Kierowcy zastawiają chodniki autami, a straż miejska nie reaguje

Paweł Tomkiewicz [email protected]
Kierowcy, którzy zatrzymują się przed biurowcem przy Piłsudskiego, podczas parkowania muszą uważać na pieszych i nie tarasować im przejścia.
Kierowcy, którzy zatrzymują się przed biurowcem przy Piłsudskiego, podczas parkowania muszą uważać na pieszych i nie tarasować im przejścia. Paweł Tomkiewicz
Udostępnij:
Jeśli nie ma zakazu zatrzymywania się, a samochód nie tarasuje przejścia, może zatrzymać się nawet na chodniku.

Chodnik to nie jest parking. Kierowcy zastawiają go samochodami, a straż miejska nie reaguje - oburza się nasz Czytelnik. Chodzi m.in. o deptak przed biurowcem u zbiegu ulic Mickiewicza i Piłsudskiego.
Ale, jak się okazuje, kierowcy nie łamią prawa. Jeśli bowiem nie ma znaku zakazu zatrzymywania się, a auto nie tarasuje przejścia, możemy je legalnie zostawić.

Musieli zlikwidować parking
Brak miejsc parkingowych w centrum Ełku od lat jest jednym z głównych problemów kierowców. Trzeba się sporo natrudzić, żeby w godzinach szczytu znaleźć wolne miejsce. Dlatego część kierowców zatrzymuje się na chodnikach, m.in. przed biurowcem przy Mickiewicza 15. Wśród nich są nie tylko klienci, ale i pracownicy okolicznych firm. Ma tam swoją siedzibę wiele instytucji, a także bank, biuro Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej czy biuro podróży. Przed budynkiem nie ma żadnego parkingu, a w podwórku jest zaledwie kilka miejsc postojowych, z których korzystają także mieszańcy sąsiedniego bloku.

Od strony ulicy Piłsudskiego jest natomiast szeroki chodnik i nie stoi tam żaden znak zakazu zatrzymywania się. Dlatego kierowcy korzystają z okazji i zostawiają tam samochody. A to nie podoba się przechodniom. - Tarasują przejścia, jeżdżą po chodnikach, a to jest niebezpieczne. I to w dodatku prawie pod oknami straży miejskiej - komentują ełczanie.

Problem powstał już kilka lat temu, gdy przebudowywana była ulica Mickiewicza.
- Zgodnie z tamtymi przepisami należało zlikwidować wszystkie miejsca parkingowe, które są bliżej niż 15 metrów od budynku - wyjaśnia Krzysztof Skiba, komendant ełckiej straży miejskiej. - Przed frontem budynku jest kilka miejsc, gdzie przy zachowaniu szczególnej ostrożności kierowcy wjeżdżają. Ale pod warunkiem że nie tamują i nie utrudniają ruchu.

Strażnicy miejscy przypominają, że przejście musi mieć szerokość przynajmniej 1,5 metra.

Przyjeżdżają na imprezy, parkują na chodniku

Kierowcy i piesi przyzwyczaili się także do zatłoczonego parkingu i zastawionych chodników przed Ełckim Centrum Kultury. Jednak i w tym przypadku, mimo że stoi tam zakaż zatrzymywania się, strażnicy miejscy nie chcą karać kierowców.

- Ludzie przyjeżdżają do kina, na imprezy, uroczystości i nie chcemy karać ich mandatami - wyjaśnia Krzysztof Skiba.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mickey
Czasami nie rozumiem zachowania strażników ale w tym przypadku popieram ich w całej rozciąglości. Jeśli zostały zlikwidowane miejsca postojowe to dlaczego nie umożliwić parkowania pojazdów oczywiście przy pozostawieniu odpowiedniej ilości chodnika dla pieszych ? Czasami potrafią logicznie myśleć i nie dać się podpuszczać komuś, kto spędza czas na wyglądaniu przez okno i szukaniu sensacji. Proponuję powiększyć zdjęcie z materiału i jasno widać , że te pojazdy nikomu nie przeszkadzają !
e
ełczanin
Straż Miejska w Ełku jest na etacie panującego nam prezydenta pana Andrukiewicza.Czy ja ,jako mieszkaniec miasta Ełk będę głosował na pana Andrukiewicza w następnej turze wyborów na prezydenta miasta Ełk jezeli jego podwładni ukarzą mnie mandatem 100-200 złotowym ? Otóż nie !!! Doskonale z tego sprawę zdają pan komendant Skiba jak i prezydent Andrukiewicz . A więc wszystko zostaje po staremu .Reszta zależy do naszych kierowców i ich logiki myślenia.
m
marzena
Pod latarnią najciemniej.Dzisiaj idąc do urzędu miejskiego przy ul.Składowej chodnik od strony ul.Pogodnej był zastawiony samochodami osobowymi,musiałam przechodzić przez zwały śniegu po trawniku.Gdy doszłam do drzwi wejściowych te były zamknięte a nich napisy WEJŚCIE OD TYŁU BUDYNKU.Kto wydał takie polecenie panie Truskolaski,to jest szczyt chamstwa i ignorowanie petentów.Wejście od tyłu budynku oblodzone tak że można się przewrócić.Kto tam rządzi pewnie jakiś niekompetentny pociotek Sosny albo Polińskiego
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie