Jechali ratować kota, a uratowali człowieka

(zmo)
Akcji ratowania kota ze studni przyglądały się inne koty - może nawet rodzina sprawcy zamieszania
Akcji ratowania kota ze studni przyglądały się inne koty - może nawet rodzina sprawcy zamieszania Fot. Marek Nowicki z Goniądza
Goniądz. Strażacy z goniądzkiej OSP nie sądzili nawet, że wezwanie do kota, którego trzeba było wyciągnąć ze studni skończy się przylotem... helikoptera ratowniczego. Jadąc bowiem do kota, trafili na nieprzytomnego mężczyznę leżącego na ulicy. Człowieka uratowała szybka interwencja lotniczego pogotowia ratunkowego. Kot zaś po akcji ratunkowej pobiegł sam do swojej kociej rodziny.

Kamil Pełszyński wracał przez łąkę ze szkoły, gdy nagle ze studni usłyszał przeraźliwie miauczenie. Zajrzał w cembrowiny i zobaczył kota. Sam nie mógł nic poradzić, bo to ok. 6-metrowa studnia - zawołał więc ojca. Razem próbowali wyciągnąć zwierzę. Spuszczali koszyk do studni, sądząc, że kot wejdzie i pozwoli wyciągnąć się na powierzchnię. Kocur nie zrozumiał jednak szczerych intencji ludzi, tylko miauczał przeraźliwie. Powiadomiono więc miejscową straż pożarną.

Tymczasem druhowie jadąc na akcję ratowania kota natrafili po drodze na mężczyznę, który zasłabł na ulicy. Wezwano lekarza. Medyk sam nie potrafił pomóc, więc wezwano pogotowie z Moniek. Okazało się, że wszystkie karetki były zajęte przy innych akcjach ratowniczych. Wezwano zatem helikopter ratowniczy. Mieszkaniec Goniądza odleciał do szpitala w Białymstoku, gdzie udzielono mu skutecznej pomocy.

Z naszych informacji wynika, że uratowany mężczyzna był... pijany i już na drugi dzień przyjechał do swojego domu. Kocia akcja ratownicza była prostsza. Strażak wszedł po drabinie do studni i wyciągnął zwierzaka. Uratowany kocur nie wymagał... interwencji weterynarza, tak jak goniądzanin lekarza - wyrwał się z rąk strażaka i
uciekł.

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
bo za czyje?? chyba nie tego medyka... może dacie numer do tego texi helikoptera... kiedyś skorzystam moze jak nie bede dał rady do domu dojsc... haha
G
Gość
W dniu 07.11.2008 o 04:19, boczek napisał:

wicia kelihopterem do bialegostoka pofrunol - niemoze byc na kocie?

nikt nie chce sprawdzić czy leżący to CZŁOWIEK POTRZEBUJąCY POMOCY czy tylko zmęczony drogą do celu nieco zdrzemnął. Zapewniam i człowiek który zasłabł i zmęczony alkoholik to jedna i ta sama osoba która wymaga pomocy a wzywający pomoc medyczną winien wstępnie ocenić czy powiadomić rodzinę lub opiekuna czy wezwać pomoc dzwoniąc pod alarmowy numer.Na ocenę postępowania przychodzi czas po zdarzeniu w tym przypadku po blizko 3 tygodniach od zdarzenia.Szkoda że zdrowi i trzeżwi ludzie komentują to jak w/w tekstach można przeczytać.
b
boczek
wicia kelihopterem do bialegostoka pofrunol
- niemoze byc na kocie?
Y
YTAN
bravo bravo, ta cała akcja to jakaś farsa ;D skoro wezwany medyk nie umiał stwierdzić że typ jest pijany top co to za medyk , chyba uczył się na lekarza w Waśkach albo w innej dziurze, a może to jakiś szaman albo znachor. Czystym idiotyzmem było wezwanie śmigłowca do tej akcji. Równie dobrze mógł być potrzebny w innej znacznie poważniejszej akcji ratunkowej, lub w jakimś wypadku drogowym z dużą liczbą rannych osób. Jeśli do każdego pijaczka będziecie wzywać śmigłowiec to marnie skończycie zjeby. A no oczywiście i pan ZMO też spoko się wykazał pisząc ten artykuł jak zwykle zresztą , bardzo obszerny jest też tekst o kradzieży w Boguszewie, kilka pustych zdań na bzdurny temat . ZMO żal ! zajmij się Radzaj poważniejszymi sprawami albo zrezygnuj z zawodu, bo jednak chyba minąłeś się z powołaniem. Może lepiej zostań satyrykiem albo bajkopisarzem ! Dobrze ci wychodzą kabarety i pisanie bzdur oraz głupot ;D nara ZMO , 3m się snopku ;D
G
Gość
hahahahaha takie parodie to tylko w polsce hahaha;d;d ja to teraz jak z rokity bede wylazil to tez na helikopter bede dzwonil ;d;d
G
Gość
Tak się kończy łażenie po dziurach.
M
Maniek
haha nie no brawo... to medyk nie widząc ze człowiek sie "nachlał" dzwoni po pogotowie a w ostateczności po helikopter?? paranoja... to teraz do wytrzeźwiałki helikopterami transportują...
b
beta
Panie Marku
piekne zdjęcie. Gratuluję.
Dodaj ogłoszenie