Katastrofa w Smoleńsku. Zapis czarnej skrzynki jest już znany. Zobacz, jakie były ostatnie słowa pilotów (wideo)

uw
To było wstrząsające.

Czytaj też:

Czytaj też:

Matura 2010 geografia odpowiedzi arkusze testy

"Prawie do końca nie wiedzieli, że podeszli do lądowania po złym kursie, zbyt nisko i zbyt wcześnie. Prawie do końca nie zdawali sobie sprawy, co im grozi. A gdy już zdali sobie z tego sprawę, zdążyli tylko wykrzyczeć ostatnie słowa przerażenia: Jezu, Jezu!!!" - podaje Fakt

Z rozmowy w kabinie wynika, że załoga prezydenckiego tupolewa nie miała żadnych kłopotów technicznych i nie orientowała się, że leci za nisko, aż do chwili, gdy z kabiny zobaczyła las i ziemię.

Rozmówca Faktu zgodził się na rozmowę pod warunkiem nie ujawniania nazwiska. Mówił, że to bardzo dziwne, ale ostatnie 30 minut nagrania w żadnym stopniu nie wskazywało na jakiekolwiek problemy z samolotem prezydenckim.

***
Czytaj też:
Katastrofa w Smoleńsku. Tajemnice filmu rozwiązane. To oficerowie BOR bronili ciała prezydenta i strzelali. Są zawieszeni (wideo)
***

- Przez większość czasu piloci zachowują się spokojnie. Nie mają sygnałów o tym, aby coś się psuło, było nie tak, aby musieli interweniować. Po prostu rozmawiają, mówią sobie, jak to zwykle bywa w kabinie, o prywatnych rzeczach - opowiada rosyjski prokurator.

Dalsza relacja rosyjskiego prokuratora mówi o wymianie komend między pilotami a wieżą kontrolną. Nagle jednak słychać w kabinie lotów krzyki.

- Daj drugi, drugi... W drugą! - słuchać podniesiony głos w kabinie. Rosyjski prokurator nie jest pewny, co to znaczy. Może to być polecenie wykonania jakiegoś manewru na podstawie poprzedniej, pierwszej komendy, np. ze smoleńskiej wieży kontrolnej. Polscy specjaliści, którym opisaliśmy tę wypowiedź, nie wykluczają też, że to może być wykrzyczane polecenie przestawienia jakiegoś przełącznika. To będzie można ustalić dopiero po nałożeniu zapisu z rozmów w kabinie z zapisem parametrów lotu, czyli dokładnego czasu uruchomienia każdego urządzenia w kokpicie. - podaje Fakt

Najbardziej wstrząsająca informacja były jednak ostatnie słowa z kabiny pilotów. - Trudno było cokolwiek zrozumieć, słychać było tylko krzyki - opowiada rosyjski prokurator. - I wtedy usłyszałem wyraźne, przerażające okrzyki: "Jezu, Jezu!". I było po wszystkim. I koniec, tyle. Tylko tyle... - mówi smutno.

Katastrofa w Smoleńsku. Symulacja:

Katastrofa w Smoleńsku. Zabrakło 5 sekund, żeby uratować samolot

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 64

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Ale pytanie padlo bardzo dobre i nikt nie dal odpowiedzi. Pytanie brzmi: Jezeli (w moim przekonaniu Ruskie strzelali do tego samolotu jak do kaczek) Ruskie dokonali zamachu na samolot, to co dalej? Kto pojdzie na wojne bic sie za polskiego prezydenta, skoro sami Polacy go tak nienawidzilismy?
Obojetne co sobie myslelismy o Nim wtedy i co sobie myslimy teraz. To jest to nasza wewnetrzna sprawa i nikt nie moze bezkarnie zabijac polskiego prezydenta. Jezeli pozwolimy sobie na to, to wszyscy dookola beda robic z Polakami co im sie bedzie chcialo. Tak sie sklada, ze Rosji i Niemcom istnienie Polski zawsze bylo "nieznosne", wiec jezeli Tusk robi wszystko, zeby te dwa kraje do siebie zblizyc, to albo jest idiota, albo agentem obcego panstwa.
j
ja
W dniu 13.05.2010 o 23:43, *** napisał:

znany amerykański polityk powiedział że autor artykułu zwykły nieudacznik i według jego słów powinien najpierw zwiedzić syberię i to na piechotę żeby później nie pisać takich bzdetów.... zero faktów, zero wiadomości tylko sugestie poczty pantoflowej



No właśnie chodziło mi o te "święte słowa" od kogoś, kto rozumie
***
znany amerykański polityk powiedział że autor artykułu zwykły nieudacznik i według jego słów powinien najpierw zwiedzić syberię i to na piechotę żeby później nie pisać takich bzdetów.... zero faktów, zero wiadomości tylko sugestie poczty pantoflowej
j
ja
W dniu 13.05.2010 o 23:19, Po Lechu nie płakałem napisał:

Nie zapytam się gdzie była wtedy matka.Może siedziała z tyłu?



No tak. Odbiegliśmy od tematu.

"– I wtedy usłyszałem wyraźne, przerażające okrzyki: "Jezu, Jezu!”. I było po wszystkim. I koniec, tyle. Tylko tyle... – mówi smutno."

I koniec. I tyle...
j
ja
W dniu 13.05.2010 o 23:19, Po Lechu nie płakałem napisał:

Nie zapytam się gdzie była wtedy matka.Może siedziała z tyłu?



Matka, jak to matka... Zawsze ubolewa nad głupotą dzieci...
j
ja
W dniu 13.05.2010 o 23:18, Gość napisał:

To możliwe że Bóg Ojciec. Na tym etapie śledztwa wszystko jest możliwe. Ale w takim wypadku koniecznie trzeba wyjaśnić, jaki udział w tym wszystkim mają Duch Święty i Bóg Syn. Chcemy prawdy, chcemy prawdy.



1. To, że chcemy prawdy obchodzi tak naprawdę - nikogo

2. "...Na tym etapie śledztwa..." - przepraszam - czego?!

3. Trzeba wierzyć w Trójcę Świętą - i tyle!!!
P
Po Lechu nie płakałem
Nie zapytam się gdzie była wtedy matka.

Może siedziała z tyłu?
j
ja
W dniu 13.05.2010 o 23:13, Gość napisał:

Skoro nie wiadomo gdzie jest, to nie można ze stuprocentową pewnością wykluczyć, że umieszczono go na kremlu. Dzisiejsza kosmetyka pośmierta może zdziałać cuda. Wystarczyło by włosy z przodu podgolić, dokleić bródkę i kamuflaż taki, że nikt się nie zorientuje. niby na samym wierzchu a ukryty lepiej jak Bursztynowa Komnata. Którą też, nomen omen, przed nami ukrywają.



Ooo... nie prawda. Bo to i czachę by trzeba zmienić - ten nasz to przecież kartofel był.
G
Gość
To możliwe że Bóg Ojciec. Na tym etapie śledztwa wszystko jest możliwe. Ale w takim wypadku koniecznie trzeba wyjaśnić, jaki udział w tym wszystkim mają Duch Święty i Bóg Syn. Chcemy prawdy, chcemy prawdy.
j
ja
W dniu 13.05.2010 o 23:08, Gość napisał:

To wszystko nieprawda. Prezydent Kaczyński żyje. Jest na jednej wyspie z Elvisem Presleyem, Merlin Monroe i Jimim Hendrixem. Podobno widziano tam też Dżochara Dudajewa. Tyle że ukrywają to przed nami. Ja się pytam - dlaczego? I kto za to odpowiada



Bóg Ojciec? Dobrze odpowiedziałem?! Mam punkta?!
G
Gość
Skoro nie wiadomo gdzie jest, to nie można ze stuprocentową pewnością wykluczyć, że umieszczono go na kremlu. Dzisiejsza kosmetyka pośmierta może zdziałać cuda. Wystarczyło by włosy z przodu podgolić, dokleić bródkę i kamuflaż taki, że nikt się nie zorientuje. niby na samym wierzchu a ukryty lepiej jak Bursztynowa Komnata. Którą też, nomen omen, przed nami ukrywają.
P
Po Lechu nie płakałem
W dniu 13.05.2010 o 23:10, Gość napisał:

Ja nic nie sugeruję, nic nie wiem. Ja tylko pytam. Przy każdym spisku trzeba sobie zadać pytanie, kto na nim najbardziej skorzystał. Kto najbardziej skorzystał na śmierci Lecha Kaczyńskiego? Komu w sondażach rośnie, gdy innym spada?



To nie wygodna prawda dla ... Peło, tak skrewić i przegrac wybory, i po co sie pytam?
j
ja
W dniu 13.05.2010 o 23:07, Gość napisał:

Nie tylko to ukrywają. Ukrywają też gdzieś ciało prezydenta Kaczyńskiego. Świadczy o tym ten wpis, bodajże z forum Rzeczpospolitej:>>Na pokład samolotu lecącego do Smoleńska, wsiadł człowiek "mały", kłótliwy, przeciętny prezydent, "zaściankowy" i ksenofobiczny, mierny polityk. Autor słów: "spieprzaj dziadu", "małpa w czerwonym", "ja panią załatwię", nie znający słów refrenu hymnu... Pośmiewisko nie tylko satyryków, ale całej Europy i prezydent z rekordowo niskim poparciem społecznym... W trumnie ze Smoleńska, przywieziono "wybitnego męża stanu", "patriotę", "bohatera narodowego", "ojca narodu", "największego Polaka", "równego królom"... Ja się pytam kto podmienił zwłoki?! Gdzie jest ciało Kaczyńskiego ?!Na pewno nie zobaczymy Jego mumii na Kremlu i tych kolejek łaknących Go pozdrowić...

P
Po Lechu nie płakałem
W dniu 13.05.2010 o 23:05, jojo napisał:

cos mi się zdaje ze jestes odmiennej orientacji albo co gorsza masz kompleks małego.Widac na pierwszy rzut oka ze masz z czyms problem.



O witam Weszgeja, ty kokieto ty... pokaz mi swój problemo...
G
Gość
Ja nic nie sugeruję, nic nie wiem. Ja tylko pytam. Przy każdym spisku trzeba sobie zadać pytanie, kto na nim najbardziej skorzystał. Kto najbardziej skorzystał na śmierci Lecha Kaczyńskiego? Komu w sondażach rośnie, gdy innym spada?
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie