Kardiologów nie ma, ale chorzy będą przyjmowani

Julia Szypulska
Teresa Łukasiewicz trafiła na oddział dwa dni temu. Jeszcze trochę tu pewnie poleżę – przypuszcza. Wczoraj nią i innymi pacjentami zajmował się na dyżurze Andrzej Ołtarzewski – internista i onkolog.
Teresa Łukasiewicz trafiła na oddział dwa dni temu. Jeszcze trochę tu pewnie poleżę – przypuszcza. Wczoraj nią i innymi pacjentami zajmował się na dyżurze Andrzej Ołtarzewski – internista i onkolog. J. Szypulska
Suwałki. Chorzy na serce mogą być spokojni. W razie potrzeby nadal będą przyjmowani na szpitalny oddział.

Sprawa została załatwiona - zapewnia Ryszard Skar-żyński, zastępca dyrektora do spraw medycznych. - Kardiologia nie funkcjonuje już wprawdzie jako oddział, ale pacjenci wciąż mogą liczyć na pomoc doświadczonych w tej dziedzinie lekarzy.

Choć nie specjalistów kardiologów. Ci bowiem, jak już informowaliśmy w ubiegłym tygodniu, odeszli z pracy. Kilka miesięcy wcześniej domagali się od dyrektora podwyżek, ale nie udało im się dojść do porozumienia. Kiedy minął termin ich wypowiedzeń, na oddziale chorób wewnętrznych i kardiologii został tylko jeden lekarz. Pacjenci poczuli się zagrożeni. Nie było bowiem wiadomo, kto będzie zajmować się nimi. Część osób wprawdzie wypisano ze szpitala, ale kilkunastu chorych zostało.

Przyjdą nowi lekarze
W tej chwili na oddziale przebywa 18 pacjentów, a miejsc jest w sumie 40. Żeby zapewnić chorym opiekę, dyrekcja szpitala zorganizowała dyżury medyków z innych oddziałów.

- Pacjentami zajmują się głównie interniści - mówi dyrektor Skarżyński. - Na oddziale mamy też dwóch stażystów. Trzy razy w tygodniu chorzy mogą też liczyć na konsultacje ze specjalistą kardiologiem. W najbliższym czasie zamierzamy zaś zatrudnić dwóch dodatkowych lekarzy.

Od 12 listopada oddziałem będzie kierował nowy ordynator. Warunki, na jakich przyjdzie do pracy, są już uzgodnione. Za kilka dni ma się pojawić na miejscu, żeby się ze wszystkim zapoznać. W grudniu zaś załogę zasili na stałe kolejny lekarz ze specjalizacją internistyczną.

Jak zapewnia dyrekcja, nadal będzie też funkcjonować przychodnia kardiologiczna. Władze szpitala ustalają też zasady, na jakich lekarze mają wykonywać echo serca.

Nie będzie kontraktu
Wspomniane działania rozwiązują jednak problem tylko doraźnie. Istnieje obawa, że oddziału kardiologii nie da się już odbudować. Przy braku specjalistów nie ma mowy o podpisaniu w przyszłym roku kontraktu z NFZ na te usługi.

- Fundusz żąda imiennej listy lekarzy wraz z ich kwalifikacjami - mówi Ryszard Skarżyński. - Nie ominiemy tego.

Szpital straci też finansowo. Będzie bowiem leczył chorych na serce w ramach oddziału wewnętrznego, co jest mniej opłacalne.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.