Jasne cele drugoligowców

A. Zgiet
Dzidosław Żuberek (przy piłce) i jego koledzy z Freskovity mają jasny cel: wygrać dwa ostatnie mecze jesieni
Dzidosław Żuberek (przy piłce) i jego koledzy z Freskovity mają jasny cel: wygrać dwa ostatnie mecze jesieni A. Zgiet
Region. Najwyższą pozycję na półmetku drugoligowych rozgrywek zajmuje Freskovita Wysokie Mazowieckie. "Mleczni" zajmują ósme miejsce w tabeli. Nie zaspokaja to ambicji szefów klubu.

Freskovita ma dużą szansę zakończyć rok na szczycie. Przed nią dwa mecze na własnym stadionie. W niedzielę podopieczni trenera Piotra Zajączkowskiego podejmują Pelikana Łowicz, tydzień później Wigry Suwałki.

- Naszym celem są dwa zwycięstwa - nie ukrywa prezes Seweryn Sapiński.
Mecz z Pelikanem rozpocznie się w niedzielę o godz. 13.00. Na boisku nie zobaczymy kontuzjowanych Krzysztofa Zalewskiego i Michała Kachniarza oraz pauzującego za kartki Łukasza Jeglińskiego.

Tylko trzy punkty
Tylko trzy punkty interesują Wigry w sobotnim meczu z Okocimskim Brzesko. Gospodarzy czeka niezwykle trudne zadanie, bo rywal znajduje się na fali wznoszącej. Ostatnio na wyjeździe pokonał aż 4:0 Pelikana Łowicz - najbliższego rywala Freskovity.

- Musimy zagrać bardzo ostrożnie w obronie, zwrócić uwagę na napastników Okocimskiego - mówi Zbigniew Kaczmarek, trener Wigier. - Szczególnie groźny jest ograny w Cracovii Łukasz Szczoczarz - dodaje. W Wigrach zabraknie kontuzjowanych Łukasza Stasiaka i Macieja Makuszewskiego. Do treningów wrócili za to Tomasz Kotwica, Michał Danilczyk i Tomasz Chmielewski i powinni być gotowi do gry.

W ŁKS-ie bez zmian
Z kolei w ŁKS Łomża nic się nie zmieniło. W klubie nadal nie ma pieniędzy i nie wiadomo, czy w ogóle będą. Z tego też powodu w Łomży pod okiem Ryszarda Milewskiego trenują tylko wychowankowie klubu. Pozostali piłkarze do meczu ze Stalą Poniatowa przygotowują się we własnym zakresie.

- Umówiłem się z zawodnikami, że będą oni trenować w klubach, do których im najbliżej - tłumaczy opiekun biało-czerwonych. - Nie będę jednak jeździł za każdym i go kontrolował czy realizuje umowę. I to budzi moje obawy, gdyż boję się, że po dwóch tygodniach bez treningów piłkarze nie będą mieli siły na 90 minut gry, tak jak to było w meczu z Ponidziem.

Choć wszyscy zawodnicy ŁKS-u są zdrowi i nikt nie pauzuje za kartki, to do końca nie wiadomo, ilu z nich zdecyduje się zagrać w meczu z Poniatową. A wszystko przez to, że po raz kolejny piłkarze nie otrzymali obiecanych pieniędzy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie