Karim Benzema - były giermek Cristiano Ronaldo w drodze po Ligę Mistrzów i Złotą Piłkę

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Karim Benzema (w środku)
Karim Benzema (w środku) fot. Bartek Syta
Udostępnij:
Przez wiele lat Karim Benzema musiał żyć w cieniu Cristiano Ronaldo. Po jego odejściu to on został największą gwiazdą Realu Madryt i właśnie wyprzedził Roberta Lewandowskiego.

Na razie w klasyfikacji najskuteczniejszych piłkarzy Ligi Mistrzów, bo dwie bramki zdobyte we wtorkowym (pierwszym) półfinale z Manchesterem City były jego trafieniami numer 13 i 14 w tej edycji rozgrywek. Polak zatrzymał się na 13 bramkach i swojego dorobku już nie powiększy, bo Bayern Monachium przegrał ćwierćfinałowy dwumecz z Villarrealem. W klasyfikacji wszech czasów Francuz jest z kolei tuż za Lewandowskim. Zdobył łącznie 85 bramek w 140 meczach, podczas gdy „Lewy” 86 w 106.

Imponujące był zwłaszcza drugi gol Benzemy, zdobyty w 82. minucie z rzutu karnego. Francuz, który ostatnio nie wykorzystał dwóch „jedenastek” w meczu ligowym z Osasuną, załatwił sprawę jak profesor. Uderzył „podcinką”, w stylu słynnego Czecha Antonina Panenki. Bramkarz był bez szans.

- Panenka po dwóch zmarnowanych karnych w Pampelunie? Cóż... Zawsze sobie powtarzam, że jeśli nie strzela się karnych, to nigdy się ich nie marnuje. To kwestia pewności siebie. Mam jej dużo. Zrobiłem to i wyszło dobrze - podsumował swój wyczyn Benzema, którego celny strzał ustalił wynik meczu na 4:3 dla mistrzów Anglii, co daje Realowi dobrą pozycję wyjściową przed zaplanowanym na 4 maja rewanżem w Madrycie.

„Bernabeu ma robotę do wykonania” - nawiązuje już w tytule dziennik „AS”. W tekście czytamy, że „Real zmartwychwstawał trzy razy na Etiuda” i potrzebuje wsparcia kibiców, by znaleźć się w finale.

„Lanie bez nokautu - w szalonym półfinale City podporządkowało sobie Real, który jednak potrafił przetrwać” - to komentarz w „Mundo Deportivo”. „Real uchodzi z życiem - City Kardioli miało Królewskich na linach, ale Benzema i Vinícius przyszli na ratunek i półfinał pozostaje sprawą otwartą” - posumował „Sport”

- Karim rozegrał, jak zawsze, wielki mecz. Miał też osobowość, by uderzyć rzut karny. Wykonał go spektakularnie - chwalił swojego podopiecznego trener Realu Carlo Ancelotti.

W pochwałach rozpływają się również eksperci, których zdaniem jest już niemal pewne, że w tym roku to właśnie Benzema będzie laureatem Złotej Piłki magazynu „France Football”. W tej edycji głosowanie zakończy się przed rozpoczęciem mundialu Katarze, co praktycznie przekreśla szanse Lewandowskiego. Zagrozić Francuzowi mogą chyba już tylko Kevin de Bruyne z Manchesteru City i Mohamed Salah z Liverpoolu. Wszystko rozstrzygnie się w najbliższych tygodniach.

- Robert Lewandowski jest fantastyczny, ale w tej chwili najlepszym napastnikiem świata jest Karim Benzema. Wskoczył na zupełnie inny poziom. Jest w połowie drogi, by zdobyć Złotą Piłkę - mówił, jeszcze przed meczem z City, były reprezentant Anglii Rio Ferdinand. - On jest talizmanem i liderem Realu. Gdy nadarzyła się okazja, to wyszedł z cienia Cristiano Ronaldo i przejął kontrolę nad zespołem. Możemy mówić o Lewandowskim, fantastycznym napastniku. Możemy mówić, że Harry Kane wrócił do wysokiej formy, ale Benzema obecnie wskoczył na zupełnie inny poziom. To najlepszy napastnik świata - dodał były stoper Manchesteru United.

Chwilami aż trudno uwierzyć, że wszystkie te pochwały dotyczą piłkarza, który nie dość, że latami musiał żyć w cieniu Ronaldo i harować na strzeleckie popisy Portugalczyka, to jeszcze uznany został w pewnym momencie za persona non grata w reprezentacji Francji. W 2015 roku Benzema został oskarżony o szantażowanie kolegi z kadry Mathieu Valbueny. Miał być pośrednikiem pomiędzy osobami posiadającymi sekstaśmę z jego udziałem i straszył Valbuenę ujawnieniem nagrania, jeśli ten nie zapłaci żądanej kwoty. Za swoją „pomoc” został skazany ubiegłej jesieni na rok więzienia w zawieszeniu.

Wcześniej wyniku afery piłkarz został też wyrzucony z reprezentacji. Ominął go w efekcie zwycięski dla „Trójkolorowych” mundial 2018, a wcześniej również rozgrywane we Francji Euro 2016, na których ekipa Didiera Deschampsa wywalczyła wicemistrzostwo. Do kadry wrócił dopiero na tegoroczne finały Euro 2020. Paradoksalnie - są i tacy, których zdaniem długi rozbrat z kadrą (i w efekcie mniejsza eksploatacja organizmu) jest jednym z powodów obecnej formy Benzemy, który w wieku 34-lat gra tak dobrze, jak chyba nigdy wcześniej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Materiał oryginalny: Karim Benzema - były giermek Cristiano Ronaldo w drodze po Ligę Mistrzów i Złotą Piłkę - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie