki zawitała kolejna grupa z Japonii.

- Tym razem przywiozłam ze sobą sześć pań. Ja pełnię rolę tłumaczki i przewodniczki. Zgodnie z zasadą, że w życiu nie można robić wszystkiego naraz, tym razem jeszcze nie uczę się pracy przy krosnach. Przynajmniej na chwilę obecną - śmieje się Izumi Fujita.

Co urzekło Japonki w tkaninach dwuosnowowych rodem z janowskiej gminy?

- Przede wszystkim to, że da się na nich przedstawić praktycznie wszystko.Często królują na nich polskie kwiaty. Patrząc na taką tkaninę, widzimy polskie krajobrazy, które tak bardzo nas zauroczyły - opowiadają Japonki.

Wszystkie uczestniczki tegorocznej wyprawy do Wasilówki mają w swoich domach małe krosna. Przygotowują na nich m.in. tradycyjne japońskie kimona. Kobiety przyznały, że po powrocie z Polski z pewnością zaczną tkać tkaniny dwuosnowowe.

Marzenie o warsztatach

- Cieszę się, że trafiły mi się tak zdolne uczennice. Niedługo będę miała w Japonii nie lada konkurencję - podkreśla Teresa Pryzmont.

Jej przyjaciółka Izumi nie ukrywa, że marzy o zorganizowaniu w Japonii warsztatów z udziałem janowskich tkaczek.

- Zwróciłam się już w tej sprawie o pomoc do Ambasadora Polski w Tokio. Wciąż czekam na odpowiedź - mówi Izumi.

- Jestem otwarta na Japonię - zaznacza Teresa Pryzmont. - W przeszłości prowadziłam warsztaty m.in. w Stanach Zjednoczonych i Niemczech. Miałam też jechać do Kataru. Niestety, mąż nie puścił mnie do tego kraju - dodaje ze śmiechem.

Smaki tradycji

Podczas tygodniowego pobytu w Wasilówce Japonki miały okazję rozsmakować się w podlaskich specjałach kulinarnych.

- Macie przepyszną kuchnię! Próbowałyśmy chociażby pyz, kopytek, różnych zup i żurku świątecznego. Wszystko było wyśmienite - podkreślają Japonki.

Kobiety uczestniczyły też w warsztatach kulinarnych przygotowanych przez jedną z janowskich tkaczek - Bernardę Rość.

- Przy pomocy pani Bernardy upiekłyśmy sernik z wiśniami, ugotowałyśmy gołąbki z kaszą jęczmienną i przyrządziłyśmy ser podpuszczkowy zwany u was korycińskim - wyliczają Japonki. - Czujemy się u was jak w domu - dodają.

Już wiadomo, że w przyszłym roku na warsztaty sztuki dwuosnowowej do Teresy Pryzmont w Wasilówce przyjedzie kolejna grupa z Japonii.

- Chętnych jest zdecydowanie więcej niż miejsc - przyznaje Izumi Fujita.

Z przewodnikiem w ręku

Izumi opracowała już przewodnik poświęcony tkaninom dwuosnowowym. Publikacja została wydana w wersji polsko - japońskiej.

- Opisałam w niej technikę dwuosnowową, która tak bardzo zachwyciła Japończyków. Przedstawiłam też sylwetki słynnych janowskich tkaczek. Zadbałam, żeby broszura była bogato ilustrowana - dodaje Izumi.

Osobny rozdział został poświęcony twórczości polskich rękodzielników i artystów ludowych.

- Macie na Podlasiu przepiękne pisanki wykonywane metodą batikową. Moi rodacy nie znają takiej techniki - podkreśla Izumi Fujita. - Wiem, że stolicą pisanki jest Lipsk nad Biebrzą. Kto wie, może kiedyś Japończycy odwiedzą i tę miejscowość, żeby własnoręcznie wykonać pisanki? Nie wykluczam takiego scenariusza, zważywszy, że w Japonii sztuka ludowa jest bardzo ceniona przez ogół społeczeństwa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3