Jedenastka na ławie

Ireneusz Sewastianowicz suwalki@wspolczesna.pl
Wszystko działo się w tym sądzie
Wszystko działo się w tym sądzie T. Kubaszewski
Suwałki. Dziś przed Sądem Okręgowym w Łomży rozpoczyna się proces oskarżonych w suwalskiej aferze korupcyjnej.

Jedenaście osób zasiądzie na ławie oskarżonych. Listę otwiera Grażyna Zielińska, była przewodnicząca wydziału karnego i wiceprezes Sądu Okręgowego w Suwałkach. Towarzyszą jej adwokaci Władysław H. i Jerzy Sz., psychiatra Eugeniusz W., były policjant Mirosław B. oraz podejrzani o wręczanie łapówek przemytnicy papierosów.
- Na czwartek przewidziano odczytanie aktu oskarżenia - informuje Janusz Wyszyński, rzecznik Sądu Okręgowego w Łomży. - Pierwsi świadkowie zostaną przesłuchani w poniedziałek i wtorek.
Kupowanie wyroków
O aferze w suwalskim wymiarze sprawiedliwości opinia publiczna dowiedziała się po raz pierwszy we wrześniu ub.r. Prokuratura Apelacyjna w Białymstoku poinformowała wówczas prezesa suwalskiego sądu, że wystąpi o uchylenie immunitetu sędziowskiego Grażynie Zielińskiej i Lucynie Ł., jej podwładnej.
Z materiałów dowodowych wynikało, że obie brały łapówki w zamian za orzekanie łagodniejszych wyroków. "Kontrahentami" byli głównie przemytnicy papierosów.
Zdaniem prokuratury, panie interesowała nie tylko gotówka. Nie gardziły także miodem czy wędzonymi węgorzami. Lucyna Ł., gdy usłyszała o zarzutach, popełniła samobójstwo. Zielińskiej immunitet uchylono dopiero pół roku później. Trafiła wówczas na trzy miesiące do aresztu.
Pośrednikiem między przestępcami a przedstawicielkami wymiaru sprawiedliwości miał być Mirosław B., były milicjant i policjant, od lat podejrzewany o prowadzenie nielegalnych interesów. On również trafił za kraty.
Później, za powoływanie się na wpływy w sądzie, zatrzymano mecenasa Jerzego Sz. Wolność odzyskał za poręczeniem białostockiej rady adwokackiej.
Mniej szczęścia miał Władysław H. Prokuratura zarzuca mu, że przyjął od przemytników 10 tysięcy dolarów łapówki. Dodatkowo mecenas odpowiada za groźby karalne i pozbawienie wolności Danieli T., swojej byłej sekretarki. W dwóch ostatnich przestępstwach, jak wynika z aktu oskarżenia, pomagali mu synowie Jakub i Szymon H.
Nikt nie chciał sądzić
Prokuratura Apelacyjna w Białymstoku w czerwcu ub.r. przesłała akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Suwałkach. Sprawa nie trafiła jednak na wokandę. Wszyscy sędziowie, zgodnie z przysługującym im prawem, wyłączyli się z udziału w postępowaniu. Powoływali się na znajomość z podejrzanymi.
Akta odesłano do Łomży i tam zaczęły się kolejne perypetie. Tutejszy wymiar sprawiedliwości również nie chciał zająć się suwalską korupcją. Ostateczną decyzję musiał podjąć dopiero Sąd Najwyższy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie