Jazda motocyklem wciąga jak narkotyk

E. Suchodolska
Przemysław Szarnecki swoją Hondą przejechał już wiele kilometrów. Dwa lata temu dostał ją w prezencie od rodziców. Do dziś jest im za to bardzo wdzięczny
Przemysław Szarnecki swoją Hondą przejechał już wiele kilometrów. Dwa lata temu dostał ją w prezencie od rodziców. Do dziś jest im za to bardzo wdzięczny E. Suchodolska
O niebezpieczeństwie na drogach, wypadkach i motocyklowym hobby, które wciąga jak narkotyk z Przemysławem Szarneckim, motocyklistą rozmawia Ewelina Suchodolska.

Sylwetka

Sylwetka

Przemysław Szarnecki ma 18 lat. Obecnie uczy się w Zespole Szkół nr. 2 w Grajewie o profilu Informatycznym. Interesuje się bronią łowiecką, mechaniką motoryzacyjną, a także nowinkami technicznymi. Mieszka w Ciemnoszyjach (gm. Grajewo). Ma starszego brata i dwie młodsze siostry.

Kilka dni temu rozpoczął się kolejny sezon dla motocyklistów. Każdego roku na naszych drogach giną młodzi ludzie, którzy zostawiają swoje rodziny. Nie boisz się, że ciebie również może to spotkać?
- Tak, niestety nadal wiele osób ginie w wypadkach. Zazwyczaj są to ludzie młodzi, niedoświadczeni w prowadzeniu motoru, czyli tacy jak ja. Dwa lata jazdy motocyklem nie zrobiło ze mnie profesjonalnego kierowcy. Dalej nie wiem jak motocykl zachowa się w niebezpiecznych sytuacjach. Trzeba bardzo uważać na naszych drogach, ponieważ ich stan idealny nie jest. Gdy prowadzi się jednoślad, niebezpieczeństwo wzrasta. Ale zagrożeniem dla motocyklistów są nie tylko dziury w jezdniach, ale też niekulturalni kierowcy samochodów. Niebezpieczna dla zdrowia jest też jazda w nieodpowiednim ubraniu. Zdaję sobie sprawę z tego, że i mnie może spotkać coś niemiłego na drodze. Ale motocykl i jazda na nim jest jak narkotyk. Wystarczy raz spróbować, potem chce się więcej i więcej... Dla nas, motocyklistów, nie ma nic równie emocjonującego od jazdy na własnej maszynie. Tego zastrzyku adrenaliny nie da się zapomnieć.

Kiedy zaczęła się twoja przygoda z motocyklem? Pamiętasz pierwszą przejażdżkę?
- Dwa lata temu zrobiłem prawo jazdy kategorii A1. Za kurs zapłacili moi rodzice. Miałem wówczas 16 lat. Rodzice również kupili mi pierwszą maszyną, którą jeżdżę od kiedy mam uprawnienia. Jestem im za to bardzo wdzięczny. Mam Hondę NSR 125. Wcześniej jeździłem Jawą 350TS.

Pierwszy raz motocyklem jechałem na miejscu pasażera. Miałem wtedy około 5-6 lat. Wujek posiadał czechosłowacki motocykl marki Jawa z lat 80-tych poprzedniego wieku. Przyglądałem się wtedy jak jeździ. Już wtedy chciałem zobaczyć, jak to jest prowadzić motocykl samemu.

Planujesz zakup nowego motocykla - cóż to będzie za maszyna?
- W niedalekiej przyszłości planuję kupić motocykl o większej pojemności. Myślałem o Hondzie CBR 600RR z 2005 roku. Jest to wspaniała maszyna. Honda stawia na pierwszym miejscu wygodę i jakość, a osiągi i moc schodzą na drugi plan. Dlatego chcę kupi ć właśnie taki model.

Wyjeżdżałeś już na zloty motocyklowe?
- Jeszcze nie miałem okazji. Chciałbym jednak jechać na zlot z prawdziwego zdarzenia, np. w Warszawie na Bemowie czy też na Jasnej Górze. Mam mały motor. Takimi nikt nie wybiera się w dalekie trasy. Póki co miałem okazję uczestniczyć w przejeździe motocykli przez Grajewo w II Grajewskim Rajdzie Samochodowym, który odbył się 24 maja 2010 r.

Co jest najfajniejszego w takich wyjazdach?
- Zawsze na takich zlotach panuje miła atmosfera. Motocykliści wymieniają między sobą zdobyte doświadczenia. Najbardziej fascynująca jest jazda przez miasto, w grupie lub w szyku motocyklistów. Gdy przejeżdżamy ulicami, przechodnie uważnie nas obserwują, a często machają do nas. To miłe z ich strony, a dla nas, motocyklistów, fajne uczucie.

Jak młodych motocyklistów traktują bardziej doświadczeni koledzy?
- Starsi, bardziej doświadczeni motocykliści często pomagają, uczą, dają wskazówki młodym kierowcom, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z motocyklem. Podpowiadają jak utrzymać motocykl w dobrym stanie, tłumaczą poszczególne techniki jazdy. Zawsze można na nich liczyć. Pewnie dlatego, że kiedyś też zaczynali, uczyli się...

Motocykliści często skarżą się na problemy z policją. Masz złe doświadczenia związane z funkcjonariuszami?
- Często mnie kontrolują. Sprawdzają dokumenty i trzeźwość. Ale nic więcej. Zawsze jest wszystko w porządku.

Dziękuję za rozmowę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie