Jedzenie idzie w parze z miłością

Marcin Florkowski
Aneta Kręglicka, nasza Miss Świata, trochę przesadziła z odchudzaniem, czy u niej też ma to związek z miłością?
Aneta Kręglicka, nasza Miss Świata, trochę przesadziła z odchudzaniem, czy u niej też ma to związek z miłością? Fot. Mwmedia
Udostępnij:
Psycholog radzi. Niektóre osoby jedzą tym więcej, im gorzej się czują. Dotyczy to zarówno mężczyzn jak i kobiet, choć kobiety mają z tym znacznie większy kłopot. Przede wszystkim dlatego, że mężowie rzadziej je przytulają, gdy one zyskują na wadze.

To z kolei powoduje coraz większe uczucie samotności lub pustki, które "zmusza" do jedzenia.

Psychologowie odkryli to, co większość z nas dobrze wiedziała: jedzenie idzie w parze z miłością. I nie tylko dlatego, że miłość dojrzewa podczas romantycznych kolacji ze świecami (a po tych kolacjach jest zwykle konsumowana). Także dlatego, że jedzeniem próbujemy wypełniać dziury w naszych sercach.

Związek między jedzeniem a miłością (a raczej brakiem miłości) jest na tyle silny, że występuje u milionów ludzi! Ale nie tylko osoby otyłe doświadczają związku między emocjami a jedzeniem. Uczucie nieszczęścia i stresu może bowiem również "zatkać" nasz przewód pokarmowy. Wtedy, przeżywając stres, zupełnie tracimy uczucie łaknienia i nie jemy nic, chudnąc.

Dlaczego tak się dzieje?

Na ten temat jest wiele teorii. Faktem jest jednak, że niektóre osoby jedzą tym więcej, im gorzej się czują. Dotyczy to zarówno mężczyzn jak i kobiet, choć kobiety mają z tym znacznie większy kłopot. Przede wszystkim dlatego, że mężowie rzadziej je przytulają, gdy one zyskują na wadze.

To z kolei powoduje coraz większe uczucie samotności lub pustki, które "zmusza" do jedzenia. Ponadto dla kobiet otyłość jest o wiele trudniejsza do zniesienia, bowiem w naszej kulturze szczupłość kobiety oznacza jej atrakcyjność. Pokazuje to ciekawe odkrycie.

Otóż zbadano, że waga laureatek Miss Świata z roku na rok jest coraz mniejsza! Jeżeli spadek ciężaru zwyciężczyń tego konkursu będzie postępować w takim samym tempie, jak dotychczas, to Miss Świata w roku 2025 ważyć będzie … półtora kilograma!

Proponuję wykonanie testu, którzy zmierzy, jak silny jest u ciebie związek między jedzeniem a miłością. Przy każdym twierdzeniu proszę wpisać liczbę od jeden do pięciu, przy czym poszczególne liczby mają następujący sens: 1=nigdy, 2=rzadko, 3=od czasu do czasu; 4=często; 5=zawsze. Pod koniec testu trzeba będzie zsumować punkty, a następnie sprawdzić, do jakiej kategorii ludzi najlepiej pasujemy.

Oto pytania:

1. W trakcie pracowitego dnia, wieczorem lub w nocy podjadam słodycze, chipsy i inne tuczące pokarmy.

2. Gdy nie czuję się najlepiej pod względem psychicznym, jem niezdrowe rzeczy.

3. Co pewien czas próbuję stracić wagę. Zwykle jednak mi się to nie udaje.

4. Mam poczucie winy z powodu mojego sposobu odżywiania się.

5. Jadam z powodu nudy lub gdy chcę się pocieszyć.

6. Jem, gdy nie jestem głodny (głodna).

7. Czasem ukrywam jedzenie tak, aby inni nie wiedzieli ile i co jem.

8. Często krytykuję siebie lub innych ludzi za sposób w jaki się odżywiają.

9. Krytykuję swoją wagę lub wagę mojego partnera.

10. Jestem przekonany (przekonana), że sprawy jedzenia miały zły wpływ na moje ważne relacje z innymi ludźmi.

11. Gdy mam zły nastrój, nudzę się, jestem samotny (samotna), ostatnia rzecz, którą jestem gotów robić, to ćwiczenia fizyczne.
Wyniki

Suma punktów mieści się w przedziale od 45 - 55. Jesteś w pułapce błędnego koła: złe relacje z bliskimi wpływają na ilość i jakość tego, co jesz. Niezdrowe jedzenie pogarsza z kolei twoje relacje z bliskimi i przyczynia się do przeżywania stresu. Może to prowadzić do głębszych konfliktów i zniszczyć twoje zdrowie.

27 - 44 punkty. Nie troszczysz się należycie o swoje zdrowie fizyczne i dobrostan psychiczny. Masz jednak poczucie, że możesz coś z tym zrobić, choć raczej niewiele z tym robisz.

11 - 26 punktów. Rozumiesz wagę dobrych nawyków jedzenia. Wypływa to prawdopodobnie z umiejętności przystosowania się i samokontroli. Jeśli jednak masz bardzo sztywny rytuał jedzenia, twoje problemy interpersonalne mogą tlić się w ukryciu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

p
polon
Ludzie! Uważajcie na wegetarianizm!

Stale pojawiają się przypadki zaburzenia równowagi organizmu z powodu niedoboru niezbędnych do życia składników zawartych w mięsie. Wielokrotnie opisywano przypadki ślepoty spowodowanej kilkuletnim niejedzeniem potraw pochodzenia zwierzęcego.

Niektórzy ludzie nie mogą nawet na krótko porzucić mięsa bez szkodliwych skutków. Szczególnie groźny jerst wegetarianizm dla młodych, rozwijających się organizmów. Dlaczego nikt nie ściga rodziców, którzy zmuszają swoje dzieci do niejedzenia mięsa? Przecież to jest groźne dla ich zdrowia.

Z budowy organizmu wynika, że człowiek jest z natury mięsożerny. To kolejny paradoks, że ekofaszyści walczą z naturą!

Poza tym sposób myślenia wegetarian jest nielogiczny. Dlaczego nie można zjadać zwierząt, a rośliny tak? Czy one nie są częścią natury? Czy nie czują, nie chcą żyć? A co z ich godnością (w Szwajcarii już się o to troszczą)?

Antychrześcijańskie argumenty są nie tylko bluźniercze, ale niezgodne z biblistyką. Zwłaszcza że chrześcijanie uznają też Stary Testament, którego wymowa jest jednoznacznie mięsożerna.

A prostego, ludzkiego punktu widzenia - jak można odrzucać takie pyszności jak schabowe, kiełbasy itd?! Naprawdę trzeba być niespełna rozumu i nie mieć poczucia smaku!
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie