Jego daniami zachwycały się głowy państw

Julia Szypulska [email protected]
Marcin Budynek uwielbia jazdę skuterem wodnym
Marcin Budynek uwielbia jazdę skuterem wodnym Hotel Warszawa
Augustów. Smykałkę do gotowania ma po ojcu i dziadku. Ale tylko on przyrządzał posiłki dla Johna Malkovicha.

Opinia

Opinia

Andrzej Burkiewicz
prezes hotelu "Warszawa"

Jest nie tylko świetnym kucharzem, ale też menadżerem. Dzięki imprezom, które organizuje, hotel staje się coraz bardziej znany na zewnątrz. Z tego, co wiem, współpracownicy cenią go za fachowość.

Pamiętam, że był bardzo sympatyczny, nie zachowywał się jak gwiazdor - opowiada o znanym aktorze Marcin Budynek. Miało to miejsce w czterogwiazdkowym hotelu "Bryza" w Juracie. Byłem wtedy najmłodszym, bo 25-letnim szefem kuchni - kontynuuje. - Podjąłem się olbrzymiego wyzwania.

Uczyli go najlepsi

Musiał bowiem zarządzać w sumie 4 restauracjami i 70 współpracownikami. W ciągu sześciu lat pracy przygotowywał imprezy, na których pojawiali się znani aktorzy i głowy państw. Z zadaniem poradził sobie doskonale, ale w końcu uczył się od najlepszych.

Tajniki zawodu poznawał pod Paryżem. Jego mistrzem był szef kuchni Francois Mitteranda, wieloletniego prezydenta Francji.

Na wybór zawodu miały też wpływ rodzinne tradycje. Ojciec Marcina Budynka, kierował kuchnią w hotelu "Poznań" w stolicy Wielkopolski. Kucharzem był także dziadek.

Wszystko zaczęło się w latach 90-tych, kiedy wyjechał na Teneryfę. Tam pokochał nie tylko gotowanie, ale też wodę. Dlatego postanowił na dobre opuścić Poznań. Po Juracie przyszedł czas na Augustów.

- Miasto bardzo mi się podoba - przyznaje. - Myślę, że zostanę tutaj na stałe.

Bywa nerwowy

Jako szef kuchni w hotelu "Warszawa" bierze udział w licznych imprezach kulinarnych. Chętnie się też uczy. Ostatnio kuchni molekularnej. Polega ona na wykorzystaniu praw fizyki i chemii. Na przykład potrawa gotowana bez powietrza w 60 stopniach zachowuje więcej składników odżywczych.

Szefem jest wymagającym, ale sprawiedliwym. Choć czasem zdarzało mu się w nerwach rzucić patelnią. Lekarstwem na nie jest odpoczynek. Najchętniej z rodziną w ciepłych krajach.

- Lubię Włochy i Hiszpanię - mówi Marcin Budynek.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
elle
Myślałam ,ze to augustowiak....a to przyjezdny. Czyli nie ma sie czym podniecać, ze to lokalny celebryta, gwiazda...
Dodaj ogłoszenie