Jedzie do Kosowa, mimo że był tam ranny

Urszula Bisz
Rodzice Piotra Nowickiego w marcu, po zamieszkach w Koso-wie, czekali na niego w domu. Liczyli na jego szybki powrót.
Rodzice Piotra Nowickiego w marcu, po zamieszkach w Koso-wie, czekali na niego w domu. Liczyli na jego szybki powrót. A. Zgiet
Udostępnij:
Wysokie Mazowieckie. Piotr Nowicki, policjant choć podczas poprzedniej misji został ranny, za kilka dni znów wyjeżdża do Kosowa. Po powrocie planuje oświadczyć się swojej dziewczynie i założyć rodzinę.

- Wyjeżdżam po raz kolejny i nie obawiam się tej misji - powiedział nam pan Piotr. -Spodobało mi się tam. Jest tam bardzo ładnie, są piękne góry i korzystny klimat.
Sierżant sztabowy Piotr Nowicki wyruszy na misję wraz z innymi czterema policjantami z województwa podlaskiego.

Znajdą się tam wśród zakwalifikowanych z całego kraju 110 mundurowych. Wczoraj pożegnał ich komendant wojewódzki policji w Białymstoku insp. Roman Popow.

Cała grupa przez najbliższych sześć miesięcy będzie stacjonowała we włoskiej bazie w stolicy Kosowa - Prisztinie. Policjanci będą brali udział w służbach patrolowych, konwojowych i ochronie strategicznych obiektów. Będą również wspomagali celników i obserwatorów z ONZ i Unii Europejskiej na przejściach granicznych. Podlasianie, którzy w Kosowie zastąpią powracających z misji kolegów, na co dzień pełnią służbę w komendach w Białymstoku, Suwałkach i Wysokiem Mazowieckiem.

Dwóch, spośród piątki policjantów reprezentujących nasze województwo, będzie w takiej misji uczestniczyło już po raz drugi.

Jednym z nich jest właśnie Piotr Nowicki. To on był jednym z polskich policjantów rannych podczas walk z Serbami w kosowskiej Mitrovicy. Wówczas jego rodzice, z którymi rozmawialiśmy, i dziewczyna zastanawiali się, co się z nim dzieje. Na szczęście rana okazała się niegroźna.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie