Kabel z białostockiej firmy, który zabezpieczy granice państw, lotniska i bazy materiałowe

Oprac. Andrzej Matys
Stekop
Jest niewidoczny, może pracować indywidualnie lub w dużych sieciach, tworząc systemy wykrywania intruza o długości wielu kilometrów. O czym mowa? To kabel czujnikowy HF500 białostockiej firmy Stekop, który wykorzystano do ochrony rzeki Bug, w ramach projektu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Firma Stekop, nie tylko dostarczyła sprzęt, ale też pomagała przy szkoleniu, instalacji, kalibracji i integracji czujnika. W czasie testów kabel czujnikowy doskonale wykrywał wszystkie próby naruszenia chronionej strefy i nie powodował samoistnych wzbudzeń żargonowo zwanych „fałszywymi alarmami”.

– Sensor HF500R jest urządzeniem przeznaczonym do ochrony obwodowej obiektów. Szczególnie polecany jest on do zabezpieczania obiektów o dużej powierzchni, takich jak lotniska, tereny wojskowe, obiekty przemysłowe, ujęcia wody, składy materiałów i granice państw. Działanie sensora opiera się na analizie odbić fali elektromagnetycznej od przekraczającego niewidzialną liniową sferę intruza. Sferę tworzą zakopane w ziemi równoległe kable sensoryczne (nadawczy i odbiorczy) – wyjaśnia Czesław Woroszyło, przedstawiciel firmy Stekop.

Oba kable umieszczone są na granicy chronionego obszaru, pod ziemią, na głębokości do 50 cm, w odległości 0,9 – 2,0 m od siebie, tworząc niewidzialną, przestrzenną strefę detekcji o szerokości 3 m i wysokości 2,5 m. Naruszenie strefy jest wykrywane, lokalizowane i sygnalizowane, jako alarm z dokładnością do 3 m (po przekroczeniu zdefiniowanego progu alarmu).

Czytaj również: Białystok ma wkład w czołg bezzałogowy. Perun - czołg bez załogi - przyszłością polskiej armii (zdjęcia)

– W roli kabli sensorycznych czujnik HF500R wykorzystuje specjalne kable koncentryczne, których konstrukcja umożliwia emisję pola elektromagnetycznego na zewnątrz kabla. Są to tzw. kable cieknące. W odróżnieniu do innych, oferowanych na rynku czujników ochrony obwodowej, które bazują na specjalnych kablach sensorycznych o ustalonych długościach. Sensor HF500R wykorzystuje standardowy, powszechnie stosowany w systemach telekomunikacyjnych „kabel cieknący” – dodaje Marek Nowakowski ze Stekopu.

Kabel jest przechowywany w 500-metrowych odcinkach, na typowych szpulach, z których może być układany w miejscu instalacji i cięty na fragmenty o wymaganej długości. Pojedynczy sensor HF500R może zabezpieczyć jeden segment systemu ochrony obwodowej o maksymalnej długości 500 m.

Czytaj również: Magazyny przy ulicy Węglowej ochrania nowa firma. Będą kamery i elektroniczne czujniki.

W przeciwieństwie do systemów naziemnych i napłotowych ochrony obwodowej, zmontowany sensor HF500R jest niewidoczny. Co ciekawe, z powodu niskiego poziomu promieniowania jakie emituje kabel nadawczy trudno jest też wykryć działania sensora HF500R na drodze skanowania pasma radiowego.

Z kolei montaż sensora pod ziemią w naturalny sposób zwiększa jego odporność na przypadkowe uszkodzenia i próby sabotażu. Uszkodzenie kabla sensorycznego nie wymaga jego całkowitej wymiany. Naprawa polega na szybkiej lokalizacji miejsca jego uszkodzenia oraz prostym usunięciu usterki.

W zależności od wersji, sensor HF500R może pracować w dwóch konfiguracjach: autonomicznej i sieciowej.

Protokoły sanitarne pomogą otworzyć biznes?

Wideo

Materiał oryginalny: Kabel z białostockiej firmy, który zabezpieczy granice państw, lotniska i bazy materiałowe - Kurier Poranny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie