Jeżdżący "na gapę" mają ponad pół miliarda złotych długu do spłacenia. "Osoby nie płacące za bilet okradają wszystkich mieszkańców"

OPRAC.:
Maciej Badowski
Maciej Badowski
W ciągu ostatnich trzech lat dług gapowiczów zdążył urosnąć o 37 proc.
W ciągu ostatnich trzech lat dług gapowiczów zdążył urosnąć o 37 proc. Lukasz Kaczanowski/ Polska Press
Łączny dług, który mają do spłacenia jeżdżących „na gapę” środkami transportu publicznego wynosi ponad pół miliarda złotych – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA. W ciągu ostatnich trzech lat zdążył urosnąć o 37 proc. – Niestety szkodliwe zjawisko jazdy bez biletu staje się coraz popularniejsze w gronie nieletnich- zwraca uwagę ekspert.

Pasażerowie jeżdżący bez ważnego biletu tegoroczne wakacje rozpoczęli z 512,5 mln zł długu. Z danych KRD wynika, że najwięcej do spłacenia – prawie jedną trzecią całej kwoty – mają osoby w wieku od 26 do 35 lat (163 mln zł). Takich dłużników jest też najwięcej, bo niemal 110 tys. osób.

Na drugim miejscu są pasażerowie w wieku od 36 do 45 lat. 93 tys. z nich musi oddać ponad 142 mln zł. Dużą grupę stanowią także gapowicze pomiędzy 46 a 55 r.ż., których jest ponad 58 tys. i zalegają z mandatami na kwotę ponad 87 mln zł oraz pomiędzy 56 i 65 r.ż. (prawie 42 tys. osób, ponad 58 mln zł zadłużenia). Gapowiczów powyżej 65 r.ż., którzy nie opłacili kar, jest obecnie ponad 14 tys. i oddać oni muszą ponad 15 mln zł- podaje KRD.

Jak się okazuje, najwięcej osób deklaruje, że urlop będzie kosztował ich od 2,5 do 5 tys zł.

Wakacje 2021. Ile wydamy w tym roku na urlop i jak chcemy go...

Jednak, co niepokojące, spore zaległości mają pasażerowie z najmłodszych grup wiekowych. Blisko 40 tys. osób w wieku od 18 do 25 lat musi opłacić mandaty na łączną kwotę ponad 46 mln zł. Jak tłumaczy cytowany w komunikacie prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA. Adam Łącki, szkodliwe zjawisko jazdy bez biletu staje się coraz popularniejsze w gronie nieletnich.

- Choć osoby poniżej 18 roku życia wciąż stanowią najmniej liczną grupę wiekową wśród gapowiczów, to ich dług w ciągu ostatnich trzech lat rósł najszybciej. Jeszcze w 2018 r. suma ich zobowiązań ledwo przekraczała 40 tys. zł, dziś to już 12 razy więcej, bo prawie 511 tys. zł. To niepokojące, ponieważ osoby, które w tak młodym wieku łamią przepisy i nie przejmują się konsekwencjami, mogą powielać te schematy także w życiu dorosłym – zauważa Łącki.

Jak wynika z danych KRD, brak opłat za przejazd bez biletu dotyczy szczególnie mieszkańców miast. To niemal 320 tys. osób, które do zapłaty mają w sumie 471 mln zł. Jak wskazano, największy problem z egzekwowaniem kar za bilety mają największe ośrodki. Blisko połowę całego długu za jazdę „na gapę” wygenerowali mieszkańcy miast powyżej 300 tys. mieszkańców (244,7 mln zł).

– Już w zeszłym roku liczyliśmy, że przez gapowiczów wrocławianie tracą rocznie ponad 30 milionów złotych – mówi Krzysztof Balawejder, prezes MPK Wrocław, cytowany w komunikacie. – Te pieniądze mogłyby zostać zainwestowane m.in. w nowe tramwaje, chodniki, ścieżki rowerowe, drzewa. Osoby nie płacące za bilet nie okradają więc MPK, mnie czy prezydenta, ale wszystkich mieszkańców- dodaje.

Materiał oryginalny: Jeżdżący "na gapę" mają ponad pół miliarda złotych długu do spłacenia. "Osoby nie płacące za bilet okradają wszystkich mieszkańców" - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie