Jury uznało, że był to wyczyn roku 2011

    Jury uznało, że był to wyczyn roku 2011

    bzy

    Gazeta Współczesna

    Gazeta Współczesna

    – Jestem bardzo dumny, że mój bieg dookoła świata został doceniony – mówi Piotr Kuryło (z prawej)

    – Jestem bardzo dumny, że mój bieg dookoła świata został doceniony – mówi Piotr Kuryło (z prawej) ©kolosy.pl

    Piotr Kuryło przebiegł samotnie dookoła świat i dostał aż trzy nagrody.
    – Jestem bardzo dumny, że mój bieg dookoła świata został doceniony – mówi Piotr Kuryło (z prawej)

    – Jestem bardzo dumny, że mój bieg dookoła świata został doceniony – mówi Piotr Kuryło (z prawej) ©kolosy.pl

    Piotr Kuryło, mieszkaniec podaugustowskiej wsi, który na własnych nogach przemierzył dookoła świat, został laureatem prestiżowego konkursu. Otrzymał statuetkę w kategorii "Wyczyn Roku 2011".
    - Wcale się tego nie spodziewałem - mówi skromnie.

    Chodzi o konkurs "Kolosy", który jest organizowany przez największych i najbardziej doświadczonych podróżników, żeglarzy i alpinistów z kraju. Jego finał odbył się ostatnio w Gdyni podczas zjazdu miłośników ekstremalnych wypraw. To największy tego typu festiwal w Europie. Na specjalnej gali zjawiły się prawie 4 tysiące osób.

    - Zostałem tam zaproszony, aby opowiedzieć o swojej samotnej podróży i zaprezentować z niej zdjęcia - mówi Piotr Kuryło. - Bardzo krępowałem się, kiedy wystąpiłem przed tak ogromną publicznością.
    Okazało się, że organizatorzy zgłosili Piotra Kuryłę też do konkursu. - To była dla mnie miła niespodzianka, ale nie liczyłem na żadne nagrody - mówi. - Kiedy wywołano mnie na scenę, byłem w szoku, tym bardziej, że wiedziałem jaka była konkurencja.

    Piotr Kuryło otrzymał główną nagrodę przyznawaną przez kapitułę konkursu. Jego wyczyn docenili też dziennikarze, którzy przyznali mu swoją statuetkę.

    Historia biegacza urzekła również publiczność, która swojego "Kolosa" przyznała mu większością głosów.
    - To był dla mnie wielki zaszczyt, jestem z tego bardzo dumny - mówi.

    Po festiwalu otrzymał propozycję uczestnictwa w kolejnych wielkich maratonach.
    - Tak jak wcześniej zapowiedziałem, biegnącego już mnie nikt więcej nie zobaczy - mówi Kuryło. - Teraz poświęcam się swojej rodzinie. Poszedłem w końcu do normalnej pracy. Nie oznacza to jednak, że w ogóle nie będę uprawiał żadnego sportu. Na razie jeżdżę tylko czasami rowerem, ale myślę też o żeglarstwie, czy też wspinaczce po górach.

    Czytaj treści premium w Gazecie Współczesnej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Współczesna.pl to aktualne informacje z woj. podlaskiego i części woj. warmińsko-mazurskiego. POLUB NAS na Facebooku

    Współczesna.pl jest na Twitterze

    Polecamy

    Hity ze sprawdzianów i kartkówek. Nauczyciel płakał, jak sprawdzał

    Hity ze sprawdzianów i kartkówek. Nauczyciel płakał, jak sprawdzał

    Czyste powietrze! Sprawdź jak walczyć o czyste powietrze w naszym mieście.

    Czyste powietrze! Sprawdź jak walczyć o czyste powietrze w naszym mieście.

    Białystok w 1999 roku (archiwalne zdjęcia)

    Białystok w 1999 roku (archiwalne zdjęcia)