KABO: Bez powtarzalności, nie ma jakości.

Materiał informacyjny Zakład Mięsny KABO
Zakład Mięsny KABO powstał w 1992 roku. Od tego czasu firma sukcesywnie pracuje nad jakością swoich produktów. Marce nigdy nie przyświecał cel ilościowy. Wszystkie pokłady sił, podejmowane decyzje, profesjonalizm, od początku miały przekładać się na jakość wyrobów. Dzięki temu, dziś, KABO to tradycja polskiego smaku, rozpoznawalna w naszym kraju, ale także po za jego granicami. O działalności regionalnego producenta, rozmawiamy z Anatolem Borowikiem, Prezesem Zarządu marki KABO.

Wasza firma powstała prawie 30 lat temu. Z czym wtedy, od samego początku, weszliście na rynek?

Na początku działalności produkowaliśmy wędliny drobiowe. Taki był wtedy trend na rynku. W zasadzie trend to może za dużo powiedziane, była to nowa moda. Ale tak szybko jak się pojawiła, tak szybko zniknęła. Przyczyna leżała w smaku wędlin czysto drobiowych. Czegoś w nich brakowało. Te produkty nie wypadły z rynku całkowicie. Wtedy powstał nowy trend – czyli wędliny drobiowo-wieprzowe.

Dlaczego tak się stało?

Tłuszcz wieprzowy nadaje smaku wędlinom. Od dawnych lat, kiedy ludzie sami robili kiełbasy, produkowali je na swoje potrzeby właśnie z mieszanego mięsa. Kiełbasy były zazwyczaj wieprzowo – wołowe. Jako firma zauważyliśmy, że produkcja mięs czysto drobiowych nie ma odbioru w społeczeństwie. Oczywiście, na rynku jest mały segment, który produkuje wyłącznie czysto drobiowy produkt. My jednak chcieliśmy odpowiedzieć na zapotrzebowanie rynku, dlatego zaczęliśmy produkować wędliny drobiowo – wieprzowe, a później czysto wieprzowe. Dziś nasza produkcja to przede wszystkim wędliny wieprzowe, a drobiowe to margines naszej działalności.

Gdzie obecnie docierają produkty marki KABO?

Zaliczamy się do zakładów o średniej wielkości. Sprzedajemy głównie w regionie północno-wschodniej Polski, ale też na Mazowszu, łącznie z Warszawą, oraz południu Polski. W naszym kraju sprzedajemy około 60% wyrobów naszej produkcji, natomiast 40% to eksport.

Gdzie po za granicami Polski, marka KABO jest rozpoznawalna?

Nasze produkty wysyłamy do odbiorców na Litwie, Łotwie, Estonii, a także Anglii.

Jak rynek reagują na Wasz produkt?

Od samego początku stawialiśmy na jakość produktu i to owocuje. Nigdy nie produkowaliśmy wędlin bardzo tanich, masowych, produkowanych z najtańszych składników. To co nam przyświecało od samego początku to to, że zawsze staraliśmy się utrzymać osiągniętą jakość produktu. Przez to, nasze wyroby były droższe niż innych producentów, ale dzięki temu nadal istniejemy na rynku. Funkcjonowanie zakładów produkujących najtańsze wędliny, zweryfikowała historia. Tych zakładów już dziś nie ma.

Porozmawiajmy o Waszym sztandarowym produkcie, z którego słyniecie.

Jest to jak wiadomo “kiełbasa biebrzańska”. Jesteśmy bardzo dumni z tego produktu. Biebrzańską wprowadziliśmy na rynek w 1996 roku i od tej pory, nieprzerwanie, wedle początkowych receptur ją produkujemy. Zastrzegliśmy sobie ten znak, ponieważ chciały nas podrabiać największe zakłady produkcyjne. Niestety, a dla nas stety, rynek nie kupił podróbek. Ludzie wiedzą, że kiełbasa biebrzańska to firma KABO.

Dobry produkt finalny, to jak wiadomo dobry produkt początkowy. Skąd pozyskujecie mięso na kiełbasy, czy wędliny?

W obecnych czasach, wiele firm, ubojni, gra cenami na rynku. My jednak, przez cały czas od samego początku działalności, jesteśmy związani ze stałymi dostawcami. Zapewniają oni jakość surowca i jego powstarzalność. Dzięki temu my, ale przede wszyscy nasi klienci, wiedzą, że kupują cały czas tę samą kiełbasę czy wędlinę. Co ważne, z punktu widzenia przedsiębiorstwa, nasi dostawcy zapewniają też ciągłość dostaw, a jak wiadomo, bez powtarzalności – jakości nie będzie. Na dodatek staramy się aby kupowany przez nas produkt, z którego wytwarzamy kiełbasy i wędliny, pochodził z lokalnego rynku. Współpracujemy z dwoma ubojniami, które trzymają wysokie standardy.

Przejdźmy z zakładu produkcyjnego na talerze konsumentów. Polacy uwielbiają grilować. Jakie produkty waszej firmy polecilibyście na grilla?

Nasz sztandarowy produkt, jakim jest kiełbasa biebrzańska, bezpośrednio na grillowanie się nie nadaje, ponieważ jest to kiełbasa sucha. Natomiast zdecydowanie nadaje się na zabranie ze sobą na grila. Ta kiełbasa może leżeć bez lodówki przez cały dzień i nic się nie stanie, bo to jest kiełbasa wysuszona, a na dodatek wysokiej jakości.

Czyli biebrzańską zabieramy ze sobą w podróż?

Tak. Pod koniec lat 90tych i na początku roku 2000, wędliny suche sprzedawały się tylko w okresie od maja do września. Dziś, podróżujemy cały rok, jesteśmy bardziej mobilni. Wędliny i kiełbasy suche, jak najbardziej nadają się na wyjazdy. Od około 2000 roku, podsuszane oraz suche wędliny czy kiełbasy, sprzedają się przez cały rok. Na chwilę obecną, kiełbasa biebrzańska jest sprzedawana przez cały rok. Mamy też bardzo fajne informacje zwrotne od ludzi mieszkających po za granicami naszego kraju. Kiedy wracają oni do Polski, przyjeżdżają do nas, zaopatrują się właśnie między innymi w kiełbasę biebrzańską i jadą z nią z powrotem za granicę. Tę kiełbasę można przewozić bez lodówki i nic jej się nie stanie. Ogromnie cieszy nas fakt, że cały czas wracają do nas ci sami ludzie, a także osoby z polecenia, zachęcane przez naszych dotychczasowych klientów. Polacy, którzy pracują np. w Anglii, wracając do siebie, przyjeżdżają do nas by kupić nasze produkty, przede wszystkim kiełbasę biebrzańską, i mówią, że kojarzy im się ona z Podlasiem, z domem. Ta kiełbasa jest już historycznie umiejscowiona na naszym rynku.

A wracając do grilla, jak wybrać dobrą kiełbasę do grillowania?

Zauważyliśmy taką regułę, że im bliżej zachodniej granicy Polski, klienci kupują chudsze kiełbasy. Natomiast, jeżeli chodzi o grillowanie, odpowiednia kiełbasa to taka, która zawiera trochę tłuszczu. W tłuszczu jest bardzo dużo smaku. Tłuszcz przenosi walory smakowe. Jest nośnikiem smaku. Na grilla trzeba szukać kiełbasy mięsnej, ale także z pewną zawartością tłuszczu. Nasze kiełbasy są bardzo chętnie kupowane na grilla. Jest to przede wszystkim kiełbasa toruńska czy podwawelska. W Polsce, jak obserwujemy, ludzie w większości grillują mięso, karkówkę i boczek. Zauważyliśmy też regułę, że ludzie wolą je sobie sami przyprawić na grilla. Jest to przywiązanie do jakiegoś smaku. W naszym asortymencie znajduje się także mięso typowo grillowe.

Rozmawiał: Piotr Sawczuk
Więcej informacji na stronie:
https://kabo.com.pl

Wideo

Dodaj ogłoszenie